Jak zostać programistą?

42

Ostatnio od jednego z czytelników bloga otrzymałem takiego maila:


Witam.
Trochę dziwny temat no ale – jeśli masz odrobinę czasu to napisz kilka słów.
Jestem studentem informatyki i całkiem przypadkiem trafiłem na twoja stronę. Ciekawi mnie jak zacząć być prawdziwym programistą – widzę że masz już nie małe doświadczenie. Interesuje mnie to jak zaczynałeś, obecnie na pracuj.pl jest sporo ofert pracy dla programistów ale spore wymagania mają, jak z angielskim i w ogóle. Dążę do tego aby zostać programistą jednak mam cały czas pod górkę. Uczyłem się C, C++ i teraz zaczynam C#. Ciekaw jestem jak ty zaczynałeś swoja karierę.
Pozdrawiam.


Przyznam, że swego czasu sam miałem podobne rozterki. Jak zacząć, na czym się skupić, co robić? Pozwolę sobie zatem podejrzewać, że jest więcej takich osób. Dlatego też postanowiłem napisać tego posta i poniżej zamieszczam moją odpowiedź.


Przerwa na fejsbuka:

Poświęć jednego klika i wciśnij lajka jeżeli artykuł jest Ci pomocny ;)


Witam,
Jeżeli chodzi o jakieś porady i to jak zaczynałem… Przez pierwsze 2 lata studiow za bardzo nie wiedzialem czym bede sie zajmowal w przyszlosci, co bym chcial robic na 100%, w jaką technologię zainwestowac. I tak naprawde te 2 lata byly wlasciwie stracone. Jezeli masz juz jakis ogląd na C, C++ i C# to radze zdecydowac sie jak najszybciej co ci sie najbardziej podoba i zajac sie tylko tym. Oczywiscie polecam C# i .NET jako calosc:) ale to kwestia gustu. Na 3 roku zaczalem zabawe z .NET i wiedzialem ze to jest to. Od tamtej pory codziennie uczylem sie czegos nowego olewajac troche studia i przedmioty w stylu kryptografia, grafika, algorytmy czy tym podobne pierdoly. Wybrac jedną dziedzinę i w niej sie specjalizowac – to moim zdaniem klucz do sukcesu. Wszystkiego innego mozna nauczyc sie pozniej, w miare potrzeby, nie ma sensu od razu zasmiecac sobie glowy cała masą zagadnien ktore i tak sie zapomni.
Jak dla mnie takie niezbedne dziedziny na ktorych po prostu trzeba sie znac (wybierajac oczywiscie kierunek – development):
1) teoria programowania obiektowego na poziomie mistrzowskim (dziedziczenie, polimorfizm, enkapsulacja – trzeba rozumiec co to wszystko znaczy, kiedy uzyc metody wirtualnej, kiedy stworzyc pole statyczne, kiedy zastosowac bazową klasę abstrakcyjną a kiedy interfejs itd… to wszystko przychodzi samo po dluzszym czasie, wiec trzeba byc cierpliwym)
2) jedna technologia/jezyk programowania na poziomie mistrzowskim
3) wiekszosc zagadnien zwiazanych z ta technologia na poziomie sredno-zaawansowanym, czyli takim zeby wiedziec o co tam chodzi i móc o tym porozmawiac (w kontekscie .NET: jesli postanowisz byc specem od aplikacji okienkowych to musisz znac doskonale Windows Forms i WPF, ale wypada rowniez wiedziec co nieco o ASP.NET czy programowaniu urzadzen mobilnych)
4) bazy danych – moim zdaniem programista aplikacji nie musi byc mistrzem optymalizacji serwera, ale od SQL, tworzenia tabel, procedur skladowanych itd nie ma ucieczki
5) język angielski – czytanie artykulow czy dokumentacji po angielsku nie moze sprawiac zadnych trudnosci, a jesli sprawia to trzeba sie douczyc
Do tego z czasem nalezy zainteresowac sie takimi zagadnieniami jak wzorce projektowe i najlepsze praktyki w tworzeniu oprogramowania. Wypada tez chociaz zapoznac sie z zalozeniami calkowicie odmiennych podejsc do tego tematu, wiec oprocz programowania obiektowego zorientowac sie dla przykladu co to programowanie funkcyjne albo na czym polega programowanie zorientowane aspektowo.
No i na koniec – jak to wszystko zrobic? Mam jedną radę i nikt mnie nie przekona ze jest lepszy sposob: przez udzial w prawdziwych projektach. Mozna samemu dlubac cos w domu, ale na dłuższą metę nie ma to sensu.
Ja od 3 roku przez lata prawie nieustannie bralem udzial w konkursach, projektach prowadzonych przez MS itd – robilem to za darmo i nie zaluje, bo nauka w prawdziwych warunkach jest najcenniejsza. Jest oczywiscie inna droga (teraz mysle ze moze nawet lepsza): zatrudnic sie gdzies jako poczatkujacy programista, im wczesniej tym lepiej. Wtedy oprocz doswiadczenia dostaje sie takze pieniadze (na poczatku na pewno niewielkie i trzeba sobie z tego zdawac sprawe – okres studiow jest do nauki a nie trzepania kasy). Najpierw praktyki (nawet darmowe) a potem praca w miare mozliwosci tak, aby pogodzic to ze studiami, np na pol etatu. Z tego co sie orientuje to pracy jest masa dla kazdego, nawet poczatkujacych. Wystarczy ze potrafisz napisac podstawowy programik w C# i moim zdaniem spokojnie mozesz wysylac CV.
Dodatkowo, jeśli postawisz na .NET, to nie powinno być dnia w którym nie zajrzysz na www.codeguru.pl, tamtejsze artykuly i forum to prawdziwa skarbnica wiedzy. Warto tez od czasu do czasu poczytac MSDN Magazine, przejrzec blogi najbardziej uznanych programistow, posluchac podcastow z www.dotnetrocks.com czy obejrzec cos na www.dnrtv.com. Dodatkowo zaangażowac się w dzialalnosc lokalnej grupy .NET (akademickiej, o ile taka istnieje na uczelni, bądź profesjonalnej, oczywiscie równiez jesli takowa istnieje w miescie). Generalnie – nieustannie sie rozwijac, codziennie uczyc sie czegos nowego. Nie tylko w pracy czy na studiach, ale tez w czasie wolnym (na ktorego brak trzeba sie przygotowac, szczegolnie w poczatkowej fazie poznawania tego wszystkiego).
Jedyne co moge jeszcze napisac: trzeba zakasac rękawy i do roboty bo to jest naprawde zajebista sprawa:). A jak sie odnajdzie w sobie prawdziwą pasje do tego to wszyscy inni mogą tylko pozazdroscic.

