Ergonomiczne krzesło DXRacer

17

Mój ostatni post na temat krzesła Grospol Ioo spotkał się z wielkim odzewem i zainteresowaniem. Nie wiem czy przypadkiem nie jest to post z największą jak do tej pory liczbą komentarzy uzbieraną w tak krótkim czasie. Dzisiaj zatem kontynuacja tematu, tyle że z innym bohaterem w roli głównej. I tak jak zwrócił uwagę Tomek-komentator :) – postaram się w miarę rzetelnie przedstawić swoje trzytygodniowe już wrażenia z używania nowego krzesła, żeby nikogo w pole nie wywieść ani mętnego obrazu nie namalować.

Jak wiecie, przygoda z Ioo nie zakończyła się dobrze. Po kilku dniach używania odwiozłem go z powrotem do firmy i odzyskałem kasę. Stanąłem wówczas przed dylematem: co dalej?

Pierwsze co zrobiłem to zmieniłem swoje wymagania względem komputerowego siedziska. Dotarło do mnie, że oczekuję… zbyt wiele. Wcześniej chciałem czegoś, co będzie wygodniejsze niż… fotel wypoczynkowy. A to przecież bez sensu. Dopiero kupując, mniej więcej w tym samym czasie, właśnie sofę z fotelami zauważyłem, że właśnie to jest wygoda o jakiej marzę! Ale na tym nie siądę przy komputerze. No i takiego fotela nie kupię a 2 tys. Dlatego bez sensu jest podobnego komfortu oczekiwać od krzesła na kółkach.

Zamawiając więc DXRacer OH/D03/N oczekiwałem tylko jednego: że siedzenie 8-10h przy komputerze nie będzie męką jak do tej pory spowodowaną bólem pleców i nóg (pod poprzednim postem pojawiło się bardzo wiele komentarzy na temat walczenia z takimi bólami, innymi niż wymiana krzesła – zainteresowanych zapraszam do pouczającej lektury). Czy cel ten został osiągnięty? Krótko mogę napisać: w sumie tak.

Po zdecydowaniu się na firmę pozostał wybór konkretnego modelu fotela. Kontakt z obsługą klienta utwierdził mnie w przekonaniu, że jeżeli do wyboru mam trzy krzesła w cenach 800, 850 i 900zł to najbezpieczniej będzie wziąć ten najdroższy i tyle. Po pierwsze – ten model jest obity przyjemną w dotyku i sprawiającą wrażenie porządnej ekoskórą, a po drugie – jest najbardziej napchany gąbkowym "nadzieniem" co podobno sprawia, że jest najwygodniejszy z całej oferty.

25 godzin po kliknięciu "Kup teraz" na Allegro (jakoś wolę kupować w ten sposób jeśli sprzedawca daje taką możliwość niż przez standardowe sklepy online) miałem pakę u siebie. Niecała godzinka – i fotel skręcony. Pewnie zajęłoby to krócej gdyby w przesyłce nie zabrakło imbusów, których w takiej sytuacji musiałem szukać po całym domu… ale nieważne, bo oto moim oczom ukazało się coś naprawdę ładnego.

Pierwsze wrażenie fotel zrobił na mnie piorunujące. Oglądałem masę zdjęć i filmików prezentujących jego możliwości, ale on na żywo wygląda naprawdę zajebiście. Chwila w siedzisku – i wydaje się, że będzie okej.

Ciekawie rozwiązano tutaj problem zagłówka oraz "wygięcia" oparcia na odcinku lędźwiowym. W DXRacer są to po prostu poduszki na gumkach (produkt1, produkt2), które można z niemałą dowolnością przesuwać na fotelu. Podchodziłem do tego raczej sceptycznie, ale bardzo szybko okazało się, że jest to najlepsze oparcie pod plecy z jakim miałem do czynienia! Możliwość przesunięcia go w górę i w dół jeszcze bardziej sytuację poprawia. Z kolei zagłówek… Wystarczy powiedzieć, że teraz po raz pierwszy mogę na czymś bez wysiłku oprzeć kark, nie gapiąc się jednocześnie w sufit. Wypas.

Bardzo imponująca jest też możliwość regulacji oparcia. Można ustawić je pionowo, można nawet pochylić do przodu, a można też rozłożyć całkowicie na płasko. Ba, oparcie da się zablokować praktycznie w każdej pozycji, a nie tylko w 3 czy 4 wybranych punktach. Muszę powiedzieć, że pozycja "na płasko" całkiem fajnie sprawdza się podczas nocnego słuchania muzyki z butlą wina. Jest po prostu wystarczająco wygodnie.

