devstyle.pl - Blog dla każdego programisty
devstyle.pl - Blog dla każdego programisty
9 minut

Dziewczyno! Nie nadajesz się do programowania!


07.07.2016

Jeżeli usłyszysz kiedyś takie plugawe słowa, to ich bezmyślnego autora kopnij mocno prosto w jaja. Będzie je miał, bo kobieta tak Ci nie powie.

Świnka morska

Ostatnio jedna dziewczyna podzieliła się ze mną swoją historią. Na uczelni (informatyka) usłyszała od jednego z prowadzących zajęcia protekcjonalne: “nie nadajesz się”. I “poszukaj sobie innego zajęcia”. Dopiero dołączenie do studentów z koła naukowego, z gotującą się w nich pasją, pozwoliło jej odkryć w sobie programistkę. I idzie teraz jak burza.

Dziewczynki bywają zniechęcane do krytycznego myślenia i zajmowania się sprawami technicznymi już od wczesnego dzieciństwa. Chłopców często chwali się za spryt i kreatywność, dziewczynki za to, że ładnie wyglądają. Układ półek w standardowym sklepie z zabawkami również “delikatnie” sugeruje dziewczynkom ich miejsce w społeczeństwie. Durne dowcipy o programistkach to wierzchołek góry lodowej. Warto pochylić się nad tym, jak ukierunkowywane są nasze dzieci już we wczesnym dzieciństwie.

Justyna Walkowska (http://namiekko.pl)

Demotywujące “idź sobie” częściej słyszą dziewczyny niż faceci. Bo to przecież takie nietypowe: kobieta-programistka? Krąży nawet dowcip: kobieta-programistka jest jak świnka morska, ani świnka, ani morska. Kiedyś mnie to bawiło, ale im dłużej się nad tym zastanawiam, tym mniej mi się to podoba.

Daleki jestem od potępiania ogólnie pojmowanych “dowcipów o płci”, bo bawi mnie wiele mało wysublimowanych rzeczy. Ale w tak wąskim kontekście jak “kobiety w IT”… moglibyśmy trochę uważać. Takie coś tylko dlatego, że komuś nic między nogami nie dynda?

Kobiety są tak samo dobrymi programistami jak mężczyźni. Albo i lepszymi.

Success stories

Na pewno część dziewczyn zmaga się z problemami na tym tle. Trafiły na prymitywnych pseudo-Conanów chroniących swojego terytorium… które wcale nie jest ich. Co prawda z moich rozmów wynika, że to na szczęście mniejszość, ale taka próbka o niczym nie przesądza.

Droga IT-Lady, czy Ciebie to dotyczy? Zastanawiasz się, czy nie rzucić tego wszystkiego w cholerę? Jeśli tak to spójrz:

Mam żonkę-programistkę. W firmie mojej Joanny znajdziesz kilka programujących kobiet, stanowiących około połowę całego dev-zespołu. Mało tego, tylko u niej na monitorze widziałem odpalone: Visual Studio 2005 do .NET Compact Framework, IDE do Visual Basica, Eclipse do Javy i w tle jeszcze konsolę do konfiguracji GlassFisha. Jednocześnie. I ona to ogarnia. Ja nie byłbym w stanie.

Przez wiele lat mojej kariery zmagałam się łatką kobiety w IT. Dzisiaj wiem, próby udowadniania innym, że prezentuję wartość, nie mają większego sensu.
Zmiana w traktowaniu płci musi odbyć się na innym poziomie. A jedyną sensowną motywacją jest ta wewnętrzna, a nie pochodząca od innych.
Zabrzmi to banalnie, ale sposobem na osiągnięcie sukcesu zawodowego jest przede wszystkim ciężka praca. Inna sprawa, że kobiety w IT wciąż często muszą napracować się bardziej niż koledzy-mężczyźni.

Basia Fusińska (http://basiafusinska.com)

Jest też Basia. Mniej więcej w tym samym czasie co ja postanowiła: “będę występować na konferencjach!”. Minęło trochę czasu. Basia jest… wszędzie. Największe eventy w Europie ją chcą. Do USA ściągnęli ją organizatorzy przynajmniej dwóch imprez w ciągu ostatnich miesięcy. Niedługo leci do Sydney. A potem nawet w jeszcze bardziej oryginalne miejsce (sic!). Da się? Da się!

Zerknij na blogi w polskim IT. Poczytaj Anię na Kobiety Do Kodu. Zajrzyj do Justyny z Na Miękko. Zainspiruj się Iwoną z programistka.net czy Emilią na emi.gd. One nie zastanawiają się, czy ktoś na nie krzywo nie spojrzy “bo to tylko baby”. One działają. Ba, trzy z nich zajęły 3 miejsca w pierwszej czwórce konkursu programistycznego Daj Się Poznać. Da się? Da się!