Życzę zatem powodzenia,
Maciej Aniserowicz


Autor pierwszego maila był odpowiedzią usatysfakcjonowany – mam nadzieję że ktoś jeszcze na tym skorzysta:).


[06/11/2008] Edit: Zamieściłem post o podobnej tematyce, zapraszam tutaj: Zawód – programista. Nadzieje.

Share.

About Author

Programista, trener, prelegent, pasjonat, blogger. Autor podcasta programistycznego: DevTalk.pl. Jeden z liderów Białostockiej Grupy .NET i współorganizator konferencji Programistok. Od 2008 Microsoft MVP w kategorii .NET. Więcej informacji znajdziesz na stronie O autorze. Napisz do mnie ze strony Kontakt. Dodatkowo: Twitter, Facebook, YouTube.

42 Comments

  1. Muszę przyznać, że Twoja odpowiedź jest jak najbardziej trafiona i bardzo konkretna.
    Sam często zastanawiam się jak zostać tym dobrym programistą? Właśnie… Wiadomo, że początki są trudne, ale jak to ładnie określiłeś ‘jest to naprawdę zajebista sprawa’ ;) Więc warto pracować i się rozwijać.

    Tak więc biorę się do roboty i czekam na kolejne ciekawe wpisy na Twoim blogu.
    pozdrawiam

  2. Dobrze takie coś przeczytać. Przynajmniej wiem, że dla mnie nie jest jeszcze za późno :P W tym roku zaczynam studia i myślałem, że jak ktoś w wieku 16 lat nie osiągnął znacznego sukcesu to już kaplica :P

    BTW. Takie posty chyba cieszą sie największym powodzeniem :)

  3. Świetny post, bardzo trafnie ująłeś ten problem.
    Od siebie dodam jeszcze że najważniejsza jest [b]samodzielność[/b]. Trzeba samemu stawiać przed sobą wyzwania i je realizować, nawet gdy początkowo wydaje się to bardzo trudne. Trzeba się nauczyć samemu znajdować rozwiązania problemów, korzystania z książek i dokumentacji.
    Dodatkowo, jeśli ktoś chce rozpocząć przygodę z jakąś technologią – zacząłbym od kupienia dobrej książki. Ja już się chyba uzależniłem od zamawiania paczek z amazonu co kwartał (przy aktualnej wartości dolara aż wstyd czegoś nie zamówić).

  4. Przedstawiona "ścieżka rozwoju" jest jak najbardziej słuszna, jednakże z kilkoma drobnymi zastrzeżeniami. Napisałeś, że olewałeś kryptografię, grafikę, algorytmy i tym podobne pierdoły. Mam wrażenie czasem, że ludzie znający .NETa (nie mówię tu bynajmniej o autorze bloga, sam często tu zaglądam) uważają się za doskonałych programistów, bo prawie wszystko są w stanie napisać: okienka, usługi, komunikacja przez sieć oraz kolorowy button, e-mail z załącznikiem, przezroczyste okno programu, czy nawet podłączyć się do bazy danych. Na drugim niejako biegunie pozostają aplikację przemysłowe, sterowniki, aplikacje dla medycyny, aplikacje wspierające projektowanie mostów, rozpoznawanie mowy itp. Do tworzenia takich aplikacji nie da się nie stosować już matematyki, algorytmiki, często kryptografii. Wiem, że nie da się z każdego przedmiotu na uczelni być orłem, niektóre należy trochę odłożyć na bok. Jednak studia to czas rozszerzania horyzontów, badań algorytmów, takiej trochę pracy naukowej. Warto o tym także pamiętać. Technologię ktoś stworzył, może warto choć po części dowiedzieć się "jak"? W pracy często potem już nie ma na to czasu. Sam pracuję w .NET-ie i używamy gotowców (komponentów) – ma to działać i nikogo praktycznie nie obchodzi jak to działa (podobnie niestety jak robotnika przy taśmie w fabryce – wciska przycisk i nie interesuje go co on robi w środku. Czy w programowaniu o to chodzi?).
    Warto (jak to zostało już powiedziane) dużo pisać – szczególnie angażować się w projekty, byś starannym w pisaniu kodu, pisać "ładne" klasy. Nie pisać na forum od razu, bo mi się coś nie chce skompilować (a widzę na codeguru.pl że już co niektórzy idą taką drogą). Wiadomo, że większość na początku nie stosuje wzorców projektowych, innych praktyk wytwarzania oprogramowania – jest to jak najbardziej normalne. Na wszystko przyjdzie czas, na wielkie pieniądze z programowania też. Pozdrawiam i życzę powodzenia.

  5. @SarmaX:
    Dzięki, niedługo będę miał więcej czasu, zatem i więcej mam nadzieję interesujących materiałów będzie się tu pojawiać.

    @Łukasz:
    Jeśli w wieku 16 lat czytasz tego bloga zamiast "korzystać z zakazanych uciech i badać ich wpływ na rzeczywistość" to w żadnym razie "kaplica" ci nie grozi;).

    @jakubin:
    Święta racja… nie ma to jak znaleźć jakieś rozwiązanie SAMEMU, a nie pisać na CG posta o treści "program mi nie działa, co jest źle?" wraz z milionem linii kodu…

    @Michał:
    Jak najbardziej się zgadzam, oczywiście że warto (na pewnym etapie nawet "wypada", a powinno się tego po prostu "chcieć") wiedzieć co się dzieje pod spodem całej tej machinerii. Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że oprogramowanie foremki w Visualu to w dzisiejszych czasach żadna sztuka. Chodziło mi jednak o podejście z dystansem do absurdalnych czasami wymagań na uczelni i zrozumienie, że stypendium naukowe nie zawsze jest jednoznaczne z udaną przyszłością zawodową. Że niestety to, co jest nam wpajane na studiach, dość rzadko może przydać się później. I samemu trzeba umiec ocenić co jest takim niepotrzebnym śmieciem. Oczywiście nie mówię o wszystkich wydziałach informatyki w kraju, ale podejrzewam że wszędzie znajdzie się coś zbędnego – w lepszych miejscach mniej, w gorszych więcej. Jeżeli chodzi o wspomniane przez ciebie aplikacje "z drugiego bieguna" bardzo intensywnie wykorzystujące matematykę, fizykę itd to właśnie to jest scenariusz o którym napisałem [quote]"wszystkiego innego mozna nauczyc sie pozniej"[/quote]. Moim zdaniem NAJPIERW technologia informatyczna, PÓŹNIEJ konkretna dziedzina, w której się ją zastosuje. Nie da się od razu wchłonąć wszystkiego. Wiadomo, że nie samym .NETem człowiek żyje i zawsze praca w danym sektorze, czy to telekomunikacyjnym, czy to bankowym, czy to jeszcze innym, wiąże się z nauką zagadnień ściśle powiązanych z "obsługiwaną" branżą. I na szczęście takie połączenie niejednokrotnie może okazać się naprawdę fascynujące.
    No i jeszcze komentarz do zdania:
    [quote]"ludzie znający .NETa (…) uważają się za doskonałych programistów"[/quote].
    Myślę, że jeżeli ktoś publicznie wygłasza tak śmiałe twierdzenia to bardziej skupia się na tym [u]co umie[/u] niż na tym [u]czego nie umie[/u]. I jeszcze chyba nie wie, że ta druga grupa jest ZAWSZE dużo większa od tej pierwszej;). I tak, zgadzam się: dotyczy to sporej rzeszy osób, nie tylko zresztą programistów .NET, czego miałem okazję doświadczyć na własnej parchatej skórze.

