devstyle.pl - Blog dla każdego programisty
devstyle.pl - Blog dla każdego programisty
0 17 minut

ASUS Zenbook – opinia i recenzja programisty


03.03.2016

Jesienią nie wytrzymałem i napisałem tekst o jakże wdzięcznym i lekko desperackim tytule „Nienawidzę swojego komputera„. Niestety zgodny był on z prawdą w 100%. W komentarzach dostałem od Was masę porad odnośnie kolejnego sprzętu – dzięki! – i… stanęło na ASUS Zenbook. Wiele osób prosiło mnie o podzielenie się wrażeniami z pracy ze sprzętem, i oto słowo postem się staje. Poniżej dowiecie się o Zenbooku wszystkiego, co trzeba wiedzieć.

Uwaga! Na samym dole pojawił się update tego posta po kolejnych 5 miesiącach użytkowania, więc zachęcam aby doczytać do końca.

Bardzo obawiałem się, że na poszukiwaniu kolejnego laptopa spędzę tygodnie, tak jak to bywało zawsze do tej pory. Pewnie każdy programista to zna :). Fajna sprawa, ale jednak trochę szkoda czasu. Odkryłem super sposób: wystarczy „research” wspomóc szklaneczką whisky (może być pełna po brzegi). O wiele łatwiej podejmuje się wtedy decyzje. Zaoszczędziłem masę czasu bo od odpalenia przeglądarki do złożenia zamówienia minęła godzina. To się nazywa optymalizacja!

UX303LN = 13″ + i5 + FullHD + 12GB RAM + 480GB SSD + 3x USB + podświetlana klawiatura + HDMI + GeForce

Na początek: specyfikacja. Chciałem coś małego i lekkiego, więc kupiłem 13″. Zdecydowałem się na procesor i5 a nie i7: powinien być wystarczający i łagodniej obchodzi się z baterią. Bateria doceni również rozdziałkę FullHD a nie QHD, co na ekranie 13″ i tak raczej mija się z celem w moim przypadku – z dobrym wzrokiem pożegnałem się jakieś 25 lat temu. Niezmiernie zależało mi na >8GB RAMu… i mam 12GB. Chciałem też koniecznie duży dysk SSD, zatem stanęło na 480GB. Do tego obowiązkowo 3x USB, podświetlana klawiatura i HDMI. Oraz dedykowana karta graficzna, żeby w StarCrafta pociapać. Z lekkim zdziwieniem odhaczyłem WSZYSTKIE checkboxy w notatce „oczekiwania względem kolejnego laptopa” przeglądając model UX303LN.

A co z tego wynikło? Opis zacznę od cech bardzo złych, i przechodząc przez złe i dobre skończę na bardzo dobrych. Sprzęt kupiłem w październiku, więc stukam weń od ładnych kilku miesięcy. Nie chciałem pisać niczego wcześniej, na gorąco, tylko dopiero po sprawdzeniu go w boju. Jedziemy.

Bardzo źle

Najgorszą cechą Zenbooka jest to, że… zepsuł się po 3 miesiącach. Padła bateria, tak kompletnie, na amen. Odpięcie zasilania choćby na ułamek sekundy powodowało wyłączenie sprzętu, a wskaźnik naładowania stanął na 0%. W tym samym czasie padł również dysk. Także na amen. Po włączeniu komputera wskakiwał BIOS, a w ‚boot sequence’ dysku w ogóle nie było widać. Na szczęście był zaszyfrowany, zatem bez wnikania w powód awarii mogłem bez większych obaw wysłać go do naprawy.

Po 3 miesiącach bateria i dysk padły na amen. Więc: serwis.

No właśnie… dlaczego wysłać do naprawy? Dlaczego nie przyszedł do mnie do domu Pan Serwisant jeszcze tego samego albo kolejnego dnia? Jak to ma miejsce w przypadku zakupu Della.

Od razu zaznaczę: sama awaria to normalna rzecz. Wszystko się psuje. Miałem wcześniej trzy Delle i każdy zdechł dość szybko, wymagając wymiany płyty głównej. Przyzwyczaiłem się. To co ma znaczenie to sposób obsługi takiej sytuacji przez producenta i przez… sklep. Po fakcie okazało się, że ASUS oferuje gwarancję „on site / next business day”, taką jak Dell. To dlaczego jej nie wykupiłem? Bo Komputronik – skąd pochodzi komputer – mnie o tym nie poinformował! Zezłościłem się tak bardzo, że hej. Ale mało tego, słuchajcie dalej… Wysłałem truchło w małej trumience do serwisu ASUSa i dostałem informację, że baterię wymienią, ale za naprawę dysku policzą sobie 500zł. Bo jest „nieoryginalny”. WAAAAAAT??? Kolejna wtopa Komputronika: nigdzie nie ma informacji o tym, że oferowana konfiguracja z SSD to ich wymysł i oni wstawiają tam SWÓJ dysk! Dysk, który nie jest objęty gwarancją ASUSa. Więc nawet gdybym miał gwarancję onsite/NBD, to i tak dysku by mi nie naprawili. Wysłałem do Komputronika maila z pytaniem dlaczego mnie o tym nie poinformowali w momencie składania zamówienia, ale nie otrzymałem odpowiedzi. Thanks for nothing w takim razie.

Na Twitterze ktoś mi napisał, że przed zakupem powinienem porównać specyfikację na stronie ASUSa ze specyfikacją w ofercie Komputronika oraz czytać fora sprzętowe, to bym wiedział, że sklepy wstawiają własne komponenty. No sorry zią, gdybym przed każdym zakupem musiał robić coś takiego, to niczego bym nigdy nie kupił. Co się stało z „klient nasz pan”?