IT stwarza niezwykłe możliwości – zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn. Podstawy są proste, kilka miesięcy intensywnej nauki wieczorami wystarczy, żeby je opanować. Dopiero wtedy zaczyna się robić ciekawiej – żeby być konkurencyjnym, musisz ciągle się rozwijać, uczyć, próbować i specjalizować. Jeśli masz w sobie wystarczająco dużo samozaparcia – osiągniesz sukces niezależnie od płci czy wykształcenia. Jest tylko jeden warunek – trzeba uwierzyć w siebie i spróbować. I to był chyba dla mnie ten najtrudniejszy krok, podjęcie decyzji o zmianie branży.

Ania Pietras (http://kobietydokodu.pl)

Ostatnio miałem okazję wziąć udział w zjeździe polskich Microsoft Student Partners. To aktywne, pełne pasji i zaangażowania, wybijające się młode osoby. W sumie poznałem ok 20 studentów, a w tym: 5 czy 6 dziewczyn. Nie były tam jako “maskotki”, tylko normalne, pełnoprawne uczestniczki.

Chcesz więcej inspiracji? Podejrzyj karierę Pauli. To jest już legenda.

Dwa lata temu postanowiłam podjąć się nowego wyzwania w życiu i tak rozpoczęłam przygodę z programowaniem. Od samego początku czułam ogromne wsparcie ludzi z branży. Według mnie, nie liczy się płeć, ale wiedza, umiejętności i wytrwałość w dążeniu do celu.

Aneta Bielska (http://aneta-bielska.github.io)

Nie musisz być konieczne jak one. Nie musisz się wychylać, udzielać. Ale możesz. Wystarczy dużo chęci, dużo czasu i dużo pracy. Tylko tyle. I aż tyle. Nie potrzebujesz specjalnego pozwolenia. Nie zwracaj uwagi na zdziwione spojrzenia czy durne komentarze bezmózgich matołów. Po prostu… zakasaj rękawy i DO ROBOTY, jak wszyscy!

Po więcej ciekawych treści… dopisz się do mojego newslettera!

Nie czaruj rzeczywistości

Kultowe stały się już rewolucyjne odkrycia, że “programistki lepiej programują, ale ich projekty są odrzucane z powodu płci”. W iluż miejscach widziałem tę informację kilka miesięcy temu! Po bliższym spojrzeniu okazało się, że to wierutna bzdura. Poszukiwanie taniej sensacji, podłapane przez wiele łasych na kliki portali. Linkować do żadnego nie będę, zaciekawieni znajdą sami. Choć nie polecam.

Obecnie nie identyfikuję się z żadną działalnością “dla kobiet”. Decyzja ta narastała we mnie od kilku lat, od kiedy jak grzyby po deszczu zaczeły pojawiać się spotkania dla kobiet w IT, promujące programowanie dla kobiet (jakby kobieta potrzebowała specjalnych narzędzi do tworzenia dobrego oprogramowania).
Ze swojego doświadczenia mogę śmiało stwierdzić, że kobiet w IT – specjalistek w swojej dziedzinie – jest sporo. A gdzie one są? Robią po prostu swoje. Nie potrzebują prowadzić blogów, nie potrzebują występować publicznie i chwalić się swoją wiedzą, bo dobrze im tam gdzie obecnie są.
Niestety w ich imieniu często wypowiadają się kobiety, które uważają, że bardzo dobrze znają środowisko IT, ponieważ mają kolegów z IT, zrobiły kurs z podstaw programowania, a w codziennej pracy robią aktualizację treści w wordpressie. I to jest przykre, że utwierdzają one stereotypy, z którymi ja osobiście w swojej karierze się nigdy nie spotkałam.

Gosia Borzęcka (http://gosiaborzecka.net)

Krąży po internetach historia 21-letniej dziewczyny-trenera. Źli, starsi, bardziej doświadczeni mężczyźni “niestety dawali jej odczuć”, że nie posiada wiedzy wystarczającej do prowadzenia szkoleń. Czy tutaj na pewno płeć ma jakiekolwiek znaczenie? Prowadzenie – w wieku 21 lat! – eksperckich szkoleń, kierowanych do specjalistów? Czy nie jest możliwe (albo pewne?), że ta wiedza naprawdę nie była wystarczająca?

Czy TY chciałabyś być non stop chwalona tylko dlatego, że jesteś kobietą? Chcesz być świnką morską w złotej klatce?

Po co robić z siebie ofiary, antagonizować i wzmacniać podziały, jak choćby w tym viralnym video: “Why can’t girls code?” Jaki jest w tym cel?

Gender!