  6. Jakub Jałbrzykowski on

    Bardzo konkretna odpowiedź. Zgadzam się całkowicie.

    Jeśli chodzi o kryptografię, algorytmikę i inne tego typu przedmioty to nie są one niczym innym jak tylko ćwiczeniem logicznego myślenia i sensownego łączenia faktów. Generalnie jestem przeciwnikiem stwierdzenia, że dobry programista musi znać algorytmy, matmę, etc. (to wszystko można sobie wziąć z netu). Dobry programista to po prostu taki, który myśli w sposób algorytmistyczny (jest takie słowo? :D), potrafi rozwiązując problem z miejsca przewidzieć wszystkie ścieżki, gdzie i w jakich warunkach appa może się wywalić. I równie dobrze może to być programista zwykłej aplikacji okienkowej.

    Reasumując moje bezsensowne wypociny uważam, że kluczem jest umiejętność analitycznego myślenia i podejścia do problemu i, co najgorsze (nie wiem czy się zgodzicie ze mną), tej umiejętności nie da się nabyć, to po prostu trzeba, że tak se pozwolę użyć metafory, wyssać z mlekiem matki (albo ojca :P). Posiadając takie umiejętności technologia to jest tylko kwestia mniejszej lub większej ilości czasu spędzonej czy to nad książką, artykułem or whatever.

    I jeszcze sobie coś przypomniałem :)
    Jeżeli wrócimy do nauki programowania to moim zdaniem nie ma lepszego sposobu niż praca z ludźmi z większą wiedzą i doświadczeniem. Jest to najszybszy i chyba najbardziej skuteczny sposób na wspięcie się na wyżyny.

    I taki mały offtopic:
    Kumpel z pracy (thx Karol) podrzucił mi fajny trick na rozgryzanie technologii/mechanizmów. Bierzemy daną technologię/mechanizm, dodajemy słówko "evil" i zarzucamy do googla. Rezultaty są w większości przypadków genialne :)

  7. Kostrzak on

    Wszystko super, świetny wpis , zastanawiam się czy to wszystki nie brzmi czasem zbyt pieknie . Tez (jak autor pytania) jestem poczatkujacym programista, po krotkich przygodach z C++,Java, Pythonem i teraz troche dluzsza z C# . Tez mam ten problem ze przeczytam 1-2 ksiazke ,ale ciezko mi sie dalej rozwijac, brakuje pomyslow na programy ,bo duzo ciezej pisac cos, co wiesz ze ci sie nigdy w zyciu nie przyda. Tez myslalem o podpienciu sie pod jakies projekty, jakas pomoc, pisanie za darmo itd ,ale niestety nie wiem za bardzo gdzie tego szukać …

    Druga sprawa to praca dla początkujących programistów.Mieszkam w Warszawie i z ciekawosci przegladam czesto ogoloszenia dla programistow C# w necie , w gazetach i np. dla programistow Windows Forms nie ma prawie nic , a jesli juz to WF jest traktowany jako dodatek do calej reszty. Nawet nie mysle ze moglbym teraz gdzies pracować, znajac tylko Windows Forms na poziomie (wedlug mnie) conajwyzej srednim.

    Tzn. ta praca pewnie gdzieś jest ,ale chyba znowu nie szukam tam gdzie trzeba.

    Byłbym wdzięczny za jakąś dodatkową rade , bo czuje ze to moze byc moja przyszłość ,ale chciałbym wybrać najlepszą drogę.

  8. Cóż mogę napisać… Linków do konkretnych ogłoszeń wklejać nie wypada, ale sam staram się być zawsze w miarę na bieżąco z rynkiem pracy w Warszawie. Z moich obserwacji wynika, że początkujący programista może wprost przebierać w ofertach jak rolnik w stonce na polu. Z bardziej ambitnymi "pozycjami" jest już trochę gorzej.
    Moja rada – napisz CV, wybierz wszystkie ogłoszenia zawierające słowa ".NET", "absolwentów lub studentów", "poszukujemy" i ślij wszędzie. Nawet jeśli 90% firm cię zignoruje (w co szczerze wątpię, bo zapotrzebowanie jest ogromne) to kilka odpowie z pewnością. Wystarczy że do połowy z nich pójdziesz na rozmowę, wystarczy że jedna rozmowa zakończy się sukcesem… i ścieżka rozpoczęta. Potem już z górki. NIE MUSISZ spełniać wszystkich wymagań wymienionych w ogłoszeniu (zresztą czasami są one tak debilne że aż strach – junior developer z 5letnim doswiadczeniem, znajomością C#, Javy, SqlServera, MySql i jeszcze administracji Linuxem…).
    A co do udziału w "charytatywnych" projektach… Jakiś czas temu idealnym do tego projektem było CodeGuru, ciekawe jak to będzie wyglądało teraz. Jeśli nadal będzie tworzony przez studentów w ramach praktyk to zachęcam!