W sumie komputer zniknął z mego domostwa na 21 dni. 11 dni w ASUSie i 10 dni w Komputroniku. Z czego 4 dni to transport kurierami a kolejne 6 dni: weekendy. Wydaje mi się, że całkiem sprawnie poszło. Ale mimo wszystko… 21 dni z poprzednim sprzętem, którego – jak pisałem – nienawidzę, zostawiło skazę na mej delikatnej psychice. Ale i tak całe szczęście, że Robert-Ultrico jeszcze nie wysłał do mnie kiziorów po odbiór firmowego hardware’u, przynajmniej nie musiałem kupować kolejnego komputera na ten czas. Oj, wtedy to bym się dopiero zeźlił.

Jeżeli chodzi o obsługę klienta, to ASUSowi nie mam nic do zarzucenia. Nie ukrywam, że byłem całą sytuacją bardzo zirytowany, ale spokojnie reagowali na moje żale zarówno przez e-mail, jak również na Twitterze i Facebooku. Nawet zadzwonili do mnie, żeby wyjaśnić wszystkie wątpliwości. Szacun – wyglądało to o wiele lepiej, niż się spodziewałem. Zastrzeżenia mam właściwie jedynie do strony www przyjmującej zgłoszenia. Jakiś geniusz zdecydował, że pole „opis usterki” pomieści tylko 250 znaków. Twittera się naużywali za bardzo, albo w bazce mają nvarchar(250) i nie chce się zmieniać. W każdym razie mój opis się tam nie zmieścił i resztę dosłałem mailem.

Serwis ASUSa: na plus. Sprzedaż i serwis Komputronika: na minus.

Natomiast Komputronik… Wiecie, zdecydowałem się na nich, ponieważ miałem w głowie przekonanie, że to jest TEN sklep. Co ten marketing! Że lepiej kupić tam niż w jakiejś firmie-krzak na Allegro, nawet jeśli jest trochę drożej. A okazało się to co napisałem wyżej: nie wykupiłem gwarancji onsite bo mi o tym nie powiedzieli. Wysłałem dysk do serwisu ASUSa, bo mi nie powiedzieli, że to ich (gdyby nie wadliwa bateria to niepotrzebnie bym stracił kilkanaście dni na odsyłanie tam komputera). A dodatkowo: system obsługi reklamacji nie działa. Paczkę wysłałem we wtorek, odebrali ją we środę (raport z DHL). Dopiero po kilku kolejnych dniach zgłoszenie zmieniło status z „oczekujące na dosłanie” na „odebrane”. I nadal jest „odebrane” pomimo tego, że komputer mam już w domu. Gdybym ich codziennie nie pingał mailem (co powodowało kolejne skoki ciśnienia, szczególnie gdy dostałem raz odpowiedź „Prosiłem w poprzednim mailu o cierpliwość i poinformowałem o opóźnieniu„… starą swoją poproś!) to nie wiedziałbym kompletnie co się dzieje. A już szczytem wszystkiego była odpowiedź „proszę z komputerem przesłać xero faktury” na mojego maila zawierającego w załączniku skan faktury. Akurat drukarka (HP) też mi się zepsuła, nie będę latał po mieście żeby skopiować fakturę, którą mają w swoim systemie.

Update 04-03-2016: Okazało się, że Zenbooki nie mają gwarancji NBD/onsite. Dlatego też ani Komputronik ani x-kom jej nie oferują. Więc: serwis ASUSa mi ściemniał na początku. Nieładnie.

Źle

Dobra, najgorsze za nami. Popsuł się, naprawili, działam dalej. Z nadzieją, że za kolejny kwartał znowu nie zdechnie. Zobaczymy.

Bardzo narzekałem na głośniki w moim poprzednim kompie – Clevo. A w Zenbooku jest chyba jeszcze gorzej! W reklamach piszą „niezwykle mocny dźwięk o pełnym zakresie częstotliwości„. Może i tak jest. Ale niestety – nie da się tego zweryfikować. Bo komputer SZEPCZE. Nie można tego inaczej nazwać. Gdy w hotelu puściłem sobie jakąś prezentację techniczną na jutubie – nic nie mogłem zrozumieć, bo rozmowa z pokoju obok ją zagłuszała. Sic! Ale u mnie wszystko ma dobrą stronę – ta sytuacja posłużyła za świetny powód do zakupu Bose SoundLink Mini II – małego głośniczka na bluetooth, który potrafi zatrząść szybami i gra lepiej niż niejeden zestaw audio.

Głośniki, bluetooth, wifi, touchpad… jest tak sobie, da się lepiej.

Skoro jesteśmy przy Bluetooth: dupy nie urywa. To jest coś, co powinno „po prostu działać”. A nie do końca tak jest. Trochę się wkurzyłem, gdy po wydaniu ponad 700zł na zewnętrzny głośnik dźwięk puszczany przezeń z komputera… przycina się. Pomaga otwarcie klapy laptopa – wtedy cięcie dźwięku z „nieakceptowalne” spada do „może być”. Przynajmniej dla mnie, ale już moja Joanna nie potrafi tak filmu obejrzeć bo… cóż, jest to słyszalne cały czas. Pytałem w ASUSie jak można temu zaradzić i nie otrzymałem odpowiedzi. A, i to zdecydowanie jest problem komputera a nie głośnika, bo dźwięk puszczany z telefonu działa bez problemu.