Tajest! Na tym polu – jesteśmy równi! W programowaniu podział ze względu na płeć jest tak samo głupi jak podział ze względu na kolor skóry. Albo wyznanie. Albo narodowość. Albo liczbę mieszkańców w rodzinnej miejscowości. Albo producenta przerzutek w rowerze.

Kilka razy na rozmowach kwalifikacyjnych a także na blogu zadawano mi pytanie o to, dlaczego jako dziewczyna zajmuję się programowaniem? Zawsze odpowiadam, że dokładnie z tego samego powodu co chłopcy – bo mnie to pasjonuje i ciekawi, bo lubię komputery i tworzenie nowych rzeczy – to wszystko jest uniwersalne – bez względu na płeć.

Iwona Lalik (http://programistka.net)

Nie potrzebujesz specjalnej troski. I nie oczekuj jej. Idź przed siebie, rób swoje, i tyle.

A w chwilach zwątpienia… wróć do podanych wyżej przykładów.

Czytaj dalej: “Demonstracja dyskryminacji“.

Nie przegap kolejnych postów!

Dołącz do ponad 9000 programistów w devstyle newsletter!

Tym samym wyrażasz zgodę na otrzymanie informacji marketingowych z devstyle.pl (doh...). Powered by ConvertKit
Notify of
pandominox
pandominox

Witam, mogłabym wymienić więcej, ale wypiszę tylko dwa nazwiska: Ada Lovelace i Grace Hopper. Więcej nie potrzeba… :)

Pozdrawiam wszystkich, niezależnie od płci!
pandominox

afronski

To tej wybitnej dwójki ja śmiało dodam jeszcze postać Margaret Hamilton: https://en.wikipedia.org/wiki/Margaret_Hamilton_(scientist)

pawelek

Cholera musiałem sprawdzić na google co to GlassFish :) A Twoją żonę poznałem – fajna dziewczyna (gratuluję!). Mam wrażenie, i to nie tylko na polu IT, że to faceci są większymi feministami niż kobiety. W żadnym wypadku nie śmiałbym negować wyników daj się poznać, ale zakładam, że co najmniej 80% głosujących to byli mężczyźni. Więc skoro kobiety w sumie wygrały (2 miejsca na podium i jedno zaraz za pudłem) to chyba super. (Ja pewnie nawet w 50-tce się nie zmieściłem, ale wiem dlaczego :) ) Oznacza to, że nie jest z rynkiem tak źle. A z przykładów z życia, moim… Read more »

PiotrB
PiotrB

Też mi się od razu Uncle Bob skojarzył, I fakt, że do lat osiemdziesiątych proporcje były pół na pół. Pytałem osób, które w tamtych czasach programowali, potwierdzają.

Hubert Łępicki

Ah, fajnie że wspomniałeś o Anecie. Chciałem tylko zaznaczyć że u nas w firmie zawsze było stosunkowo dużo kobiet. Nie ma za tym żadnej ideologii czy nawet specjalnych starań z naszej strony, tak zwyczajnie wychodzi kiedy się zatrudnia ludzi nie patrząc na ich płeć tylko umiejętności :P.

W tym momencie jest 10 mężczyzn, 4 kobiety + 2 nowe które dołączą pod koniec miesiąca do zespołu.

Hubert Łępicki

zapomniałem wspomnieć że to wszystko programiści/programistki a nie design/management itd

Monika K.
Monika K.

Kolejny tekst, który daje nadzieję, a także kopa do działania – dziękuję!

Agata

Ostatnio byłam na rozmowie o pracę (właśnie w roli programistki). “Egzaminowało” mnie dwóch chłopaków – programistów z teamu, do którego miał trafić kandydat/ka. Kiedy zobaczyłam, że to ONI będą ze mną rozmawiać, przeleciała mi przez głowę myśl “Oho…”. Ale okazało się, że w ogóle niepotrzebnie się pojawiła. Panowie byli w 100% profesjonalni: żadnych żartów, hihów czy śmichów. Zadawali miliony konkretnych, chwilami bardzo trudnych pytań , żadnej taryfy ulgowej, a przy tym było bardzo sympatycznie. Po zakończeniu rekrutacji otrzymałam feedback, że z całej rekrutowanej grupy to ja wypadłam najlepiej z zakresu wiedzy teoretycznej na temat programowania. A piszę to tylko po… Read more »

Fireveined

Dobry artykuł – faworyzowanie kobiet jest równie głupie co ich bezpodstawne dyskryminowanie. Jako ciekawostkę linkuje badanie, w którym przy kilkuset rozmowach kwalifikacyjnych użyto modulacji głosu, żeby kobiety brzmiały jak mężczyźni i odwrotnie. Wyniki zaskakujące, ale ciekawe.
http://blog.interviewing.io/we-built-voice-modulation-to-mask-gender-in-technical-interviews-heres-what-happened/

Fireveined

Czytam jeszcze raz swój komentarz i chyba niechcący zabrzmiałem, jakbym uważał kobiety za gorszych programistów. W ramach sprostowania: wydaje mi się, że różnice w wynikach rozmów kwalifikacyjnych to efekt głownie mniejszej pewności siebie programistek. Ktoś, kto słyszy ze wszystkich stron, że się nie nadaje, może mieć trochę pod górkę, gdy trzeba zaprezentować umiejętności i “sprzedać” swoją osobę.