  9. Kostrzak on

    ok dzieki za odpowiedz. Rzeczywiscie 90% ogloszen zawiera w sobie znajomosc SQL, 2 letnie doswiadczenie i inne bajery.Widocznie za slabo/malo szukalem ,ale tez prawda ze CV nie wysylalem nigdzie.Sadzilem ze nie ma sensu.Studiuje narazie i to dziennie ,wiec nic powazniejszego oczywiscie nie chce ,ale jakies takie praktyki ,zebym mial co robic i sie rozwijal napewno by sie przydaly…

  10. Podłączę się do tematu.
    W większości ogłoszeń zazwyczaj szukają studentów ostatnich lat studiów lub absolwentów, no ale co z takimi studentami co są na 2-3 roku? Wtedy to się chyba sprawa komplikuje, bo takich studentów raczej firmy nie chcą (tak mi się przynajmniej wydaje). Sam obecnie kończę II rok Informatyki na Politechnice Opolskiej. W Opolu to ciężko o dobrą pracę, a już nie mówię o praktykach dla kogoś takiego jak ja (nawet za darmo bym chętnie pracował, byle by tylko zdobyć doświadczenie). Planuję wybrać się na II stopień studiów do Wrocławia, bo jednak tam dużo bardziej rozwija się rynek i jest na pewno spore zapotrzebowanie na deweloperów (mowa choćby o otwarciu ostatnio siedzib Opery, GG czy Google). Póki co pozostaje mi raczej dalsza nauka we własnym zakresie, choć strasznie chciałbym tak jak kolega wyżej uczestniczyć w jakimś projekcie, praktykach…

  11. @Kostrzak, SarmaX
    Powtórzę się (i większość komentujących): zamiast mówić że "nie ma" – po prostu wysyłajcie CV:). Zbliżają się wakacje, a wtedy naprawdę masa firm organizuje praktyki studenckie. Tam nie wymaga się nie wiadomo czego. SarmaX, jezeli nie znajdziesz praktyk w Opolu to polecam wyjazd na 1-2-3 miesiące do Wrocławia czy Warszawy. A może kilka tygodniu tu i kilka tu, w dwóch róznych firmach? Po takim doświadczeniu z pewnością łatwiej będzie o zaczepienie się gdzieś do końca studiów.

  12. Ja polecę także od siebie witrynę asp.net, która według mnie przyda się jeżeli kogoś pasja wykroczy poza okienko.

  13. Zgadza sie, rozsylajcie CV nawet do firm, ktore aktualnie nie prowadza naboru. Nie nalezy sie zniechecac tylko po prostu dzialac. Ktos na pewno zaprosi was na rozmowe. Pozatym nalezy pamietac, ze firmy nie ignoruja waszych ofert, tylko odkladaja je "na pozniej". Dzieki temu gdy zajdzie potrzeba zatrudnienia pracownika, to najpierw siegna po nadeslane oferty. Czesto tez proponuja darmowe praktyki, bo roboty maja duzo, ale nie moga sobie pozwolic na zatrudnienie kolejnego programisty. Jest to znakomita okazja, zeby zdobyc troche doswiadczenia, praktycznych umiejetnosci, a pozniej uzupelnic cv. Trzeba tez pamietac, ze w mniejszych miastach nalezy rozpoczac poszukiwania pracy zanim rozpoczna je pozostali studenci z naszego roku. Jezeli kogos w ogole nie ciagnie do duzego miasta i swoja kariere zawodowa chce rozpoczac w miescie ubogim w firmy z branzy IT, czyli tam gdzie o stanowisko programisty .net jest naprawde ciezko, powinien rozwazyc, czy nie podejsc do sprawy w troche odmienny sposob. Pewnie mnie skrytykuja za psucie rynku, ale taka jest prawda, ze jak zaproponujesz niska stawke za swoja prace, to pokonasz kazda konkurencje bez wzgledu na to, z kim stawales w szranki o to stanowisko pracy. W miedzyczasie i tak dostaniesz podzyzke, ale nie to jest najwazniejsze, tylko to, ze po roku zaczynasz sie lapac na ogloszenia w stylu "dwuletnie doswiadczenie" (poniewaz ogloszenia sa czesto naciagane, wiadomo – kazdy szuka jak najlepszego pracownika). Wtedy otwiera sie przed nami rynek pracy wczesniej niedostepny. Otwieraja sie rowniez oczy i prawdopodobnie i tak uciekniesz do duzego mista.
    Pozdrawiam

  14. Ciekawa dyskusja. Akurat trafilem przypadkiem podczas dlugotrwalej kompilacji programu (duzy projekt z milionem plików gdzie polowa kodu pochodzi jeszcze z czasów DOS’a), ale nie to jest najwazniejsze.
    Tak sobie pomyslalem ze takze wtrace swoje 3 grosze. Tak jak to sie pojawia w co drugim poscie najwazniejsza jest praca nad wlasnym warsztatem i udzial w projektach.
    Jak juz procent nieraz wspominal nie warto mowic ze nie ma ofert, ze z moimi umiejetnosciami to nigdzie mnie nie potrzebuja. Wrecz przeciwnie jest mnostwo firm ktore potrzebuja kazdych rak do pracy. Musicie pamietac ze każdy projekt nawet najbardziej skomplikowany sklada sie z prostych kawalkow kodu od ktorych pisania mozecie zaczac, a firma bedzie szczesliwa ze wiedze i czas bardziej doswiadczonych programistow moze zainwestowac w bardziej skomplikowane elementy systemu.

    @SarmaX
    To ze jestes na 2,3 czy wrecz nawet na pierwszym roku studiow dziennych w niczym nie przeszkadza. Ja sam studiowalem informatyke dziennie na Politechnice Śląskiej w Gliwicach i bynajmniej nie nalezy ona do uczelni gdzie mozna sobie "bimbac" tym bardziej na poczatku. Musisz wiedziec ze jest wiele firm w ktorych mozesz pracowac np. na zasadzie umowy zlecenia zdalnie. Sam tak zaczynalem. Na poczatku byly to proste rzeczy, ktorych jakby mi sie nie udalo zrobic w terminie to tragedi dla firmy i tak nie bylo bo ktos doswiadczony programista zrobilny to w 1, 2 dni i tak czy inaczej cel zostal by osiagniety. Albo wrecz byly to zadania ktore np mialy wspieraly prace w firmie, ale oczywiscie jak to bywa z tematami nie niezbednie potrzebnymi szkoda bylo angarzowac etatowych pracownikow bo ci maja zarabiac.
    Z czasem zadania ktore dostawalem byly coraz bardziej ambitne/pracochlonne i odpowiedzialne. Na 4 roku wychodzilo na to ze w firmie bylem 2-3 dni w tygodniu, a z podliczenia godzin wychodzil niezly etacik. I tak to sie zaczelo. Tak wiec mozliwosci sa trzeba tylko sie pod nie schylic. Jak ja zaczynalem swoja przygode z programowanie to po mozliwosci jeszcze nalezalo sie schylac, teraz coraz czesciej wydaje mi sie ze wystarczy tylko na chwile zwolnic, a same was dogonia.