Kolejna kwestia „łączności”: WIFI. Prawie nie mam zastrzeżeń, ale… trochę mam :). Nie wiem co za karta tam siedzi, ale z niektórymi sieciami nie chce się łączyć. Przed jedną konferencją siedzieliśmy w jednym pokoju z Gutkiem i z hotelową siecią połączyło się wszystko: nasze telefony i Gutka komputery. Tylko Zenbook tego nie potrafił. Dziwne. Krótko przed awarią dysku i baterii pojawił się jeszcze jedna niepokojąca cecha: po restarcie komputera musiałem czekać 3-5 minut, aż wifi w ogóle zacznie działać. Rozgrzewało się czy co? Teraz, po formacie, jest OK.

Denerwują mnie też przyciski w touchpadzie. Są tak cholernie toporne i głośne, że… ich nie używam. Rozszerzyłem swój skrypt autohotkey i prawy/lewy/środkowy/podwójny klik realizuję klawiaturą.

Jak widzicie, nie jest idealnie. Ale teraz, ubabrani dziegciem, skaczemy do miodu. Będzie tylko lepiej.

Dobrze

Do zakupu skusiło mnie kilka rzeczy, a jedną z nich była cena. Pogodziłem się z tym, że na kompa wydam z dychę. A tutaj zaskok: za niecałe 4200 mam sprzęt spełniający moje wszystkie wymagania, w bonusie dorzucając kilka innych zalet. Pomyślałem sobie nawet, że jeżeli wydajność okaże się niewystarczająca, to za pozostałe 6k kupię jakąś gamingową cegłę, a zenbook zostanie na prezentacje, szkolenia i „do noszenia po domu”.

Nie zrobiłem tego, więc wydajność jest OK. Na pewno z i7 byłoby szybciej niż z i5, ale żeby Visual Studio działał tak szybko jak bym tego chciał to musiałbym chyba postawić go na Azurze. Tzn żeby nic innego, tylko jedna instancja Visuala, na całym Azurze stała. Wszystko inne: bez zarzutu. Dodatkowe info: całość zaszyfrowana jest BitLockerem. Nawet w gierki pograłem na wysokich detalach w FullHD, podłączając 27″ monitor. Co prawda nie były to nowości, ale StarCraft II czy Space Marine śmigały aż miło. Dungeon Keeper 2 też, ale to akurat nie zaskoczenie :). Dało się wtedy czuć bijący od maszynki żar, lecz niech sobie się grzeje jak chce, grać na kolanach i tak nie będę.

Wydajność: w porządku. Klawiatura: świetna. Wygląd: na plus.

Co do monitora 27″: da się rzucić na niego 2560×1440 przez HDMI. Zacnie, tego oczekiwałem. Oczywiście nie do grania, ale do „codziennego użytku” – jak znalazł.

Oprócz monitora podłączam do niego oczywiście zewnętrzną klawiaturę, bo staram się jak najwięcej pracować przy biurku. Jednak gdy najdzie mnie ochota na popisanie na fotelu czy romantycznie na zielonej polance, w lasku, między papierzakami, oczekując na jednorożce i dziewice (nigdy się to nie zdarzyło BTW) to bez skrzywienia klepię w zenbookową klawiaturę. Zdecydowanie daje radę. Trochę wkurza przycisk „Power” wstawiony w miejsce „Delete”, ale idzie się przyzwyczaić. Aaa, i co istotne: klawiatura posiada przycisk „menu”, często nieobecny w laptopach. Świetnie sprawdza się również jej dyskretne podświetlenie (na Win10 zaczęło działać dopiero po instalacji dodatkowych sterowników od ASUSa). Jest to prawie najlepsza klawiatura, z jaką miałem styczność w laptopie (lepsza była tylko w Dell Vostro 3350, na którym działałem w 2012-2013).

Sprzęcik prezentuje się bardzo przyzwoicie. Taka applowa estetyka, ale bez japka na wierzchu. DLA MNIE SIE TO PODOBA.

Bardzo dobrze

Byłem zaszokowany, gdy wyłączyłem to stare ohydne Clevo i włączyłem Zenbooka. Jakbym z Dworca Centralnego przeniósł się do prosektorium. W OGÓLE go nie słychać! Nie wydaje ŻADNEGO dźwięku. To jest po prostu cudne. Niektóre Zenbooki mają pasywne chłodzenie, ale ten chyba nie (jak pisałem, nie wnikałem zbytnio w szczegóły podczas zakupów… więc może jednak ma?). Brzmi jakby nie miał tam w bebechach żadnych wiatraków. Kocham to. Niezależnie co robię: programuję, piszę czy gram, cisza jest niezakłócona. I spokojnie mogę ją zakłócać Behemothem czy Kalibrem, nie robiąc głośniej z powodu komputerowego białego szumu.

Kocham kompletną ciszę, prawie zerową wagę oraz baaardzo długi czas działania na baterii.

„Ach, bardzo się podjarałam i poczułam rozkoszny dreszcz, gdy pierwszy raz wzięłam go do ręki!”. Brzmi znajomo? Jak z 50 ryjów Szarego, czy coś tam. Ale taka prawda: podniosłem Zenbooka jedną ręką i spokojnie mógłbym na niego położyć dwa kolejne, a łapa by nie drgnęła. Podczas gdy Clevo nieraz padał na podłogę bo „tym razem na pewno uda mi się go przenieść jedną ręką”, a prawie nigdy się nie udawało. Mogłem go używać zamiast hantli i brać na klatę. Zenbook jest leciutki jak… no, może nie aż jak piórko, ale jak coś bardzo lekkiego. Podoba mi się to tak straszliwie, że na wyjazdach zacząłem prawie wszędzie chodzić pieszo. Nawet jeśli mam dokądś 40 minut drogi to idę sobie z buta nie mogąc uwierzyć, że niosę torbę z laptopem, a ręka po minucie nie szoruje kłykciami o chodnik. Poprzedni sprzęt często woziłem w walizce na kółkach (sic!).