Właściwie jedyne do czego mogę się przyczepić to podłokietniki. W Ioo można było je regulować w każdej płaszczyźnie i ustawić praktycznie dowolnie w stosunku do położenia fotela. Tutaj już niestety tak nie jest. Jedyna regulacja to góra/dół… ale nawet najbardziej podniesione podłokietniki połączone z najwyższą pozycją całego krzesła wjeżdżają mi pod stół. Może mam za wysokie biurko? Tak czy siak nadal nie wiem jak się z nich powinno korzystać i w dalszym ciągu nie potrafię sobie wyobrazić nietrzymania łokci na biurku (a wizyta w salonie z krzesłami i rozmowa ze sprzedawczynią-niby-ekspertem-od-ergonomii-idiotką nic mi nie pomogła) więc w sumie mała strata. Ale warto mieć to na uwadze.

Prawdziwy chrzest bojowy krzesło przeszło podczas drugiego czy trzeciego dnia. Wtedy programowałem od 7 rano do 1 w nocy z niewielkimi przerwami. I ku mojemu zdziwieniu… było po prostu dobrze. Bez jakichś tam rewelacji, bez cudownego uleczenia ze wszystkich dolegliwości, ale nie czułem tak bardzo tylu godzin przed monitorem.

Nie łudzę się, że samo krzesło rozwiąże moje problemy nabyte przez lata kurczenia się przed komputerem. Tak jak pisaliście poprzednio w komentarzach – potrzebny jest ruch, czy to będzie basen czy bieganie czy coś jeszcze innego. Ale po prawie miesiącu mogę stwierdzić, że DXRacer wydaje się być pierwszym krokiem w dobrym kierunku. Nie jest idealne, ale siedzi mi się o wiele lepiej niż na opisywanym Ioo, że o moim wcześniejszym pseudo-krześle nawet nie wspomnę. Do tego wygląda szałowo (i ku mojemu zdziwieniu udało się tak wytresować kota żeby mi go nie zniszczył w ciągu tygodnia)…

Więc krótko mówiąc: polecam. Ale koniecznie z oboma poduszeczkami – pod plecy i pod głowę. Co aktualnie nie robi różnicy, bo obie są dodawane jako gratisy do każdego zamówienia.

Chętnie poczytam o wrażeniach innych osób z tym krzesłem – dość ciężko na jego temat znaleźć coś w, szczególnie polskim, internecie.

Update 20/08/2012: dopisałem kolejnego posta z wrażeniami o DXRacer po kilku miesiącach użytkowania, zapraszam tutaj: “DXRacer – wrażenia po kilku miesiącach“.

Share.

About Author

Programista, trener, prelegent, pasjonat, blogger. Autor podcasta programistycznego: DevTalk.pl. Jeden z liderów Białostockiej Grupy .NET i współorganizator konferencji Programistok. Od 2008 Microsoft MVP w kategorii .NET. Więcej informacji znajdziesz na stronie O autorze. Napisz do mnie ze strony Kontakt. Dodatkowo: Twitter, Facebook, YouTube.

17 Comments

  1. Jakiś czas temu dorwałem promocję w Agacie w Rybniku i kupiłem to krzesełko (tyle że w barwach narodowych Francji;) za 600zł. Mam 2m wzrostu i muszę powiedzieć, że jest to najwygodniejsze krzesło na jakim do tej pory pracowałem. Potwierdzam wszystko co na jego temat napisałeś. Na początku miałem obawy, bo przy moim wzroście ciężko jest kupić dobre krzesło – nawet bardzo drogie modele projektowane są na wzrost 180cm i przy 200cm się nie sprawdzają. A w DXRacer mam wysokie oparcie, które sięga do karku i poduszkę którą ustawiam na odpowiedniej dla mnie wysokości i wszystko gra:)
    Jedyna wada, to że ta poduszka pod kark jest tak łatwo "usuwalna". Mój 3 letni synek ma frajde jak mi ją zakosi i schowa, albo wykrzysta do zabawy.

  2. …i czekamy na kolejne wpisy. Już niekoniecznie o krzesłach :)

  3. pawelek,
    Tak, wiem:). Mam mały kryzys blogowo-społecznościowy, mam nadzieję że wkrótce uda mi się go małymi kroczkami pokonać.

  4. Wojtek Turowicz,
    Aktualnie UI na proste dane: asp.net webforms + telerik. Ale posty, jak juz uda mi sie zmusic do ich napisania, dotyczyc beda testow jednostkowych.