    I mysle ze nalezy powiedziec o jeszcze jednej waznej sprawie. Nie ma jednego jedynego slusznego rozwiazania (czyt. .NET). Wiele firm posiada oprogramowanie (i je rozwija) napisane jeszcze w zamierzchlych czasach (tak jak wspomniane na poczatku, podczas kompilacji, ktorego to pisze ;) ). Co prawda staramy sie zeby bylo tego coraz mniej, ale bedzie funkcjonowalo jeszcze pewnie przez wiele lat. Co prawda ja rowniez w ostatnim czasie skupiam sie na .NET – zwlaszcza aplikacje mobilne, ale wlasnie z powodu braku kadry czasem musze cos
    pogrzebac w starocieach (C++ Builder).
    Tak wiec nawet jesli macie jakies pojecie o C++/Javie/PHP tudziesz czymkolwiek innym to nie wachajcie sie pisac o tym w CV. Byc moze pracodawca czytajac to skojarzy ze potrzebowalby kogos takiego z doskoku, mimo ze w ofercie nawet nie bylo o tym mowy.

    Pozdrawiam i powodzenia

  15. Witam.

    Panowie wasze wypowiedzi napawają mnie nadzieją, że moja ciągła praca nad rozwojem swoich umiejętności jednak któregoś dnia może zostać doceniona przez jakiegoś pracodawce… Życzę wszystkim powodzenia i siły w tym wszystkim do czego dążą. Obyśmy dzięki swoim pasjom i pracy nad własnym rozwojem mogli robić to co najbardziej lubimy… Prowadzącemu bloga gratuluję osiągnięć. ;)

    Pozdrawiam i Trzymam kciuki…

  16. Niestety z programerami Java, C# i podobnych bywa tak ze nie rozumieja podstawowych rzeczy. Np jak dziala Mapa, co to jest hash code, jak dzialaja operacje bitowe, czym sie rozni GC od np RAII, jakie sa wady GC i duzo duzo innych. Przerabiam to na co dzien.. Sa rewelacyjni pod wzgledem tu kliknij tu generuj tu daj klase z potrojnym interfejsem ale po co na co i dlaczego to juz klopot. Diabel tkwi w szczegolach i warto je znac. Nie polecam tez uczenia sie jednego jezyka – to duzy blad, ktory ogranicza nasze postrzeganie i sposob myslenia.

  17. Witam. Uno napewno masz racje ale c# miał taką rolę by być przyjaznym i dość łatwym językiem w połączeniu z kompilatorem VC#.

    Dopiero idę do liceum więc jestem jeszcze baaardzo młody(:P) ale interesuje sie programowaniem od jakiegoś czasu ( przede wszystkim c#, XNA, SL, JS i XHTML/CSS ) i mam obawy, że gdy już będę na studiach i będę szukał jakiś ofert pracy, to nie podołam jakimś nawet wydawałoby się łatwym zadaniom i nie wykonam zadanemu mi projektowi. Co zrobić w takiej sytuacji? Zdarzało się wam nie wykonanie jakiegoś zlecenia?

  18. Pablo133 on

    Witam wszystkich.
    Mam 15 lat, bardzo zaciekawilo mnie programowanie, interesuje sie informatyka i widzialbym siebie w przyszlosci jako programiste, tylko kiedy przeczytalem troche o programowaniu to sie wystraszylem, mozliwe, ze trafilem na cos zbyt trudnego. Mozesz mi polecic jakas dobra strone, wydawnictwo, ktore pomorze mi zrozumiec podstawy programowania, oraz czego powinienem sie nauczyc na poczatku kariery, jakiego prgramu uzywac do pisania, bo jak narazie to pascal tylko miesza mi w glowie.
    Pozdro i z gory dzieki

  19. Witam. jestem studentem informatyki Politechniki wrocławskiej. Właśnie skończyłem 1 rok studiów. Nauczyłem się podstaw języka C. czy naprawdę warto wysyłać wszędzie CV? co w takim cv napisać? że znam podstawy języka C i szukam doświadczeń? jak wyglądfają pierwsze zlecenia? są trudne?

    bardzo chciałbym zostać dobry programistą i na studiach robię co mogę, narazie poradziłem sobie ze wszystkimi programami które mi zadano, ale wiem że zapewne był one banalnie proste do napisania choc mi sprawiały wiele kłopotów, były bardzo długie i długo działały.

    w sumie to po przeczytaniu tego blogha chyba napiszę CV i zacznę wysyłać je do każdej firmy d jakiej zobaczę oferty

    pozdrawiam wszystkich ^^

  20. @michu:
    Każdy kiedyś zaczynał, każdemu kiedyś "banalne" problemy sprawiały trudności.
    Wysyłanie CV WSZĘDZIE nie ma sensu. Musisz wiedzieć co chcesz robić, a potem szukać odpowiednich ofert. Po co ci praca jako programista Delphi, jeśli interesuje cię C#? Bądź odwrotnie.
    Zastanów się na czym ci zależy, znajdź ogłoszenie i ślij… Co się może zdarzyć? Najwyżej się nie odezwą albo napiszą że chcą kogoś z doświadczeniem. Z drugiej strony nie ma się co obawiać, że sobie nie poradzisz jeśli ktoś cię ewentualnie przyjmie. Pracodawca będzie sobie zdawał sprawę że bierze juniora i jeżeli się zdecyduje to z pewnością nie postawi ci wygórowanych oczekiwań. Działa to i w drugą stronę – ty także nie możesz szaleć z wynagrodzeniem. Lepiej robić to nawet za darmo i zdobywać doświadczenie niż chlać bełty.
    Powodzenia.

  21. @NuFac3

    Cześć
    Sam dopiero niedawno zacząłem pracę w zawodzie. W zasadzie to trochę późno bo po ukończeniu studiów. W moich obserwacji "świeżaka w branży" zauważyłem, że pracodawca jak już zdecyduje się na takiego delikwenta (a nie jest to rzadkość) to zatrudnia go na start na okres próbny. Z resztą dotyczy to także starszych programistów zwłaszcza, jeśli życzą sobie solidnej zapłaty za pracę. Podczas takiego (mniej więcej) dwu miesięcznego okresu próbnego masz czas na wykazanie się.
    W zależności od tego, czy trafisz do fajnej firmy i fajnego projektu/zadania albo sobie poradzisz lepiej, albo gorzej (co z resztą oczywiste). Jak wg Ciebie będzie gorzej, a jednak zaproponują Ci stałą pracę to wybór zależy od Ciebie – zostać czy podziękować. Ja bym chiba jednak został, przynajmniej kilka miesięcy bo pół roku wygląda w cv lepiej niż 2 miechy.
    Ważne, żeby w pracy wykazywac progres czyli uczyć się, umieć wyszukiwac informacje i korzystać z dostępnych zasobów (np MSDN). Tak jak pisał Procent z czasem wszystko Ci się rozjaśni i meandry obiektowości staną się prostsze, a praca przyjemniejsza :)