I wreszcie: bateria. Podczas pierwszego szkolenia prowadzonego na tym sprzęcie okazało się, że przewód zasilacza jest dość krótki i nie sięga do gniazdka. Cały dzień szkolenia (a więc Visual Studio + SQL Server + PowerPoint + rzutnik) przejechałem na baterii, podładowując ją tylko trochę w przerwie obiadowej. Spokojnie wystarczy na 6-7 godzin kodowania, a do przeglądania netu pociągnie pewnie i z 9. Oczywiście dopóki się nie zepsuje :). Ale: duże propsy, nie spodziewałem się tak dobrego wyniku.

Werdykt. Proszę kucnąć, Procent idzie!

Na początku byłem z tego komputerka BARDZO zadowolony. Potem się zepsuł i go znienawidziłem. Ale w trakcie oczekiwania na jego powrót z serwisu kilka osób zapytało mnie o opinię i okazało się… że po ochłonięciu nie mogę się tego powrotu doczekać. Z takie pieniądze otrzymałem więcej niż oczekiwałem. Owszem, nie powinien się psuć. Ale co zrobisz: kupując sprzęt wiem, że się zepsuje prędzej czy później. Taki mamy klimat, jak nie kręcisz – dupa z tyłu.

Jest w porządku. Ale czy bym kupił drugi raz…? Tego nie wiem.

Ale tak szczerze mówiąc… nie wiem, czy gdybym teraz kupował kolejny komputer, to znowu byłby to Zenbook. Pewnie przyjrzałbym się dokładniej Dellowi (XPS?) czy Lenovo (są 13″ ThinkPady), które podobno wymiatają. Tylko wtedy nie za niewiele ponad 4kpln. Trochę niesmak po awarii jednak pozostał i nie wiem, na ile mogę mu teraz ufać zabierając go na prezentację czy kilkudniowe szkolenie. Z drugiej strony: nie wiem czego bym szukał u konkurencji, poza gwarancją onsite/NBD, a ta przecież ominęła mnie tylko z winy Komputronika.

Na szczęście nie muszę takiej decyzji na razie podejmować.

Macie jakieś dodatkowe pytania? Walcie śmiało! Tylko proszę, nie zaczynajcie znowu dyskusji „kup Maca” :).

UPDATE 30-07-2016

Wczoraj stało się to, o czym czytałem wcześniej w internecie: w Zenbooku pękł zawias. Komputer stoi zwykle na biurku, podpięty do zewnętrznego monitora. Podczas otwierania nastąpił trzask i poniżej efekt. Jestem w kontakcie z serwisem, mam nadzieję, że wymienią. Napiszę gdy sytuacja się wyjaśni.

zenbook-zawias

UPDATE 22-09-2016

Dopiero niedawno mogłem pozwolić sobie na wysyłkę sprzętu do serwisu. Razem z zamówieniem kuriera i transportem całość zajęła 5 dni roboczych. Mam nową obudowę, wszystko wymienione.

UPDATE 02-06-2017

Zenbook wylądował w serwisie po raz czwarty. Prawie wszystko w nim się zepsuło. HDMI, kamerka, głośniki, chłodzenie, bateria, czujnik oświetlenia…
Serwis zdecydował, że sprzęt nie nadaje się do naprawy. I dobrze. Czekam na zwrot kasy (ma to potrwać do miesiąca). Trafił mi się wyjątkowo pechowy egzemplarz… bo niemożliwe, by wszystkie były takie.

UPDATE 25-07-2017

Dostałem kasę z powrotem. Przygoda zakończona. Tymczasem kupiłem sobie MacBooka jednak… i jest naprawdę bardzo dobrze.
Over & out!

Nie przegap kolejnych postów!

Dołącz do ponad 9000 programistów w devstyle newsletter!

Tym samym wyrażasz zgodę na otrzymanie informacji marketingowych z devstyle.pl (doh...). Powered by ConvertKit
Powiadom o
Iwona

Też mam Zenbooka, ale nieco słabszego, bo potrzebnego jedynie jako komputer przenośny uzupełniający stacjonarkę na której najczęściej pracuję. Jest lekki i poręczny i ku mojemu zdziwieniu lżejszy od MacBooka:) W sumie nie jestem aż tak przywiązana do szczegółów o których piszesz – dźwięk, BT itd Z siecią WIFI nie miałam problemów no i jeszcze się nie zepsuł;) Jednak mam go dopiero niecały rok i nie używam non stop – tylko konferencje, warsztaty, kanapowanie, leżakowanie na świeżym powietrzu itp;) Ale kupiłam go nie w Komputroniku a w X-Kom, którego tym samym chciałabym troszkę polecić, bo bez problemu wyjaśnili mi, że dysk… Czytaj więcej »

Qba
Qba

Sorry, ale co jest dobrego w tym że sklep samowolnie ingeruje w specyfikację i nawet nie informuje o tym konsumentów?

Przecież to skandaliczne postępowanie, a wręcz oszustwo.