Paweł Świątkowski

Ale widać, że nawet nie przeczytałeś tych badań, bo tutaj akurat wyniki są zupełnie odwrotne niż założenia przed badaniem, a mimo wszystko je opublikowali i próbowali wyciągnąć wnioski ;)

Kasia Borowicz

Może zainteresują Was takie nie-badania, po prostu dociekania na temat zjawiska. Mi wysunięta teza wydaje się ciekawa :) http://blog.interviewing.io/we-built-voice-modulation-to-mask-gender-in-technical-interviews-heres-what-happened/

Bart
Bart

Znany mi jest przypadek że kobieta dostała pracę w korpo tylko dla tego, że jest kobietą i studiowała informatykę. Jest to bardzo krzywdzące nie tylko dla środowiska, ale i dla niej samej. Jeśli chcemy równości, to bądźmy konsekwentni w dążeniu do celu.

dariol
dariol

Dla rozluźnienia :) Swego czasu pracując w nieistniejącej już firmie “Polska Online” chcieliśmy rozbudować zespół o kolejnego programistę na poziomie Junior. Podchodziliśmy z wielką powagą do wszystkich osób, które przyszły na rozmowę kwalifikacyjną. A przychodzili nie tylko chłopaki, ale pojawiały się także dziewczyny. Tak naprawdę to było tylko dwie. Pierwsza, okazało się, że szuka pracy na pół etatu, choć ogłoszenie było na cały etat, więc odpadła w przedbiegach. Druga, ogólnie ok, technicznie troszkę słabo, ale jak na Juniora niby ok, ale na koniec zabiła nas jednym zdaniem: – My: Nie wymagamy angielskiego perfect, ale czy znasz angielski w takim stopniu,… Read more »

Kamil Lelonek

Bardzo ciekawie przedstawiony problem.

Sam pisałem tutaj o tym kto nie nadaje się do programowania: https://blog.lelonek.me/not-everyone-can-be-a-programmer-eef095f99baa

Niestety wciąż spotykamy się ze stereotypami.

Emi

O,o,o, zgadzam się z Gosią! ;d Gdyby ktokolwiek wpadł na pomysł zrobienia spotkać o programowaniu “dla mężczyzn” od razu rozpętałaby się burza, ale spotkania nazwane “dla kobiet” zyskują powszechną aprobatę (wiem, że nikt nie zabrania chłopakom tam wpadać, ale ta nazwa…).

Kasia P.
Kasia P.

Powiem tak. Uważam, że takie “nawoływanie” do traktowania kobiet na równi jest w naszych dzisiejszych czasach też jakieś takie… jakby nie na miejscu już. Słowa, mówienie o tym, jeszcze bardziej wszystko rozdmuchuje. Nie wiedziałabym nawet o takich przejawach niechęci wobec kobiet w IT, gdyby nie artykuły, które próbują niby z tym walczyć, ale też jednocześnie wskazują na to. Jeśli jakiś mężczyzna traktuje jeszcze kobiety jako płeć “głupszą”, to znaczy, że jest po prostu burakiem i niedobitkiem ostatniego pokolenia, które nie uznaje równości płci. Najlepszym wyjściem jest nie straszenie na wstępie dziewczyn, że w IT mogą być postrzegane jako gorsze i… Read more »

Ania

Zgadzam się. Ja o “problemach kobiet w IT” dowiedziałam się na spotkaniu wspierającym kobiety w IT po roku pracy :)

Magdalena
Magdalena

Kiedyś kobiety miały o wiele mniej takich problemów, dzięki ich rozdmuchwaniu więcej buraków dowiedziało sie ze moznadyskryminować kobiety, skoro inni tak robią. Paniusie od zarabiania na walczeniu z nierównością se zarobiły reszta dziewczyn ma przes*

Koziołek

Zorganizujmy imprezę IT, która w nazwie będzie miała „dla mężczyzn” i obserwujmy jak internet płonie.