  22. Witam!

    Artykuł mnie zafascynował, dlatego najsamprzód wielkie podziękowania dla autora :)

    Być może motywującym argumentem dla Wszystkich Koleżanek i Kolegów będzie w tym miejscu kilka słów o mnie.
    Jestem na IV-ym roku informatyki na Uczelni prywatnej. Muszę przyznać, że gdy patrzę na studentów (chociażby z mojego roku – pragnę jednak nadmienić, że tyczy się to zarówno wszystkich lat studiów, jak i Uczelni – również publicznych), to dziwię się, że się uchowałem ;) – znaczna grupa to Ludzie, którzy studiują, bo:

    1. uciekają przed wojskiem
    2. Rodzice Im kazali
    3. nudzi Im się, a informatyka jest przecież łatwa ;) // najrzadszy powód, a jednak prawdziwy – zadziwiające :)

    Do czego zmierzam – [b]pierwsza i podstawowa zasada [/b]- jeżeli nie chcesz zdobywać wiedzy, to choćby wymagania firmy były naprawdę banalne i jakimś cudem pracodawca "łyknąłby" Twoje CV – 3 miesiące okresu próbnego będą jedynym, co Ci zostanie.. Nie ma się co oszukiwać: postawcie się w ich sytuacji – zatrudnilibyście na dłużej kogoś, kto nie radzi sobie, bo nie ma odpowiednich podstaw? [pytanie retoryczne]

    [b]Po drugie[/b]: nigdy nie bójcie się podjąć wyzwania, choćby na pierwszy rzut oka wydawało się naprawdę poza Waszym zasięgiem. Dowód? Posłużę się swoim przykładem – gdy skończyłem pierwszy semestr, pracownik Dziekanatu zaproponował mi, żebym zmienił tryb na zaoczny i rozpoczął pracę w firmie, która współpracowała z Uczelnią. Miałem również czas na zastanowienie się – całe 15 minut przerwy między zajęciami ;) Usiadłem więc przy PC, zerknąłem na wymagania firmy i po 2-ch minutach byłem w Dziekanacie z decyzją odmowy – teraz wiem, że to był mój największy [b]błąd[/b]! Wtedy byłem święcie przekonany, że na utrzymanie się nie mam nawet najmniejszych szans.
    Z perspektywy czasu widzę, że analogicznie wygląda sytuacja, gdy czytacie wymagania firm szukających stażystów/praktykantów/studentów ostatnich lat studiów/pracowników z n-letnim doświadczeniem. Nigdy – powtarzam – nigdy nie dajcie się wystraszyć liście zadań, które musicie spełnić, aby zaproszono Was do firmy. Argumenty:

    1. wymagania są [u]zawsze[/u] przesadzone – panuje zasada: dobrze byłoby, gdyby pracownik wiedział dużo więcej, niż potrzebujemy ;)
    2. [i]Procent[/i] napisał:
    [quote] Pracodawca będzie sobie zdawał sprawę że bierze juniora i jeżeli się zdecyduje to z pewnością nie postawi ci wygórowanych oczekiwań.[/quote] – dodam tylko, że nawet jeżeli oczekiwania będą spore, to chęć nauki może być kluczem do sukcesu – pracodawca będzie to widział :)[/quote]
    3. [i]@SarmaX[/i] napisał:
    [quote]Jak ja zaczynalem swoja przygode z programowanie to po mozliwosci jeszcze nalezalo sie schylac, teraz coraz czesciej wydaje mi sie ze wystarczy tylko na chwile zwolnic, a same was dogonia.[/quote] – świetna przenośnia – pamiętajcie: rynek pracy może zwolnić, może płacić mniej, ale nigdy nie zabraknie ofert pracy – [i]Szukajcie, a znajdziecie[/i] – brzmi znajomo? I nie chodzi mi tu o Allegro.pl ;)
    4. I w końcu – jak najszybciej rozpocząć zdobywanie doświadczenia. Przykład: od 2-go roku studiuję w trybie zaocznym. Co prawda pracy zacząłem szukać, ponieważ zmusiła mnie do tego sytuacja rodzinna, ale okazało się, że to był bardzo dobry ruch na drodze do "kariery", a przynajmniej do zdobywania solidnych jej fundamentów. Już na pierwszej rozmowie udało mi się odnaleźć miejsce pracy w swoim zawodzie, a CV miałem wysłać jeszcze w kilka miejsc.
    Bynajmniej nie mam zamiaru namawiać Wszystkich, aby rzucili studia dzienne i zaczęli szukać ofert pracy ;) – moim zdaniem studenci dzienni mają więcej czasu na zdobycie wiedzy. Warto jednak pamiętać, co się z tym wiąże – po skończeniu studiów musicie mieć solidne podstawy, aby walczyć na rynku pracy.

    Reasumując, pragnę wspomnieć o jeszcze jednej, bardzo ważnej kwestii.
    Wyobraźmy sobie sytuację, gdy jesteśmy już zatrudnieni i rozpoczynamy okres próbny. [b]Przerażenie[/b] – to było pierwsze uczucie, które mnie ogarnęło. Gdy zobaczyłem w praktyce teorię, której uczyłem się na Uczelni, już po dwóch tygodniach wiedziałem: rozpoczynając pracę tak naprawdę uczę się od nowa – bałem się, że sobie nie poradzę. W końcu tak szybko udało mi się dostać pracę, a jak tak dalej pójdzie, to pracodawcę czeka rozczarowanie..

    Tymczasem pracuję od X.2007r. cały czas w tej samej firmie, [b]zdobywam doświadczenie, uczę się i spełniam się zawodowo[/b]. Skąd to wiem? Przychodząc do pracy czuję, że czekają mnie wyzwania, które lubię podejmować i praca mnie nie męczy – wracam do domu i nie mówię do Kobiety, którą Kocham: "Cześć Kochanie. Całe szczęście, że ten dzień już się skończył."