Jakub Piesik
Jakub Piesik

Trochę sprawdzałem specyfikację i widzę, że obsługuje do 3 wyświetlaczy – czyli dwa zewnętrzne plus laptop? Możesz to potwierdzić?
No i jak wygląda jeszcze kwestia rozbudowy pamięci RAM? Bo Ark Intela mówi, że do 32 GB co mnie strasznie „jara” ;)

NIkodem
NIkodem

Potwierdzam.
Mam jeden podłączony po HDMI, drugi DSUB podłączony przez przejściówkę do MiniDP + ekran ZenBookai wszystko gra.

patrycja
patrycja

„No sorry zią, gdybym przed każdym zakupem musiał robić coś takiego, to niczego bym nigdy nie kupił” – święta prawda. BTW mam telefon Asusa i również jestem bardzo zadowolona z obsługi klienta. Zawsze trafiam na bardzo miłych, pomocnych i kompetentnych konsultantów (szok, że tacy konsultanci w Polsce istnieją, tym bardziej, gdy co chwilę dzwoni się na infolinie Oragne/Play itp.). Swoją drogą Asus ma nawet darmową infolinię, to też jest na plus. Zastanawiałam się nad ZenBookiem, bo kusiła mnie niewielka waga i wytrzymała bateria, poza tym laptok ma całkiem spoko specyfikację i fajnie wygląda, ale po Twojej recenzji chyba jeszcze zastanowię… Czytaj więcej »

Qba
Qba

Mnie od Zenbooka odrzuca mulący dysk HDD i wolne WiFi, które gubi zasięg.

@rek

Ja właśnie czekam na zwojego zenbooka już z nowszej linii – niestety bez podświetlanej klawiatury :( mam nadzieję, że będzie banglał bez problemu. Propsy dla x-kom-a zaproponowali mi ubezpieczenie 4 lata na kradzieże i przypadkowe uszkodzenia ale niestety w cenie prawie 1/4 sprzetu :/

Qba
Qba

A dysk, pamięć i Windowsa masz oryginalne?

Łukasz
Łukasz

Ja 3 miechy temu kupiłem Lenovo ThinkPad E450, czyli 14″. Na baterii mogę intensywnie pracować max 4h, surfować trochę dłużej. Póki co nie miałem z tym lapkiem żadnych problemów dlatego jestem mega zadowolony i mogę powiedzieć, że kupiłbym ponownie. Przy wyborze lapka kierowałem się tym (oprócz wydajności), żeby był w miarę mały oraz żeby matryca była matowa. Kosztował jakoś 3800zł, wiec wydaje mi się, że przyzwoita cena.
Do ThinkPadów mam mega duże zaufanie, bo w czasach kiedy na gwałt potrzebowałem kupić lapka, kupiłem jakiegoś używanego ThinkPada (T61?) i jest on do dzisiaj używany do surfowania po necie i oglądania filmów.

@rek

Miałem a właściwie mam T61. Niestety z grafiką nvidii i w tym konkretnym modelu nvidia zaliczyła fakap. Się im procki wewnątrz rozklejają. Mi się podobał ich serwis. Powiedzieli, żeby przyjechać z samym laptopem – bez papierów bo gwarancja jest World Wide. Na miejscu po skończonej robocie zapytałem ile kosztują zawiasy bo nie podoba mi się że tak lataką – luz jakiś 1cm. Powiedzieli, że mi wymienią. Na moje pytanie jak to, przecież to jest mechaniczne. Facet mi z satysfakcja w oczach i głosie odpowiedział „Panie, mamy najlepsze zawiasy na świecie, jak coś się Panu w nich nie podoba wymieniamy na… Czytaj więcej »

Łukasz
Łukasz

U mnie te zawiasy w T61 są fatalne – nie wyobrażam sobie, żeby pracować na tym kompie w pociągu :D No ale to już staruszek i należy go stawiać z szacunkiem na stolik ;)

Qba
Qba

Z tanich jest 13 calowy ThinkPad 13.

Bartek
Bartek

Zenbooka używa moja dobra znajoma właśnie w takiej konfiguracji: dwa monitory + laptop. Oczywiście poprzez stację dokujaca. Jeśli chodzi o RAM to niestety. Z tego co doczytałem to Zenbooki maja wlutowane pamięci w płytę główna, ale wydaje mi się, że sa też modele z jednym zlotem na rozszerzenie.

bobiko

Kilka miesięcy temu tez zastanawialem sie nad nowym lapkiem, by wystarczył na kilka dobrych lat ;) Najpierw zaczałem od maków, których zakup nowego egrzemplarza znacnei przewyższał mój budżet (tak max 4500zł) No a przyzwyczajenie do windowsa swoje zrobiło, mimo ze i tak korzystam z unix’owych rozwiązań. Zatem pozostał zakupić taki model z licencją PRO (a dokładnie z update do 10). I tak własnie trafiłem na AsusPRO (biznesówka, coś jak Thinkpady ;) p2520lj dm0094g z modyfikacją dokonaną przez x-kom’a: 16GB + 240GB SSD oraz z licencją win7 pro z win8.1 na płycie. I musze przyznać, ze jestem pod wrażeniem działania, zwłaszcza… Czytaj więcej »

Qba
Qba

Mankamentem to jest ten nieoryginalny dysk i Windows zainstalowany przez sklep z płyty.

Marcin
Marcin

Czy wiadomo jaki był powód, że dysk padł po 3 miesiącach?
To już 3 przypadek w ciągu ostatnich paru miesięcy, gdy słyszę, że po 3 miesiącach komuś padł dysk – zawsze chodzi o SSD.

