Ergonomiczne krzesło Grospol Ergohuman : recenzja programisty

31

Miałem niegdyś sporo przejść z poszukiwaniem krzesła. Cały proces opisałem, a posty do dziś biją rekordy “poczytności”. Po ponad 5 latach: czas na kontynuację.

Moje dotychczasowe siedzisko w dość brutalny i nieodwracalny sposób zakończyło swój żywot latem 2016. Odpadł od niego ten “pająk” z kółkami – nie wiem, jak to się fachowo nazywa. A producent nie odpowiadał na maile. I… pojawił się problem.

Co dalej?

Cierpienia młodego developera

Kiedyś bardzo lubiłem wybierać sprzęt do pracy. Klawiatura, monitor, krzesło, biurko, laptop, telefon: jea! Ale teraz jest to dla mnie kompletną stratą czasu. Poszukiwania nowego fotela odwlekałem zatem i odwlekałem. I odwlekałem. I jeszcze bardziej odwlekałem… siedząc tymczasem na takim oto kuchennym wynalazku:

clip_image001

I żeby nie było: ono kosztowało więcej niż niejeden “biurowy” wynalazek i jest ogólnie super. Żeby posadzić cielsko do obiadu. Ale nie, żeby siedzieć na nim po 4-12 godzin dziennie. Przez bez mała 5 miesięcy!

Po kilku tygodniach zaczęły się standardowe problemy: ból kolan, ból nadgarstków, ból karku i oczywiście: ból pleców. Doszło do tego, że częściowo musiałem przenieść się na fotel, taki normalny, wypoczynkowy. Momentami czułem, jakby moja tylna połowa miała się odczepić od ciała i sama złożyć się w grobie.

I nie zaczynajmy znowu proszę dyskusji o basenie, bieganiu, masażach, spacerach czy pracy na stojąco. To wszystko na pewno jest dobre. Ale porządne krzesło, dla programisty: także.

Od Gutka wiedziałem, że Mirra 2 jest spoko. Piotr to potwierdził – wygrał jedno ode mnie w DajSięPoznać2016. Lecz o ile nie żałowałem kasy na taki luksus dla zwycięzcy mojego konkursu, to już budżet na ten cel dla mnie wynosił 2tys. Max. Więc ponad 2x mniej.

Blogśnienie

Mogłem wejść do jakiegokolwiek sklepu, posortować krzesła po cenie malejąco, wybrać to najbliższe 2k i zamówić licząc, że będzie git. Ale… co, jeśli by nie było? Kolejny problem.

I wtedy wpadłem na genialny pomysł. W końcu prowadzę blogaska, prawda? Zagląda tu 20-30 tysięcy programistów miesięcznie. Każdy z nich na czymś siedzi. Więc niech ktoś mi udostępni swoje krzesło do testów!

Tak się też stało. Sklep CentrumKrzesel.pl przysłał mi model, który rozważałem: Ergohuman, dokładnie taki. W limit cenowy wpasowuje się idealnie :).

Wrażenia po 2 tygodniach używania

Z niecierpliwością odebrałem od kuriera paczkę i dokładnie 26 minut później stał na środku pokoju. Cały w czerni. W sensie fotel, nie kurier:

clip_image002

Złożyło się bardzo dobrze, bo czekała mnie MASA pracy. Tyle roboty, co przez ostatnie tygodnie, to nie miałem od lat.

Rozsiadłem się i zaobserwowałem, co następuje:

Podłokietniki: wygodne i ciekawe. Ruszają się w każdej możliwej płaszczyźnie, każdym kierunku, w górę, dół, na boki, do przodu i do tyłu… Choć jak to z podłokietnikami bywa: ich największa zaleta to opuszczenie tak nisko, żeby schowały się pod biurko. Już kiedyś pytałem tutaj o sens montowania podłokietników w fotelach biurowych i nie dostałem odpowiedzi.

Oparcie: przez pierwsze minuty bawiłem się bujaniem i blokowaniem. Ale nie oszukujmy się: to nie jest fotel do rekreacyjnego rozwalenia się jak basza przed kominkiem i czytania Dostojewskiego z bandy-szatolize w dłoni. Działa? Działa. Odchyla się i blokuje w różnych pozycjach? Tak. No i git, a teraz do pionu i zostawiamy w spokoju.