    I tego życzę Wszystkim zainteresowanym – nie zatrzymujcie się w miejscu i uczcie się, aby czerpać jak najwięcej korzyści z naszej ulubionej dziedziny [dla przypomnienia: chodzi o informatykę ;)]

    Pozdrawiam serdecznie

    Artur

  23. witam
    wiem, że temat już stary jak świat ale baaardzo ciekawy i może ktoś mi tutaj jeszcze odpisze :)

    chciałbym znaleźć pracę jako programista C++, jednak nie mam żadnego doświadczenia, nie studiuję informatyki ani nie jestem na żadnych pokrewnych studiach
    programowaniem interesuję się blisko rok, lubię się uczyć nowych rzeczy i przychodzi mi to z łatwością, bo zawsze odstawałem od reszty rówieśników ze zdolnościami matematycznymi (różne konkursy itp)
    mam już jednak dość siedzenia w domu i uczenia się, pisania małych nieprzydatnych programów, chciałbym rozpocząć pracę jako programista, nie zależy mi na wielkiej pensji, to przyjdzie z czasem, ale tak ucząc się i programując czułbym, że się rozwijam, chciałbym, aby moja pasja mogła stać się moim zawodem
    mam jednak problem, bo jak przeglądam oferty pracy, to w Bydgoszczy (tu mieszkam) nie ma ich zbyt wiele, albo mają wymagania co do doświadczenia, wykształcenia, jednak ani tego, ani tego mi nie przybędzie nawet za 2 lata, bo jestem na zupełnie odmiennych studiach (muzyczne)

    w związku z tym nie wiem gdzie szukać ofert, na co zwrócić uwagę, ani co napisać w CV? znam C++, DirectX liznąłem, mogę się nauczyć więcej DirectX jak zajdzie taka potrzeba, mam spore zdolności matematyczne, znam trochę php, html, JavaScript, CSS, ale zdecydowanie najlepiej C++, nie mam problemów z przyswajaniem bibliotek np WinApi, DirectX, dokumentacje msdn czytam bez kłopotu, jak cokolwiek chcę napisać to szybko znajduję sposób jak to zrobić, piszę szybko i odnajduję łatwo ewentualne błędy w kodzie
    co napisać w takim CV? czego się douczyć aby mieć większe szanse? jak znaleźć pierwszą pracę? jakiego wynagrodzenia na pełnym etacie mogę się spodziewać, co powiedzieć jeśli pracodawca na rozmowie mnie o to spyta? wyjazd do innego miasta przez najbliższy rok nie wchodzi nawet w grę, bo muszę ukończyć licencjat

  24. @David:
    Zarówno mój tekst, jak i komentarze pod wpisem (oraz wszystkimi z nim powiązanymi: http://www.maciejaniserowicz.com/?tag=/zaw%c3%b3d-programista) krzyczą jedno stwierdzenie: próbuj! Chcesz byc programistą, to nie ma lepszej drogi niż praktyka. Wysylaj CV (piszac w nim tylko prawde), zglaszaj sie do firm (nawet jesli nie prowadza aktualnie rekrutacji), szukaj praktyk. Nic wiecej madrego nie napisze, to jest moim zdaniem jedyna recepta. Doswiadczenie ‘zdobedzie sie samo’, a studia… moze byc to przeszkoda, jednak nie ma co sie oszukiwac – w wiekszosci przypadkow dobrzy programisci i tak ucza sie sami, do studiow majac stosunek raczej olewczy.

  25. no właśnie co do studiów, to znajomy programista-grafik pracuje w firmie nad dużym projektem, zespół około 30-osobowy i w tym sporo osób w ogóle programowania się na studiach nie uczyło tylko to było ich hobby, niestety już firma jest rozwinięta i mnie nie chcą :(

    "zglaszaj sie do firm (nawet jesli nie prowadza aktualnie rekrutacji)" – ok, ale jak znaleźć takie firmy? bo skoro nie prowadzą rekrutacji, to w internecie nie ma ich ofert pracy, ani maila gdzie kierować CV

    studia informatyczne też chcę robić, ale to dopiero za rok będę mógł zacząć, a sytuacja życiowa zmusza mnie do szukania pracy już teraz, a nie chcę pracować gdzieś w McDonaldzie, albo pizzerii itp tylko jako programista, skoro już mam pracować, przynajmniej bym się czegoś nauczył i robił to co lubię

    a może FreeLancing? tylko jak szukać ogłoszeń?
    albo może stworzyć zespół 3 osobowy (ja, grafik, dźwiękowiec) i pisać małe gry, sprzedając je do PLAY, Alawar Games itp?

  26. nieaktualne :) dołączyłem do grupy 2-os (teraz juz 3) tworzącej gry dla PLAY, Alawar :) faktycznie nie było trudno czegoś znaleźć, kilka godzin ;)

  27. Pisząc, że trzeba umieć napisać prościutki program w C to jaki miałeś na myśli. Podaj przykład

  28. Po lekturze tego postu(wraz z komentarzami;) ) wziąłem sie za pisanie CV. Podzielilibyście się radami jak powinno wyglądać dobre CV Programisty? Ja zastanawiam się nad różnymi rzeczami, między innymi: Kiedy wpisywać znajomość jakieś technologii do CV? (tylko kiedy bardzo dobrze ją znam?) Wpisywać tam bardziej ezoteryczne języki poznane na studiach? .Net jest dość szeroki . Jego znajomość rozbijać na np. WinForms, WCF, WP,…? Jeśli chodzi o układ graficzny, to zachować prostotę, czy zbadać o to by sie wyróżniało?

  29. Problemik on

    Ja mam dopiero 14 lat ale kręcą mnie komputery programy i takie tam…. Bardzo bym chciał zostać programista ale nie wiem od czego zacząć i czy nie jest za wcześnie lub za późno na rozpoczęcie tej drogi… nie wiem do jakiej szkoły iść po gimnazjum i co potem robić… oceny też mam nie zbyt dobre wiec z tego chyba nic nie będzie. Ale prosił bym o wskazanie mi jakiejś drogi. Odpowiedzi na email: http://www.suzon_13@interia.pl z góry dzięki…

  30. Witam

    Jestem uczniem Technikum Informatycznego w 2 klasie. Chciałbym w przyszłości zostać programistą. Wiem, że początki są bardzo ciężkie ale chciałbym to robić. Znam podstawy Turbo Pascala a obecnie uczę się C++, który mi się bardzo spodobał.
    Po technikum chciałbym pójść na jakieś studia związane z programowaniem. Myślałem o jakichś studiach dziennych w Warszawie, tylko boję się że sobie nie poradzę. W szkole przyswajam wszystko szybko i nie stanowi to problemu, jednak po tym co czytam w Waszych powyższych wypowiedziach to chyba mam jakieś szanse na sukces???