  5. flatplanet on

    Czy podłokietniki obszyte są "ekoskórą", czy są z plastiku?
    Ciekawi mnie jeszcze sama jakość tej ekoskóry, czy latem, kiedy chodzimy lekko ubrani, ciało nie będzie się przyklejało to fotela.
    Sam mam fotel: http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/40103100/ kupiony kilka wiosen temu i siatka na oparciu oprócz swojej elastyczności dobrze sprawdza się kiedy temperatury są bliskie 30stopni.

  6. Paweł Ryznar,
    To widziałem, chyba ktoś w komentarzach do poprzedniego posta wkleił. Fajna idea, ale średnio się nadaje do stacjonarnego PC z 3 ekranami:).

  7. flatplanet,
    Podłokietniki to plastik. Ekoskóra wydaje się ok, ale pewnie może się "lepić" w upale. Ten problem staram się co lato eliminować wentylatorem postawionym 10cm od biurka.

  8. e tam, to ważne wpisy dla programistów (krzesła i inne). Do tego są ciekawe dość.

    Ostatnio w pracy postanowiliśmy we 2 praktykować TDD (nikt inny tego nie robi, testy są pisane po napisaniu funkcjonalności albo wcale)… No ciekawie się zrobiło. Naprawdę odświeżająca zmiana podejścia – i podoba mi się, ale trzeba się przyzwyczaić, że na początku pisanie zajmuje 3x tyle :)

    Zainstalowałem tez nCrunch. Bardzo fajna zabawka – polecam. Ma co prawda pewne problemy w czytaniu csprojów, ale jak już się mu pomoże, to na bieżąco widzisz czy kod który piszesz jest testowany i czy te testy przechodzi czy nie. Bardzo dobra rzecz.

  9. Inne pytanie: jak odzwyczajasz/uczysz kota czego ma nie robić? Od kilku tygodniu mam takiego "szatana" w domu, przegryzł mi trochę kabli, poza tym ma swój drapak, ale oczywiście woli ostrzyć pazury o kanapę, itp. ;)

  10. Radek,
    Faktycznie z tego bloga robi się poradnik Pani Domu:).
    Pedagog ze mnie średni, ale jakoś kot sam wie co można a czego nie. Poprzednie krzesło pozwalałem drapać to wygląda teraz jakby było przerzucane przez drut kolczasty. Ale przy każdej próbie kontaktu z nowym wystarczyło krzyknąć "WON!" i po dwóch dniach próby takie ustały, teraz nawet na nim nie siada, nie mówiąc już o drapaniu.
    Podobno pomocne może być zastosowanie kombinacji kocimiętki i cytrynowego "odstraszacza dla kotów" na odpowiednich przedmiotach, ale jakoś z tego nie korzystałem chociaż mam jedno i drugie.

  11. Co do: http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/40103100/ to posiadam ten model, jak pierwszy raz na niego usiadłem to uff.. poczułem się jak w saunie, ale mijały dni i musiałem zmienić zdanie, bo zacząłem się czuć jak na gejowskim przyjęciu(poprostu wole kobiety;)). Wygięcie oparcia na odcinku lędźwiowym jest przyspawane!! Siatka jest tak zrobiona, że po przyspawaniu gdzie inndziej wygięcia pojawiają się problemy z jej nałożeniem, a wtedy i tak dochodzimy do wniosku, że oparcie jest specjalnie wygięte i aby dotykać tego wygięcia na odcinku lędźwiowym należy "złamać" oparcie, którego obudowa jest z pustych rurek, które przy jakimkolwiek zgięciu łamią się.
    Ogólnie uważam, że to krzesło jest ok, ale dla ludzi o wzroście max 180cm

  12. Krzesło wygląda rzeczywiście na bardzo wygodne. Właśnie rozglądam się za jakimś solidnym i wygodnym siedzeniem (siedzący tryb pracy) i muszę powiedzieć, że to będzie jeden z pierwszych kandydatów do kupna :)

  13. Właśnie szukałem jakichś informacji o tym krześle a tu proszę – recenzja jak na tacy :) Zastanowię się jeszcze, bo mam kilka innych modeli na liście, ale skoro programista poleca…

Newsletter: devstyle weekly!
Dołącz do 1000 programistów!
  Zero spamu. Tylko ciekawe treści.
Dzięki za zaufanie!
Do przeczytania w najbliższy piątek!
Niech DEV będzie z Tobą!