A na serio, problem jest wydumany. W IT umiejętności i wiedza są do bólu mierzalne. Rzecz w tym, że niektóre panie nie za bardzo chcą zaakceptować wyniki pomiarów, które dotyczą ich umiejętności. Stąd też biorą się wszelkiego rodzaju dziwne akcje o “seksizmie w IT”. Jeżeli do tego dorzucimy różne naprawdę nietypowe zarzuty w rodzaju „na waszej konferencji nie było prezentacji prowadzonej przez kobietę” i nieważne, że na c4p nie wpłynęła żadna prezentacja od kobiety to zaczyna się robić dziwnie.

Ktoś jakiś
Ktoś jakiś

Zgadzam się. Trend pchania płci jako czynnika znaczącego jest “kartą argumentową” niektórych ludzi, którzy nie potrafią poradzić sobie inaczej i muszą rekompensować braki na przykład płcią czy kolorem skóry. Zdecydowanie jestem za tym by nie oceniać po tym ludzi ani by ich odsiać ani na ich korzyść.
Trend zatrudniania osoby bo jest kobietą, “parytety” uważam za bardzo szkodliwy, gdyż nie promuje rozwoju osobistego, a pokazanie się jako “ofiary”. Nie trzeba już dużo umieć, wystarczy pokazać się jako uciskana mniejszość, która potrzebuje pomocy.

Agnieszka
Agnieszka

Uważam, że spotkania dla kobiet są potrzebne i zachęcanie ich do programowania też. Osobiście uważam, że większość kobiet niestety jest słabszymi programistami niż mężczyźni (nie mówię że każda). Tak samo jak facet jest lepszym górnikiem niż kobieta, a kobieta częściej lepszą przedszkolanką. Po prostu. Co nie znaczy że kobietom powinno się zabronić programować, bo jak najbardziej mogą być bardzo dobrymi programistami, ba nawet bardzo dobrymi, ale uważam że bardzo dobrych mężczyzn programistów będzie więcej. I mimo takiego poglądu bardzo nie lubię być oceniana tylko przez płeć i wygląd. Byłam na targach pracy i większość firm (tak przynajmniej 10) była zainteresowana,… Read more »

Natalia

Świetny post, czekałam na niego od kiedy zapowiedziałeś go na snapie. W sumie zgadzam się, że nie powinnyśmy robić z siebie ofiar, bo to, jak komu idzie w programowaniu, na pewno nie zależy od płci, a bardziej od pasji, ilości czasu poświęconej na naukę, praktykę itp. Z drugiej strony zgłaszam się do wszystkich studenckich konkursów i stypendiów dla dziewczyn, bo jak dają to dlaczego nie brać ;) Pracuję w małej firmie w której jestem 1/10 teamu i jedyną dziewczyną i nie czuję się gorsza od kolegów programistów z powodu bycia dziewczyną. Myślę, że mimo wszystko branża się zmienia. W wielu… Read more »

Ania

Od jakiegoś czasu jest to bardzo popularny temat. Pracuję jako programistka 3 lata i powiem szczerze, że taka sytuacja mnie nieco dziwi. Na studiach i w pracy oczywiście było/jest mniej dziewczyn niż facetów. To jest wolna wola każdego człowieka co robi ze swoim życiem. Nie spotkałam się nigdy z żadnymi zachowaniami, które mogłabym uznać za dyskryminację. Oczywiście, nie raz słyszałam, że czegoś nie umiem, albo pytania na uczelni czy na pewno sama napisałam program. Jednak wielu z moich kolegów słyszało takie same słowa i nie są one dla mnie niczym dziwnym, a już tym bardziej nie dyskryminacją ze względu na… Read more »

Koziołek

To nie było sparzenie, a kąpiel w basenie olimpijskim pełnym napalmu.

Powiedziałaś o ważnej rzeczy. Duża część „hajpu” na programowanie (i pośrednio na „kobiece IT”) opiera się o założenie, że będzie wspaniale i cudownie. Pieniądze leżą na ulicy i wystarczy tylko się po nie schylić. Rzeczywistość okazuje się jednak brutalna, a w połączeniu z małą wiedzą (jak to u początkujących) i dużym ego (jak to u młodych) mamy różne dziwne sytuacje.

Koziołek

Po co odgrzewać kotleta? Lepiej zrobić w tym czasie coś pożytecznego. Ci co się nadzieją na monotonię i wady IT polegną. Nie szkoda mi ich :) Wolę ludzi z pasją.

Ania

Tak, z tym się zgadzam. Zresztą mam już kilka osób znajomych, które szybko odeszły z zawodu lub nawet tuż po studiach zdecydowały, że to nie dla nich. Najlepiej dążyć do robienia tego co się lubi. Wiadomo, że IT nawet jeśli się czuje do niego miętę nie zawsze jest sielanką, a co dopiero jak komuś jej brakuje :)

Emi

Dokładnie. :)

Magdalena
Magdalena

super ze masz takich rodziców
o do tych prezentacji czy przyadkiem nei chodziło o to żeby sprzedać narzedzia a nie kogokolwiek nauczyc i zainteresowac?