    Proszę o odpowiedź

    Pozdrawiam autora bloga

  31. W dopisku do mojej powyższej wypowiedzi, znam również podstawy HTML-a i skryptów w DOS-ie.

  32. Przyjacielu!
    5 minut sie nie zastanawiaj – oczywiscie ze sobie poradzisz. Jak Ty juz zasuwasz w C++ i jestes po podstawach "paska" i Ci sie temat podoba to nawet sie nie zastanawiaj.
    Ja juz po studiach ale jak szedlem to nie umialem nic, ale czulem ze temat ogolnie mi sie podoba (generalnie wiedzialem co to jest kod zrodlowy programu i ze to tak wyglada od drugiej strony).
    p.s.
    Zacznij studia a z magicznej kuli wroze ci taka przyszlosc:
    – bedziesz pisal z przedmiotu Zlozonosc Obliczeniowa programy sortujace: babelkowo, przez wstawianie, metoda podzialu kolegom ktorzy:
    – dostali sie bo ich rodzice smarowali kasa
    – nie mieli nic lepszego do roboty
    – glupim laskom ktore potrafia wykuc tylko teorie

    juz na przelomie pierwszego i drugiego semestru.

    Zartuje oczywiscie troszeczke ale juz widze ze masz fajny start. Nie wahaj sie kontynuuj, bo jesli Ci sie temat podoba to naprawde warto.

  33. Kolego po technikum (i wszyscy, którzy boją się wysokiego poziomu na studiach i hardcore’ów) – takim osobom polecam Wojskową Akademię Techniczną lub studia na Politechnice Warszawskiej na informatyce na wydziale Elektronicznym oraz Computer Science na wydziale Matematyki i Technik Informacyjnych. Jest kilka lepszych i bardziej wymagających kierunków, ale dla niektórych mogą okazać się "za dobre" (choć jeśli ktoś napiszę maturę z matmy i fizyki na powyżej 90%, powinien raczej próbować dostać się na informatykę UW lub informatykę na PW na wydziale MiNI lub ewentualnie EiTI – to są moim zdaniem 3 najlepsze informatyki w całej Wa-wie). Natomiast kierunki i uczelnie wymienione na początku są w sam raz dla osób, które nie czują się mega-wypasami, a wiedzą że ich to kręci. Na każdym z wymienionych na początku kierunków (dziennych) powinno się dać rozpocząć pracę na pół (lub więcej) etatu na mniej-więcej 3-cim roku.

    Do wszystkich, którzy nauczyli się jakiegoś języka programowania, piszą sobie coś w domu i boją się, że nie dadzą rady na studiach: gwarantuję, że (jeśli nie pójdziecie na jeden z tych trzech najlepszych kierunków, które już wcześniej wymieniłem), to na początku będziecie się nudzić!!! Na przedmiotach takich jak "wprowadzenie do programowania" NIC nowego się nie nauczycie (albo bardzo niewiele)! Niestety prawda jest taka, że 3/4 osób, która zaczyna studiować informatykę NIE zna żadnego języka programowania (co najwyżej pisała jakieś hello wordy w liceum). Już na wstępie macie dużo większą wiedzę od nich! Niestety pierwszy rok informatyki (i zazwyczaj drugi) to właściwie tylko matematyka (i podobne przedmioty) pod różnymi postaciami, więc trzeba zacisnąć zęby i nauczyć się tych całek, transformat oraz innych rzeczy, których nigdy w życiu nie użyjecie poza uczelnią :)

    Uwierzcie mi – większość osób studiuje informatykę, bo… to modne i jest potem praca. Bądźcie lepsi od nich! Idźcie na studia z powodu pasji :D I nie martwcie się, że sobie nie poradzicie – absurdalnie często to ci najlepsi programiści nie zaliczają przedmiotu za przedmiotem (nie dotyczy to przedmiotów programistycznych – z tych oczywiście są zdecydowanymi faworytami) i mają tyły – oni po prostu wiedzą co ważne i wolny czas poświęcają innym rzeczom niż nauka pierdół ;)

    Aha – generalnie nie bójcie się, że pójdziecie na za dobrą uczelnię. Najwyżej was wywalą :D To na prawdę nie koniec świata, rekrutacja jest co roku. Nie każdy musi skończyć UW (chyba w Wa-wie mają najlepszą informatykę). Więcej! Znam dobrych programistów z WATu czy PJWSTK i słabych z UW!!! (z reguły jest co prawda dokładnie odwrotnie, ale to pokazuje że to nie studia dają wiedzę, tylko twoje zaangażowanie i PASJA) :)

    Na koniec pozwolę sobie zareklamować stronę http://www.gamedev.pl dla osób, które znudzone są "pisaniem prostych programików". Przyznam szczerze, że nigdy nic mnie tak nie ‘jarało’ jak właśnie pisanie gier – to o wiele bardziej satysfakcjonujące niż setny program konsolowy przeprowadzający jakieś obliczenia ;)

    Pozdrawiam,
    Tomek

  34. Doże i odświeżam kotleta… ale chyba właśnie takiej wypowiedzi oczekiwałem. Dzięki.

  35. Tak , udział w prawdziwych projektach przynosi najwięcej doświadczenia .
    Na dobrą sprawę sama teoria to strata czasu .
    Dopiero po przebyciu pewnej praktycznej drogi można wynieść coś z wykładów i to też nie zawsze ze wszystkich (muszą być profesjonalnie przygotowane i dość wyczerpujące) .
    Przy prawdziwym projekcie w 2 dni opanowuje się teorię którą czasem na studiach omawiają miesiącami .
    Po takim projekcie słuchanie tych wykładów to już tylko dopełnianie niewielkich braków , w innym przypadku cały przedmiot sprowadza się do wykucia masy regułek które najczęściej zapomina się najwyżej po kilku miesiącach .
    Dodatkowo gdybym miał teraz decydować się ponownie na studia lub miał możliwość po prostu z miejsca rozpoczęcia praktyki to nigdy bym na studia nie poszedł.
    Znam sporo dobrze zarabiających programistów i specjalistów którzy nigdy na żadne studia nie chodzili natomiast swoim doświadczeniem i umiejętnościami biją na głowę wszystkich absolwentów .
    Studia są przereklamowane . W sieci można znaleźć większość potrzebnych materiałów do zrealizowania prawie każdego projektu , ale w tym przypadku trzeba mieć dobry kontakt z bardziej doświadczonymi programistami żeby rozwiązywać bardziej złożone problemy , co na studiach czasem , choć nie zawsze jest możliwe poprzez kontakt z kadrą .

Newsletter devstyle!
Dołącz do 2000 programistów!
  Zero spamu. Tylko ciekawe treści.
Dzięki za zaufanie!
Do przeczytania wkrótce!
Niech DEV będzie z Tobą!