Siedzisko: zdało egzamin. Co prawda robię sobie kilkuminutowe przerwy co 1-1,5h, ale w takim trybie żadnych uwag krytycznych nie zaobserwowałem. Kilkukrotnie zasiedziałem się dłużej i po siedzeniu ok 3 godzin NON STOP – robi się mniej wygodnie. Ale wstanie na 5 minut załatwia sprawę.
Co fajne: jeździ do przodu i do tyłu, więc można sobie wyregulować wedle upodobań. Ta możliwość się bardzo przydaje, żeby odpowiednio dostosować głębokość usadzenia tyłka tak, żeby wygodnie wlazł pod…

“Wypychacz” lędźwiowy! To jest po prostu genialne. Aż dodatkową fotkę cyknę:

clip_image003

Dawno, dawno temu wtykałem sobie pod plecy zwinięty koc. Później, do poprzedniego krzesła, dołączona była taka pluszowa poduszeczka na gumce – prymitywne rozwiązanie, ale całkiem nieźle działało. Bez niej ani rusz. Jednak to co mamy w Ergohuman to mistrzostwo.

Zostaje nam jeszcze zagłówek, ale podobnie jak w przypadku podłokietników: jego największą zaletą jest to, że nie przeszkadza. Dotknąłem bo może z 10x przed 2 tygodnie, z czego większość to niechcący. Pewnie przydaje się przy odchylaniu fotela, ale tego nie robię.

Finał

Ergohuman ma sporo ustawień, ale na szczęście nie jest to przytłaczająca liczba kombinacji. Mi cały proces regulacji zajął ok 10 minut w trybie: zmień ustawienie -> popracuj minutę -> popraw -> popracuj -> popraw -> eccecera.

I teraz najlepsza część: fotel dostałem w piątek. Byłem wtedy w takim stanie, że pękające plecy czułem już cały czas, niezależnie od tego czy siedziałem, stałem, chodziłem czy leżałem. W poniedziałek po południu zauważyłem, że coś się zmieniło: po 3 dniach plecy przestały mnie boleć! Serio serio. I to nie dlatego, że miałem bezkomputerowy weekend: z powodu Daj Się Poznać (i kilku innych projektów) 5 dni w tygodniu mi nie wystarcza, więc w soboty i niedziele także muszę dziubać.

Wiesz co, tutaj nawet nie ma co się dłużej rozpisywać. Za rekomendację niech wystarczy fakt, że nie szukam dalej: testowany egzemplarz zostaje u mnie. A drugi taki sam dodałem do puli nagród w Daj Się Poznać. Szczerze polecam.

P.S. Moja Joanna bardzo się ucieszyła z takiego obrotu sprawy. Czasami pracuje z domu, a jej również fotel bardzo podpasował.

Share.

About Author

Programista, trener, prelegent, pasjonat, blogger. Autor podcasta programistycznego: DevTalk.pl. Jeden z liderów Białostockiej Grupy .NET i współorganizator konferencji Programistok. Od 2008 Microsoft MVP w kategorii .NET. Więcej informacji znajdziesz na stronie O autorze. Napisz do mnie ze strony Kontakt. Dodatkowo: Twitter, Facebook, YouTube.

31 Comments

  1. Ja mam IOO od nich i też sobie chwale. Poprzedni się rozwalił (i dobrze) bo teraz dopiero widzę jakie znaczenie ma dobry fotel. Ja w nim czasem spędzam kilkanaście godzin dziennie (praca, czasem jakieś filmy, gry) i naprawę widać różnicę. Jak tylko nie zawiedzie mnie jakościowo (nie rozwali się po roku, aktualnie używam go 1,5 miesiąca ) to uważam że jest warty swoich pieniędzy. Przy źle dobranym krześle na rehabilitacje można wydać znacznie dużo więcej pieniędzy.
    Należy też pamiętać że dobre krzesło nie zastąpi ruchu. poza kręgosłupem mamy też inne narządy które go potrzebują.