Klaudia
Klaudia

Artykuł dobry i w ogóle, ale przynajmniej u mnie spowodował, że zaczęłam zastanawiać się nad swoim życiem i zrobiło mi się zwyczajnie smutno. Niby jest takie równouprawnienie, niby nam wszystkim jest tak dobrze a jednak coś jest nie tak. Już miałam napisany komentarz gdzie chciałam poruszyć parę problemów, ale trochę nie mam ochoty by mi teraz wszyscy odpisywali że to pewnie ze mną jest coś nie tak. To akurat wiem, czuję się dziwolągiem całe życie a zrozumieją to tylko ci którzy sami wiedzą jak to jest gdy nie możesz znaleźć dla siebie miejsca i gdy traktują cię jakoś inaczej z… Read more »

Paweł

Dzięki, Klaudia, za ten wpis, bo już miałem trochę dość czytając komentarze tutaj. Trochę mnie śmieszą teksty dziewczyn z komentarzy typu “mnie nikt nie dyskryminował, więc nie ma problemu dyskryminacji”, bo to straszna anec-data i rzecz w ogóle niedotycząca problemu. Jest dużo prawdy w tym, co napisałaś. W dzisiejszych czasach ta “dyskryminacja” w IT nie jest bezpośrednia. Nikt nie mówi przecież “weź idź zmywać gary, a nie za javascript się bierzesz”. Problemem jest wychowanie i normy społeczne, które SPRAWIAJĄ że wiele kobiet czuje się imposterem próbując wejść w IT. Problemem jest to, że po 3. klasie podstawówki chłopcy dostają “Podstawy… Read more »

Oskar

Bardzo rozsądne wypowiedzi, dzięki. Jest totalnie oczywiste (a wystarczyć powinna odrobina empatii żeby to zrozumieć) że wszelkie krytykowane w poście viralowe kampanie czy akcje zachęcające są bardzo, bardzo potrzebne. Najlepszym dowodem niech będą wciąż pojawiające się komentarze o “zrobieniu tylko męskiego meetupu”, co ma być doskonałym argumentem zbijającym konieczność tworzenia takich wydarzeń dla kobiet. Męska konferencja nie jest nikomu potrzeba, bo każda taka jest. Podejście “HEHE wolna wola, przecież nikt nie zabrania, zobacz tam jest spotkanie 100 nerdów, wystarczy pójść” naprawdę nie jest jedyną możliwą opcją kiedy chcemy trochę pomóc i uzdrowić społeczeństwo. “Wystarczy chcieć” to często za mało –… Read more »

Magdalena
Magdalena

gorzej jak wydarzenia nęcą też goła babą co juz w oóle dla kobiet hetero jest nei aktracyjne a obraźliwe

Emi

Hehe, temat drażliwy, już napisałam parę odpowiedzi do komentarzy które następnie skasowałam, żeby nie wywoływać burzy.

Powiem tak – każdy programista doceni dobry kod. Jak kobieta jest po prostu dobrym programistą to jej kod ją obroni. Chciałabym bardzo, żeby takie właśnie przekonanie dominowało, zamiast rozmyślania gdzie jest “błąd” i “problem”, że jest mało kobiet w it. Jest ich mało w it, a dużo gdzie indziej. Jest mało mężczyzn nauczycieli angielskiego i nikt nie płacze z tego powodu.

Kamil
Kamil

Każdy wyjątek potwierdza regułę. Ja mam koleżankę na roku, na początku kulała trochę na programowaniu, ale prowadzący nie traktował jej inaczej przez to że była jedną z dwóch kobiet u nas w grupie. Wszystko jest kwestią poświęconego czasu. Mówiła że w domu się doszkalała, fora, tutoriale na yt, wideokursy eduweba, grunt to się nie poddawać. Bardzo szybko do nas dorównała poziomem. Ten temat jest drażliwy, ale to już się powoli zaciera.

JOLANTA
JOLANTA

‘Jeżeli usłyszysz kiedyś takie plugawe słowa, to ich bezmyślnego autora kopnij mocno prosto w jaja.’

Z przykrością donoszę, że skopanie po klejnotach profesora, który zarykuje się nad slajdem ze zdjęciem pralki – ‘przemysł zadbał, by panie też mogły programować’ może być końcem dobrze zapowiadającej się kariery w IT.

Podobnie obtłuczenie jąder 3/4 grupy dziekańskiej, gdzie wszyscy zgodni są co do jednego, że dobrą ocenę mogłaś dostać tylko jak ‘dałaś dupy’ może być trudne technicznie i potencjalnie niebezpieczne.