Sam mam SSD więc pytanie, czy coś trzeba zmieniać np. w konfiguracji Windowsa jeśli pracuje się z dyskiem SSD?

Czy da się włączyć BitLockera, jeśli komputer posiada tylko jedną partycję (bez stawiania wszystkiego od nowa)?

Andrzej S.

MARCIN,

Jeśli chodzi o włączenie BitLockera, to w podlinkowanym w tym artykule poście: http://www.maciejaniserowicz.com/2016/02/22/dlaczego-trzeba-szyfrowac-dysk/ na samym końcu jest jednozdaniowa instrukcja, jak go włączyć. Ja wykonałem i potwierdzam, działa :)

Pozwolę sobie zacytować:

Zrób to TERAZ. Na Windows: wchodzisz w Mój Komputer, klikasz prawym na dysk, wybierasz opcję “zaszyfruj BitLockerem” czy jakoś tak… I już. Done. Pomieli dyskiem, pomieli, i świat stanie się lepszy.

Różnicy w wydajności nie zauważyłem żadnej. Również w trakcie szyfrowania mogłem normalnie korzystać z komputera. Polecam!

Tomek Onyszko

To masz inną opinię – używam SSD w różnych komputerach (4 różne w tym czasie) od 5 lat – żaden nie padł.

Qba
Qba

To był nieoryginalny dysk SSD zamontowany przez sklep w miejsce HDD.

W dodatku tani, wolny i awaryjny model.

Qba
Qba

Mniej więcej wiem jaki, bo ludzie podają modele na internetowych forach o notebookach.

Andrzej S.

Głośnik za 700 zł?? Grubo! :D Chyba bym się wściekł, jakby się okazało, że mój laptop z nim przycina…

Marcin

Jaka to dokładnie i5tka?

tmik
tmik

Odnośnie trzeszczącego dźwięku po BT, sprawdzałeś czy inne urządzenie ma ten sam problem tzn. np jakieś słuchawki BT? Jeżeli przy zamkniętej klapie trzeszczy bardziej a przy otwartej mnie, to może chodzi o zarządzanie energią? Ustaw plan zasilania na „Wysoka wydajność”. Spróbuj wyłączyć wszystko oprócz „Audio sink” we właściwościach głośnika BT. Ustaw głośnik BT jako domyślne urządzenie odtwarzające. Włącz tryb „zezwól aplikacjom na przejęcie urządzenia na wyłączność” we właściwościach głośnika. Obadaj temat WASAPI w windowsach, np. wtyczka dla foobar albo specjalna flaga dla Chrome (jako parametr przy uruchamianiu „-exlusive-mode-audio”, dodatkowo przy przełączaniu użytkowników w windowsach muzyka nadal będzie grać). Musisz sam… Czytaj więcej »

k2k
k2k

Ja ze swojej strony poleciłbym Ci właśnie maca :), nie wiem skąd takie uprzedzenie żeby nie było dyskusji „kup maca”. Ja osobiście używam Macbook’a Air 13 z 2013 roku i bardzo sobie chwale. Pracuje jako developer net i przy okazji poznałem nowy system OS X. Korzystam z maszyn wirtualnych i nie mam z niczym generalnie problemów. Ja wiem, że cena itd., ale jak sobie właśnie skalkulujesz problemy awarie (niepotrzebne nerwy) z typowymi laptopami windows to moim zdaniem wychodzi na plus. Swoją drogą my developerzy nie zarabiamy na tyle mało, aby kluczowe narzędzie jakim jest laptop było problemem (pomijam laptopy w… Czytaj więcej »

tomaszk-poz
tomaszk-poz

Nie wiem, dlaczego siejesz FUD na temat lapkow z Windowsem. W sytuacji Maciej to nie jest najlepszy pomysł. Raz, że drogo, dwa korzysta z Windows, trzy maki nie są takie super – a to schodzi powłoka, a to aktualizacja uwala Ethernet (ostatnio). OSX Yosemite określany jest mianem beta. Krótka gwarancja (rok) i słaba gwarancja (brak NBD, on-site) i do tego gadki serwisów „odprysk na szkle ekranu” – defekt kosmetyczny nie podlega …. Stacjonarne tez sa niedorobione – sławny kurz za szybą czy pakowanie do Maka Retina stacjonarnego za 8k dysku HDD :-D (włącza się długo). Wystarczy kupić dobrego laptopa z… Czytaj więcej »

k2k
k2k

Nie sieję żadnego FUD żeby była jasność, wyraziłem swoje zdanie i propozycje. Bez obrazy ale ja mam służbowego laptopa HP i powiem szczerze, że nie kupiłbym takiego sprzętu prywatnie – przede wszystkim ze względu na jakość wykonania… Ale każdemu według uznania i potrzeb. Z tym Yosemite i brakiem możliwości zmiany systemu na starszy to trochę pojechałeś. Nie wiem skąd taka opinia? Moim zdaniem wynika to z Twojej niewiedzy w temacie i powtarzaniu gdzieś tam zasłyszanych opinii. Swoją drogą to aktualnie jest już system El Capitan (i tylko taki system dostaniesz na nowych laptopach). A co do zmiany wersji – ściągasz… Czytaj więcej »