  2. Ja mam krzesło WAU, kumpel kiedyś polecił, kupiłem i jest genialne :D szaro-białe ładniej się prezentuje, ale to kwestia gustu ;)

  3. Po przeczytaniu tego wpisu odniosłem wrażenie, że wydanie 2k zł na to krzesło może mijać się z celem. Wydaje mi się, że wygodne i dobrze wyprofilowane siedzisko można znaleźć w niższej kwocie. Na podstawie Twojej recenzji nie wiem co jest w nim takiego specjalnego i co by uzasadniało wydanie takiej kwoty na to akurat krzesło.
    Może warto by porównać ten model z krzesłami na których do tej pory siedziałeś (pomijam to krzesło kuchenne z początku tekstu ;))

    • Też mnie się wydawało, że 2k na krzesło to przesada dopóki nie przetestowałem kilku. Prowadzę szkolenia w różnych firmach, więc mam okazję testować cuda. Niektórzy chcą się pokazać, więc dostaję najlepsze krzesło w firmie. Czasem pytam o to na czym siedzę, czasem mnie pytają co polecam. Za 2k masz ładne, mega wygodne i wytrzymałe krzesło. Wydaje się niczym nie wyróżniać od takiego za 1000 czy 600, ale profile i to jak się dopasowuje do Ciebie jest bardzo ważne. Tylko na początku ciężko się przyzwyczaić ;)

    • Wcześniej miałem DX Racer o którym pisałem kilka lat temu. Co się z nim stało – to jest w tekście. Porównanie na korzyść Ergohuman.
      Czy warto wydać czy nie warto – nie wiem. Wystarczająco się nacierpiałem w życiu z powodu gównianych krzeseł, żeby kupować coś za 500zł. Choć nie twierdzę, że nie ma dobrych w tej cenie. Po prostu ja nie będę nigdy tak ryzykował.

  4. Z modelu Ioo byłem tak samo zawiedziony (pewnie nie dlatego, że wysłano mi powystawówkę jako “nowy”) jak Ty, to ciekawe czy…

    Maćku, czy byłbyś w stanie jakoś porównać te dwa modele? Na tamtym się “wierciłeś”, ciekaw jestem co jest w nim innego.

    • Wiesz co, bałem się że będzie tak jak było z Ioo. A się okazało że jest o wiele lepiej, że nawet ciężko to porównanać. Ale mineło 5 lat, więc może to nie tylko kwestia krzesła ale i mnie samego. Tylko nie wiem w jaki sposób tyłek mi się zmienił żeby teraz było okej :).

  5. Sprawdzałeś/rozważałeś/słyszałeś kiedyś może o tym wynalazku? Osobiście korzystam z niego od czasu do czasu i sprawdza się bardzo dobrze ;) choć konkretnego krzesła, to to nie zastąpi.

  6. Kupiłem ze 3 mies temu z CentrumKrzesel to https://www.centrumkrzesel.pl/fotel-level-bs-hd-24h/3982/p
    Ma pełną regulację o której piszesz, a kosztuje sporo mniej ;) Podparcie lędźwi to chyba największy plus, ale tez wyregulowanie podłokietników, żeby były na poziomie blatu.

    A jeśli chodzi o ergonomię i dbanie o plecy to to jest mój najlepszy zakup ostatnich lat: http://ergonomiabiura.pl/standing-desk-praca-przy-biurku-na-stojaco/
    Stelaż firmy Sulmet (sprzedają przez allegro) – 2200 zł;
    http://www.sulmet.com.pl/pl/aktualnosci/2014/1032
    Blat może być gotowy z ikei albo ze zwykłej płyty wiórowej, laminowanej – dowolny rozmiar (max 220 zł);
    Do tego koniecznie mata do stania (taka jak do aerobiku/jogi) – 29zł w lidlu ;)
    To biurko dało mi o wiele więcej niż fotel ;)

    • Orzech,
      Dzięki za linki! Choć przez nie początkowo komentarz trafił do spamu :).
      Do biurka przymierzam się od dawna już, i jakoś nie mogę tego kroku finalnego wykonać.
      Co do krzesła: mając budżet 2k szukałem do testów krzesła za 2k a nie za połowę tego, choć nie twierdzę że jest faktycznie 2x lepsze bo nie siedziałem na tym podlinkowanym.