Oskar

To jest właśnie sedno. A i tak przyjdą dobrzy koledzy i powiedzą że viralowa kampania to bzdura, bo każdy wie że kobiety mogą być dobrymi programistkami. Nie ma tak wielu rozsądnych ludzi. Kampanie to jakaś droga.

Emi

Rozmyślałam o tym bardzo długo i sięgnęłam myślą do czasów, kiedy faktycznie dopiero rozmyślałam o programowaniu. Tak naprawdę do czasów liceum programowanie mnie kusiło ale uważałam że jestem za słaba. o.0 W gimnazjum chodziłam na koło informatyczne na którym robiłam stronke o Władcy Pierścieni w jakimś CMSie – kątem oka widziałam jakieś kawałki kodu nad którymi nauczyciel pracował z chłopakami z koła ale uznałam, że to normalne że mnie to nie dotyczy. xD Do tego w sumie ten sam nauczyciel zasmiał sie jak mu powiedziałam że na drugim miejscu wpisałam klase mat-inf.Do tego jeszcze dochodzi fakt, że dwie osoby mi… Read more »

Michał

Dorzucę swoje 3 grosze :) Ludzie nie są równi, tzn: – kobiety mogą rodzić dzieci, mężczyźni nie mogą – natura tego nie chciała – nie każdy rodzic funduje dzieciom taką samą wysokość kieszonkowego – podział materialny – różne poglądy polityczne i tak dalej, i tak dalej. Nie każda kobieta kobieta w związku z tym będzie miała utrudniony dostęp do programowania. Pomyślmy o tym, że może dzieci programistów, kiedy rodzice pokazują im programowanie marzą o karierze w graniu na oboju ;) I tak samo nie każdy facet będzie miał tak łatwo, np taki urodzony po-prlowskiej wiosce gdzie dziadek miał pole, łojciec… Read more »

lukasz koziol

Malo konkretow a duzo rantowania, przykladow cherry-picking i emocji ale pewnie ciezko bylo inaczej :) Twoja znajoma uslyszala ze “sie nie nadaje”, no coz moze to bylo straszne zachowanie a moze po prostu prawda prostu w oczy? Styl zaklada ze to pierwsze ale hmm… nie wiemy :) Ja pracuje w branzy ponad 10 lat i zarowno w kraju i za granica nigdy nie spotkalem sie z negatywnymi zachowaniami wobec kobiet – burak pewnie wszedzie sie znajdzie ale mi nie dane bylo ich uswiadczyc wiec wnioskuje ze to moze byc raczej margines (za to nota bene juz dwukrotnie spotkalem calkiem zdolne… Read more »

Agata

Dzięki za ważny głos w dyskusji. Bardzo podobne zdanie usłyszałam na studiach na pierwszych zajęciach pod szyldem “Projektu Systemu Informatycznego”. Wydźwięk był taki, że kobiety generalnie powinny myśleć o karierze na stanowisku testerek-klikaczek, projektantek GUI, itp, ale pisanie kodu to raczej zostawić facetom.. Programowanie pociągało mnie zawsze, praca w IT była tą wymarzoną i nie wyobrażałam sobie że mogłabym robić coś innego. W trakcie studiów, nawet jeszcze w liceum, często spotykałam się z niedowierzaniem, że oddany projekt był mojego autorstwa, bo to takie dziwne że dziewczyna nie odstaje od reszty męskiego grona, a czasami nawet lepiej sobie radzi. Studia rozpoczynałam… Read more »

Michał Kuliński
Michał Kuliński

Bardzo się cieszę, gdy w zespole, w którym pracuje jest przynajmniej jedna kobieta. Koleżanki łagodzą obyczaje, często podają różne sposoby na rozwiązanie problemów, pocieszą, jak potrzeba. Zespoły programistyczne IMHO bez kobiet są niepełnosprytne.

trackback

[…] Dziewczyno! Nie nadajesz się do programowania! […]

trackback

[…] Dziewczyno! Nie nadajesz się do programowania! […]

Mowie jak bylo
Mowie jak bylo

Jest mniej kobiet w programowaniu (i w szachach, brydzu czy pokerze) poniewaz kobiety sa na ogól mniej inteligentne niz mezczyzni. Dam przyklad z zycia. Kiedys interesowalem sie zawodem kontrolera ruchu lotniczego. Co jakis czas Panstwowa Agencja Zeglugi Powietrznej organizuje rekrutacje skladajaca sie z kilku etapów. Pierwszym z nich jest ogólny test inteligencji odbywajacy sie w ciagu kilku dni – kazdego dnia po kilka sesji, na której jest okolo 400 kandydatów. W sumie ponad dwa tysiace osób. Na pierwszym etapie bylo widac, ze liczba kobiet i mezczyzn jest mniej wiecej równa. Nawet spotkalem stara kolezanke ze studiów, z która nie gadalem… Read more »

Mowie jak bylo
Mowie jak bylo

Aha, osobiscie uwazam, ze jak najwiecej kobiet powinno programowac. Serio.

