fbpx
devstyle.pl - Blog dla każdego programisty
devstyle.pl - Blog dla każdego programisty
7 minut

Toad for MS SQL Server – alternatywa dla Management Studio


27.03.2009

W niedawnym poście wieszałem psy na Management Studio. Obiecałem jednocześnie przedstawić sposób na poradzenie sobie z niedogodnościami, jakie nam serwuje. Nie jest to może tak odkrywcze rozwiązanie jak ktoś mógł oczekiwać, ale dzisiaj przedstawię narzędzie (oczywiście darmowe), które wydawało mi się Lekiem na Całe Zło. Mam już na komputerze żółwika, czas na żabę. Przed Państwem: Toad oraz 11 cech czyniących zeń produkt bardziej przyjazny programiście niż SSMS.

1) “Połącz przy starcie”

Po uruchomieniu programu wita nas konfigurowalne okno pozwalające jednym klikiem rozpocząć pracę z wybranymi, ustalonymi wcześniej, bazami danych. Słodkie i jakże przydatne!

2) Connection manager

Czy połączenie z dodatkową bazą musi być drogą przez X przycisków, rozwijalnych list, modalnych okien? Nie musi, wystarczy skorzystać z podręcznego menadżera połączeń:

3) Intellisense

Intellisense to naprawdę standard w życiu programisty. Nikt nie powinien nam go odbierać. A zwlekanie z dodaniem Intellisense do roku, w którym Jezusek ukończyłby 2008 lat, zakrawa na kpinę. I do tego chwalenie się podpowiadaczem niekompatybilnym ze starszymi wersjami serwera… Twórcy Toad udowadniają, że można inaczej. Nie działa to tak widowiskowo jak w Visual Studio (z doinstalowanym R#;) ), ale JEST i POMAGA. Poniższy screen prezentuje połączenie z SQL Server 2005:

4) Informacje o różnych typach obiektów – zakładki

Przebijanie się przez Object Explorer w SSMS doprowadzało mnie do szału. Prostota i funkcjonalność rozwiązania z Toad jest jednym z głównych powodów, dla których warto zainteresować się tą aplikacją. Eksploracja bazy danych i poruszanie się po serwerze jest naprawdę proste i wygodne!

5) Filtry

Jeżeli powyższe udogodnienie jest niewystarczające, twórcy Toada proponują nam dodatkowy sposób zawężenia spojrzenia na bazę danych – filtry obiektów! Standardowo można filtrować po nazwie, jednak nic nie stoi na przeszkodzie by stworzyć własny kawałek SQLa, który ograniczy liczbę prezentowanych elementów. Mało tego! Możemy zapamiętywać i nazywać raz stworzone zawężenia by wygodnie operować nimi w przyszłości!

6) Informacje o obiekcie

Można zapomnieć o denerwujących wyskakujących oknach, z których każde prezentuje część informacji o badanym obiekcie. W Toad wszystko mamy w jednym miejscu – również podzielone na zakładki. Kolumny, właściwości, dane w tabeli, klucze… wszystko jest tylko “one click away”.

7) Wyszukiwanie obiektów

Jeżeli zawężanie listy obiektów w oknie eksploratora jest niewystarczające, możemy skorzystać z potężnego mechanizmu przeszukiwania struktury bazy danych, Cóż więcej pisać, zobaczcie sami:

8) Podgląd “binary data”

Ta funkcja mnie po prostu rozłożyła na łopatki. Trzymam w bazie obrazek, a Toad pokazuje mi jego podgląd! To niesamowite, czy też podniecam się byle czym? Wydaje mi się zaiste genialnym rozwiązaniem, które potrafi ułatwić pracę w niejednej sytuacji, tym bardziej, że umożliwia podgląd zawartości w różnych formatach oraz zapis pliku na dysk!

9) Edycja daty

W SSMS niesamowicie irytowało mnie ręczne wklepywanie daty w postaci stringa do komórki tabeli. Jaki format, jaki będzie efekt tego co wpisałem, czy aby na pewno osiągnę to co mi jest potrzebne? KONIEC. W Toad mamy śliczny kalendarzyk (mniemam że rodem z DevExpress), który zdecydowanie upraszcza całą procedurę. Gwoli ścisłości: typ BIT edytujemy przez checkboxa, więc koniec ze zgadywankami “1/true/TRUE” czy “0/false/FALSE”?