  7. Mam ten model od czerwca ubiegłego roku i szczerze polecam. Wyregulować można niemal wszystko, wypychacz lędźwiowy czyni cuda, zapominasz o bólu pleców. Co do podłokietników, których jak piszesz montażu sensu nie widzisz. Mam je ustawione równo z powierzchnią biurka, opieram na nich łokcie w trakcie pisania, dzięki czemu ciężar rąk nie spoczywa tylko na barkach, przydatna rzecz.
    Z mojej perspektywy, największą zaletą tego krzesła jest sposób wykonania siedziska i oparcia. Producent użył swego rodzaju siatki, plecionki (brak mu słów) – materiału, który pozwala na swobodny przepływ powietrza. W gorące, upalne dni plecy i siedzenie swobodnie oddychają.

  8. Kup krzesło z miliarder funkcji, z których każda ma wpływ na cenę. Nie używaj większości z nich.

    Co do zastosowania podlokietnikow – jak masz duże biurko to po nic one. Jak masz małe biurko i klawiatura musi leżeć na samej krawędzi, to masz dzięki im na czym oprzeć łokcie. Jak masz biurko z półka na klawiaturę – masz na czym oprzeć łokcie. Więc czasem się przydaje ☺️

    • Thaven,
      Ja nie chcę używać żadnych funkcji. Chcę je ustawić jeden jedyny raz i nie ruszać do końca życia, “mojego lub jej”.
      Odnośnie podłokietników: makes sense, dzięki za wyjaśnienie! :)

    • Nie chodzi to czy masz małe biurko czy duże, tylko, żeby podłokietniki mieć ustawione na poziomie biurka i żeby krawędź biurka nie uciskała jak ręka leży. Część ręki leży na biurku a część na podłokietniku w jednej płaszczyźnie.
      Wsuwanie się głęboko być może jest wygodne ale może powodować odchylanie się nieco do tyłu a to raczej nie jest zdrowe. Regulacja w pionie podłokietników nie jest po to żeby się wsuwać pod biurko. Lepiej odsunąć podłokietniki do tyłu (żeby się lepiej wsunąć) i ustawić wysokość podłokietników równo z biurkiem.

      Nie powinno się też blokować oparcia krzesła. Sprężyna (opór) oparcia powinno być dopasowana do wagi tak, żeby oparcie nie uciekało zbyt lekko ale, żeby można było si ruszać (siedzenie dynamiczne).

      Dodatkowo sama pozycja podczas siedzenia. Samo krzesło za nas nie siedzi. Nie da się raczej siedzieć zdrowo na złym krześle ale można siedzieć niezdrowo na dobrym.

      Mam papier certyfikowanego specjalisty miejsc pracy z niemieckiej firmy szkoleniowej po szkoleniu za 8k to się znam :)

  9. Cześć,
    a mógłbyś napisać dlaczego nie zdecydowałeś się ponownie na DXRacera?
    Ostatnio właśnie poważnie rozważam zakup DXRacera i trochę mnie zmartwiło, że się rozpadł u Ciebie tak paskudnie.

    Pozdrawiam
    Beata

    • Beata,
      Nie rozważałem ponownie właśnie dlatego: że się rozpadł, a na maila ze zdjęciami nawet mi nikt nie odpisał. Nie wiem czego oczekiwałem, w końcu było już po gwarancji, ale chociaż zwykłe “sorry, masz tu 5% rabatu na kolejny fotel” by załatwiło sprawę.
      Ale podsumowując: cieszę się że tak wyszło, bo erghuman jest po prostu bardzo dobry. Plecy się cieszą też.