Bo programowanie uczy logicznego myslenia, a z tym wiele kobiet ma problem – co widac bardzo czesto przy okazji roznych klotni z facetem/mezem. Kobiety podczas klotni nie kieruja sie logika, tylko emocjami. Programowanie powinno kobiety nauczyc logicznie myslec a wtedy bedzie mniej glupich klotni z chlopakiem/mezem i mniej fochow.

Dlatego dzieki wiekszej liczbie programujacych kobiet w pewnym sensie zyskaja faceci. Beda mieli wiecej spokoju. A i kobieta wiecej kasy przyniesie do domu niz mialaby pracowac w barze czy sklepie.

Natalia

Hoł, hoł, hoł. Kolego, proszę się nie galopować ;)

Większość badań pokazuje mniej więcej taką tendencję jak na tym wykresie: http://imgur.com/a/bwWqw – czyli, że faceci są zarówno inteligentniejsi jak i głupsi od kobiet. Trochę nie fair brać tylko samą końcówkę wykresu…

A to że wśród 2000 osób akurat znaleźli się mężczyźni którzy byli inteligentniejsi (albo po prostu lepsi na testach – nie chcę niczego kwestionować) jeszcze chyba o niczym nie świadczy…

Kobiety po prostu procesują informacje w inny sposób niż mężczyźni. Inaczej podchodzą do wielu kwestii.

Ktoś jakiś
Ktoś jakiś

No nie wiem, większość tych “badań” jest albo niepełnych, albo skupia się na tym, by dostarczyć dane do gotowych już wniosków, którymi są “kobiety są lepsze/mądrzejsze”.
Grupa 2000 osób to już całkiem spora grupa, z której można wyciągnąć wnioski dla “podgrupy”, w której się znajdują ci ludzie, czyli np. pracownicy IT. Jeżeli z 2000 osób na początku, gdzie stosunek mężczyzn do kobiet jest podobny zostaje więcej mężczyzn po testach świadczy to o tendencji do tego by więcej mężczyzn takie coś wygrywało.

Polecam przeczytać faktyczne badania z danymi, nie ręcznie rysowanym wykresem:
http://www.sciencevsfeminism.com/the-myth-of-equality/sex-differences-general-intelligence/

Paweł

Grupa 2000 osób jest spora, ale to nie znaczy, że jest reprezentatywna w jakimkolwiek stopniu. A to z kolei oznacza, że wyciąganie na jej podstawie jakichkolwiek ogólnych wniosków jest nieuprawnione. Krótko mówiąc: chłodna anecdata, milordzie.

Ktoś jakiś
Ktoś jakiś

Co to znaczy że grupa jest “reprezentatywna”? Co musi spełniać by była taka?
Grupa 2000 osób wystarcza żeby wyciągnąć wniosek, że w niej samej panuje konkretna tendencja. Wiele badań, którymi posługują się ludzie, by uzasadnić wnioski że kobiety są mądrzejsze jest przeprowadzona gorzej na mniejszych grupach, jednak wtedy dumnie się chwali takowymi…

Paweł

Skoro tak szafujesz badaniami, które, jak twierdzisz, są lepsze, to założyłem, że posiadasz chociaż minimalne pojęcie o statystyce i metodyce naukowej. Cóż, najwyraźniej kompletnie się pomyliłem…

Ktoś jakiś
Ktoś jakiś

Załóżmy że nie posiadam i proszę byś wytłumaczył mi rzeczy, o które pytałem. Możesz to zrobić?

Paweł

Nie, nigdy nie pisałem się na edukowanie przypadkowych ludzi w internecie. Jeżeli uznasz to za swoje wielkie zwycięstwo w dyskusji to strasznie mi z tego powodu wszystko jedno.

JankaS
JankaS

Ile razy ja słyszałam że kobieta to może sobie pralki poprogramować. A później przy końcach semestru kiedy były projekty do napisania okazywało się że moje rady były pomocne. Nie ma zasady czy kobieta czy mężczyzna, akurat nie przy programowaniu. Kwestia rozwijania logicznego myślenia – to może każdy. Ja się podpierałam mocno materiałami z eduweb.pl, kiedy już człowiek złapie solidne podstawy, przejrzy przykłady projektów wykonanych przez profesjonalistów to łapie dryg. A na takie docinki odnośnie programowania już nie zwracam uwagi. Niech sobie pogadają, tyle ich.

Moja książka

Facebook

Zobacz również