tomaszk-poz
tomaszk-poz

„ale jak sobie właśnie skalkulujesz problemy awarie (niepotrzebne nerwy) z typowymi laptopami windows to moim zdaniem wychodzi na plus” a co to jest? Odnośnie HP/Lenovo/Dell – są serie słabe i są serie prof. Te drugie są droższe i mają inne materiały, gwarancja, inny serwis. W tańszych HP do domow (seria Pavilion) odklejaly sie karty graficzne – HP syf. W drogich profesjonalnych Makach Pro odklejaly sie karty graficzne – Apple super? „Z tym Yosemite i brakiem możliwości zmiany systemu na starszy to trochę pojechałeś. Nie wiem skąd taka opinia? ” Z forum użytkowników oraz: https://support.apple.com/pl-pl/HT201686 „korzystać z bootcampa bez najmniejszych problemów… Czytaj więcej »

k2k
k2k

Nie będę Ci przytaczał linków do forów z problemami z windows bo nie czas i miejsce :). Powiem krótko znasz sprzęt i soft z którym nie ma problemów :)? O jakim sprzęcie/sofcie są tylko pozytywne opinie? Swoją drogą może szkoda, że nie kupiłeś tego maca bo może miałbyś inny punkt widzenia (poparty własnymi doświadczeniami), może mniej skrajny…

tomaszk-poz
tomaszk-poz

„Nie będę Ci przytaczał linków do forów z problemami z windows bo nie czas i miejsce :). ” No i to samo mogę Ci wyslac na temat MacOS. Zauwaz, ze maszyn z Windowsem jest ponad 8x więcej i częściej pracuje na nich gimbaza-grzebacze z maszynami za 2k maks. Mogę odpowiedzieć jak Ty: „kup HP, bezawaryjność i jakość wykonania jest bezcenna. W moim nic nie skrzypi, nic sie nie wyciera – oprócz lekko klawiszy, działa stabilnie 3 lata od rana do wieczora (praca w domu), klapa sie nie chybocze, pracuje stabilnie etc etc. ” „O jakim sprzęcie/sofcie są tylko pozytywne opinie?”… Czytaj więcej »

Qba
Qba

Jeszcze nie spotkałem się z sytuacją by w nowym MacBooku prosto ze sklepu był nieoryginalny dysk.

tomaszk-poz
tomaszk-poz

Maciej, bluetooth to slabe rozwiązanie do przesylania dzwieku. Sa rozwiaza, gdzie możesz po wifi wysylac dźwięk do urządzenia stereo. I kupnei do samodzielnego zestawienia (RasberryPi + karta muzyczna na USB).
Jakbys zmienial kompa, polecam strone http://www.notebookcheck.pl/ (i macierzysta http://www.notebookcheck.com/) sa tam dogłębne testy (jakosz, czas, throttling, pwm ekranu, czas na wifi/bez glosnosc etc)

TMIK
TMIK

Ciekaw jestem jakie rozwiązanie konkretnie masz na myśli. Co pozwala na wysyłanie dźwięku po WIFi?. Bo jeżeli streamowanie po dlna to i owszem zadziała, ale do filmów/grania się nie nada bo opóźnienia będą takie że obraz z dźwiękiem kompletnie się rozjedzie. A kalibracja stałego opóźnienia też nie zda egzaminu, chociażby ze względu na różne odległości pomiędzy laptopem/routerem/rendererem DLNA. Do tego dołóż okazjonalne czkawki przy większym obciążeniu sieci i bardzo ograniczona mobilnośc takiego rozwiązania. Bluetooth jest jak najbardziej na miejscu, szczególnie że z rozszerzeniem APTX jakość jest więcej niż dobra (ale to i tak trzeba mieć głosniki za dobre pieniądze żeby… Czytaj więcej »

tomaszk-poz
tomaszk-poz

Rozwiazan jest kilka, kiedyś sie tym interesowałem, ale zmieniłem miejsce zamieszkania i nie mogę odpalać mikrowiezy (cienkie sciany, sasiedzi).
Obciazenie sieci zalatwic można qos lub druga podsiecią. Mobilnosc – zgodze sie, ale tu już wchodzimy w szczegoly zastosowan.
Ja preferuje słuchawki, wiec dalej nie drazylem, zwłaszcza, ze w bluetooth kompresowany jest strumien dzwiekowy (nie leci po czystym 44,1k/16) i mogą być jaja. Chyba, ze sie myle, ale zraziłem sie do bluetooth po paru probach.

Artur
Artur

Chromecast Audio – podoba mi się :) Dzięki za info

Qba
Qba

Warto zwrócić uwagę, że na Notebookcheck piszą o wolnych nieoryginalnych dyskach SSD, wolnym i gubiącym zasięg WiFi oraz kiepskich zawiasach w Zenbook ach.

Qba
Qba

Piszą jakie to są modele SSD i jakie mają szybkości odczytu oraz zapisu, więc można porównać do dysków w innych laptopach.

Porównują też szybkość i zasięg kart WiFi do laptopów konkurencji takich jak Dell XPS 13, MacBook Air 13, ThinkPad 13 itd.

No i jest też pełno negatywnych opinii o zawiasach oraz przeciętnym serwisie.

Co ciekawe na innych internetowych forach i portalach o notebookach również są opisane te same wady.

A i wcale nie pracuję dla konkurencji.