  10. Maciej M on

    Przetestowałem kilka fotel, niestety spora część z nich jedynie ładni wygląda. Mój fotel jaki zamówiłem w pracy to taka trochę podróbka ergohumana http://ergobox.eu/produkt/fotel-ergonomiczny-ergobox106-colorblack/ Czy miałeś może okazję siedzieć ? Rewelacyjne podłokietniki, aż nie chce się z nich brać rąk. Część lędźwiowa regulowana, wada to oparcie na głowę – jeśli ją opieram to patrzę w sufit.
    W domu testuję pracę w pozycji Zero Gravity i powiem że nie znam wygodniejszego sposobu pracy. Aktualnie pozycja ta wymusiła zmiany w postaci konieczności montażu nowego uchwytu do monitora i montażu w innym miejscu (pełni go funkcję TV 48”) bo w tej pozycji bardziej się leży niż siedzi. Jak całość zamontuję to dam znać.

    • Maciej,
      Nie, nie miałem okazji siedzieć na żadnym innym. W Białymstoku mam bardzo ograniczoną ofertę w sklepach, a kupować w ciemno nie chciałem tylko po to żeby przetestować. Zresztą… posiedzenie nawet przez kwadrans w sklepie zupełnie niczego mi nie powie.
      Daj znać koniecznie bo brzmi to ciekawie! Może jakaś fotka?

  11. Szkoda że tak szybko zakończyłeś poszukiwania :-)
    Jeśli nie lubisz podłokietników i zagłówka a fotela używasz tylko do pracy to mógłby Ci się spodobać Sitag Wave. Tam jedyna regulacja to wysokość. Ma elastyczne oparcie w kształcie kręgosłupa, fajny efekt to daje. Mnie tylko zniechęciło że w fotelu za taką kasę nie mógłbym przyjąć pozycji relaksacyjnej.
    Osobiście przybieram się do zamówienia Profim Xenon – chociaż wygląda jak zwykły fotel to też jest bardzo wygodny i co ciekawe “wypychacz” lędźwiowy ma regulowany na wysokość oraz głębokość. Jest też wersja z zagłówkiem co dla mnie jest ważne. Oba powyższe są do obejrzenia w Białymstoku w sklepie artform.
    No i wypada jeszcze wspomnieć o Kulik System, koleżanka rehabilitantka polecała jako najlepsze mimo niewygórowanej ceny. Jeden z białostockich software housów się w całości na nie przesiadł za jej rekomendacją :-)

    • Michał,
      Ja nie chciałem długo szukać, chciałem trafić dobrze. A że trafiłem za pierwszym razem to mnie tylko bardzo, naprawdę bardzo raduje :).
      Thx za info o pozostałych. Nie spodziewałem się nawet że w Białymstoku można pooglądać fajniejsze krzesła, kilka lat temu tylko na Zwierzynieckiej/Mickiewicza był sklep z wieloma krzesłami, ale mimo to prawie niczego ciekawego nie mieli.

    • Niedawno odebrałem Profim Veris, model trochę tańszy niż Xenon. Cena poniżej 2k, a krzesło jest bardzo wygodne i trwałe (między innymi przez brak siatki), ma też dużo opcji regulacji. W biurze u klienta jest wiele krzeseł Profim Playa i wszystkie po kilku latach wyglądają jak nowe (tkanina NX16). Jak zamawiałem krzesła to stwierdziłem, że wezmę coś co nie jest może dobrze zareklamowane ale za to wysoki model od firmy, która ma w tym duże doświadczenie. Nie zawiodłem się. No i nie znalazłem Ergohuman w moim mieście aby się do niego przymierzyć.

  12. Ogladalem kiedys wywiad z fizjoterapeuta i twierdzil on, ze najlepsze krzeslo jakie mozecie zafundowac swoim plecom to takie na ktorym niewygodnie sie wam siedzi. Takie ktore zmusza was abyscie musieli sie wiercic, zmieniac pozycje , obracac itd. Najgorsze co mozecie zrobic dla swojego ciala to spoczac przed komputerem bez ruchu na godzine albo dluzej.

    To krzeslo jest byc moze super wygodne ale jesli bedzie wam zbyt wygodnie i bedziecie siedziec bez ruchu po kilka godzin to za jakis czas na 110% wyladujecie na rehabilitacji.

Leave A Reply

Newsletter: devstyle weekly!
Dołącz do 1000 programistów!
  Zero spamu. Tylko ciekawe treści.
Dzięki za zaufanie!
Do przeczytania w najbliższy piątek!
Niech DEV będzie z Tobą!