10) Kontrola read-only/read-write

Podglądając dane zawarte w tabeli mamy możliwość bardzo prostego kontrolowania ich “edytowalności”. Lepiej nic niechcący nie napsuć w bazie, więc miło ze strony twórców Toada, że w widoku danych udostępnili nam taki oto przycisk:

11) Kontrola wysyłania zmian do bazy

Czy chcemy, aby nasze zmiany wędrowały bezpośrednio do bazy? A może lepiej się zabezpieczyć, i wymusić ręczną akceptację zmian? Nic prostszego, jeden klik i nic się samo nagle nie zmieni:


To by było na tyle zachwytów. Z Toad korzystałem raptem kilka dni, więc zapewne skrywa w sobie dużo więcej. Zaznaczyć także należy, że wersja płatna znacząco rozszerza dostępną funkcjonalność. Ale i na edycję darmową narzekać nie należy… A może jednak, choć trochę?

Otóż niestety ponarzekać muszę. Przy pracy z większymi plikami SQL edytor co i rusz rzuca mi w oczy oknem z komunikatem jakiegoś dziwnego wyjątku – IRYTUJĄCE! Dodatkowo poprzez inne niż w SSMS zarządzanie połączeniami z bazą mogą pojawić się problemy z ich niezwalnianiem, trzymaniem zablokowanych zasobów itd., co w efekcie prowadzi do timeoutów. UI  i konfiguracja aplikacji również są trochę toporne… No cóż, nie jest to niestety ideał, ale warta rozważenia alternatywa dla “standardu”. Wspomnę jeszcze, że kiedyś testowo zainstalowałem sobie (płatną) aplikację SQL Edit, ale wytrzymałem z nią niecałe pół godziny… A może ktoś z was zna narzędzie, które posiada takie jak Toad zalety, bez skazywania nas na istniejące w nim wady? Za wszelkie porady będę wdzięczny, bo powoli zaczynam tracić nadzieję… Nawet Google nie jest w te kwestii niestety imponująco pomocne.

Nie przegap kolejnych postów!

Dołącz do ponad 9000 programistów w devstyle newsletter!

Tym samym wyrażasz zgodę na otrzymanie informacji marketingowych z devstyle.pl (doh...). Powered by ConvertKit
Notify of
Gutek

Z toad dawno nie korzystalem, ostatni raz chyba w 2003 roku kiedy byl dobra alternatywa dla sql plus ;) z tych opcji ktore wymieniles to jedynie podglad binarnych danych jest dosc intresujacy, reszta… no coz jest, dobrze ze jest ;) i tyle :)
zas co do innych… EMS SQL Manager (http://sqlmanager.net/) podobal mi sie swojego czasu bo mial fajna opcje ktoraj potrzebowalem – eksport elementow z tabeli do instert into ;) ale ostatni raz w 2005 roku sie nim bawilem ;)
zas tak, mi sql management studio wystarcza

marekpow
marekpow

W czasch MSDE 2000 (wtedy nie było żadnego bezpłatnego narzędzia graficznego typu Management Studio tylko command line osql) korzystałem z dbaMgr2k (jak również z Toad’a), Vale Software MSDE Manager i EMS SQL Manager (o którym wspominał Gutek). Nie pamiętam już ich słabości (ich zaletą było to że były :)). Czy współpracują z nowymi wersjami MSSQL – nie wiem. Więcej linków znajdziesz tutaj: http://www.microsoft.com/sql/partners/msde.mspx.

brejk

@Procent: Tak to właśnie jest. Każdy (włącznie ze mną) narzeka na SSMS, a jednak nie ma specjalnej alternatywy (chyba, że Query Analyzer z SQL Server 2000). Ja tam nie narzekam za mocno, bo jak patrzę na narzędzia dostępne z innymi SZBD, to czuję się szczęśliwym człowiekiem :-)

Gutek

@brejk
no Query Analyzer z 2000 to bylo to :)
szczerze dalej mam do niego sentyment ;)
Gutek

brejk

@Gutek: A niektórzy u mnie w firmie sentymentów nie uwzględniają i nadal po prostu używają QA (działa nawet z SQL Server 2008) omijając SSMS szerokim łukiem :D

Moja książka

Facebook

Zobacz również