Łukasz Herok

Polecam ThinkPad Lenovo X1 Carbon z wyświetlaczem 2K. – Rewelacyjny, super wyraźny 14″ wyświetlacz 2K (Win i Linux wykrywa wyświetlacz HiDPI i wszystko jest normalnego rozmiaru) – też noszę okulary ;) – Lekki, ciennki – mobilny (komfortowo się pracuje w różnych warunkach), – ciągła praca na baterii 4-8h, (przy wszystkim na maxa, jakby się włączyło oszczędzanie to pewnie wyciągałoby się dużo więcej) – cichy – wentylator prawie nigdy się nie włącza a jak się włączy to trzeba się wsłuchać że chodzi, – bezproblemowa praca w Linuxie, – wygodna, podświetlana klawiatura (Fn jest zewnętrzny, ale okazuje się że jest to bardziej… Czytaj więcej »

Qba
Qba

4-8 h to lipa kiedy konkurencja trzyma 12 h.

W tą bezproblemową pracę na Linuksie nie wierzę, na pewno są mniejsze lub większe problemy ze sterownikami.

Konrad

Cześć!

Posiadam Dell-a XPS i jestem z niego bardzo zadowolony. Mój L702X ma już prawie 4 lata. Żadnej usterki, żadnego problemu. Bateria na nowości trzymała 6 godzin. Laptop nawet zaliczył upadek, jest przewożony i przenoszony w plecaku. Minusem jest tylko duża waga. Wśród atutów na pewno znajdą się jakość wykonania, dwa miejsca na dyski twarde, jakość dźwięku i podświetlana klawiatura.

Qba
Qba

A ile teraz trzyma na baterii?

Konrad

Zajechałem oryginalną baterię. Głównie z powodu wady, że wtyk zasilacza się luźno trzymał i wypadał. Trzymają na kolanach laptopa nie mogłem sobie pozwolić na pracę bez baterii chcąc być podpiętym do zasilania. Jednak po prawie 3 latach trzymała 1.5h na visual studio + Internet. Zdechła w ciągu miesiąca.

Dawid

Bo się kupuje outletowego Della z NBD, nówkę sztukę za 2/3 ceny oficjalnej, i się nie ma problemu ze sprzętem, gwarancjami, serwisem sklepu i innymi utrudniaczami życia.
Ja tak prawie dwa lata temu kupiłem Latitude E6440 za 4600 brutto podczas gdy w oficjalnym sklepie cena oscylowała ok. 6-7 tys.

tomaszk-poz
tomaszk-poz

„Bo się kupuje outletowego Della z NBD” możesz rozwinąć temat? Gdzie to można kupic? w PL?

Dawid

Na Allegro znalazłem firmę, obejrzałem osobiście w ich siedzibie i kupiłem. Normalny nowy sprzęt, faktura VAT, gwarancja, itd.

Qba
Qba

Skoro outletowy to jest używany i poserwisowy, a nie nowy.

A faktura to pewnie jest VAT marża.

tomaszk-poz
tomaszk-poz

Myslalem, ze outlet to sprzedaż resztek magazynowych, końcowek serii.

Qba
Qba

Czasem też, ale zwykle są laptopy ze zwrotów.

Dawid

Nie pisałbym, że to nowy laptop, gdyby nie był nowy, ani że dostałem fakturę VAT, gdyby to nie była faktura VAT. Nie rozumem jaki cel ma ta zabawa w internetowego jasnowidza… Laptop był nowy – w sensie nie używany wcześniej przez nikogo innego. Faktura VAT miała cenę netto i stawkę 23% od tej ceny, nie od marży lombardzisty. Dell Outlet to laptopy pochodzące np. z nieodebranych zamówień. Ich wadą jest to, że są już gotowe, więc nie można ich sobie skonfigurować oraz to, że trochę gwarancji już im upłynęło – bo ta jest liczona od daty produkcji, nie sprzedaży. Tak… Czytaj więcej »

Micheal Malool

Asus UX305, jak juz wczesniej wspomnialem, jest bezglosny. Zastosowanie dysku SSD i pasywnego chlodzenia powoduje, ze komputer nie wydaje zadnych dzwiek w.

@rek

UX305 z i5/7 maja wiatraki chociaż ciche, te pasywne to z M-ką

@rek

uzupełniając UX305FA – pasywne + M-ka UX305UA – aktywne + iX

@rek

poprawka, powinno chyba być UX305CA – pasywne + M-ka UX305UA – aktywne + iX te z literką F to stara linia czy jakoś tak, Czy tylko ja odnosze wrażenie że jest z tymi literkami burdel? niby to 305 i to 305 a inne swiaty

Filip
Filip

Również polecam X-Com. Potrzebowałem laptopa do szkoły więc zakupiłem sobie Lenovo i5, 8gb ram, intelHD + AMD Radeon, dysk SSD który był montowany w X-Comie + dysk WD 1 TB do którego dostałem obudowę, kabelek USB (informacja o podmianie dysku jawna). Jedynie matryca jest błyszcząca co lekko mówiąc denerwuje mnie, myślałem, że nie będzie najgorzej ale myliłem się. Oferta była z ubezpieczenia od laptopa przed kradzieżą,zniszczeniem itp. ale nie skorzystałem. Kurier przynosi laptopa, instaluje windowsa (gdyż laptop był bez systemu), sterowniki restart i oczom ukazuje się martwy piksel. Zgroza bo w centralnym punkcie ekranu. Po rozmowie z X-Comem dowiaduje się,… Czytaj więcej »

trackback

[…] Jako użytkownik Windowsa, ale nie specjalnie wymagający, dziś wybrałbym połączenie 2 najlepszych komputerów. Czyli Asusa (za jakość wykonania, sentyment) oraz MacBooka (za aluminiową obudowę oraz ergonomię). I myślę, że coś takiego istnieje, ale ponoć nie jest takie fajne. […]

Moja książka „Zawód: Programista”

Facebook

Zobacz również