Raport Finansowy: lipiec 2017.

14

Na swoim profilu na Patronite obiecałem publikować co miesiąc “raport finansowy”. Po raz kolejny zapraszam do zajrzenia w mą kieszeń!

Tym razem znowu bardzo wyraźny minus. Dużo zaległych i inwestycyjnych wydatków. I dla ludzi, i za narzędzia. “Odbić się od dna” zamierzam we wrześniu. Wszystko pod kontrolą ;).

Jednocześnie może to być najciekawszy dotychczas odcinek. Zobacz ile może kosztować… prowadzenie blogaska!

Raport: przychody

Założenia:

  • pieniądze, które w danym miesiącu wpłynęły na konto; usługa mogła być zrealizowana w innym terminie
  • kwoty to faktury netto (chyba że zaznaczono inaczej)

Pozycje:

  • konsultacje: 3 200 zł
  • reklama w socialach: 700 zł
  • Patronite: 1 894,39 zł (netto, “na rękę”, po prowizjach i podatkach)

W sumie: 5 794,39 zł.

Raport: wydatki

Założenia:

  • kwota brutto, znikająca z konta, bez uwzględnienia odliczeń od podatków

Pozycje (linki afiliacyjne):

  • Księgowa: 150,00 zł
  • ZUS: 1 172,56 zł
  • ConvertKit: 306,83 zł
  • zoom.us: 58,85 zł
  • LeadPages: 138,86 zł
  • LibSyn: 59,59 zł
  • reklama Facebook: 29,59 zł
  • MacBook rata: 426,90 zł
  • Shoplo: 60,27 zł
  • WebinarJam: 216,00 zł
  • Asystentka: 285,00 zł
  • Asystent #2: 356,70 zł
  • domena maciejaniserowicz.com: 52,26 zł
  • książki (“Hejtoholik”, “Getting Past No”, “Secrets of Power Negotiating”, “7 day weekend”): 89,69 zł
  • bilety PKP na business lunch: 60,00 zł
  • Pajacyk (FinNinja): 207,00 zł
  • książki-prezenty dla Patronów: 132,28 zł
  • nowe domeny *.pl: 2 140,20 zł
  • transkrypt: 1 276,21 zł
  • montaż audio: 1 993,99 zł
  • DajSięPoznać nagrody (część): 1 288,28 zł
  • Parallels: 256,53 zł
  • Todoist Premium: 123,51 zł

W sumie: 10 881,10 zł.

Raport: podsumowanie

Duży minus, ale… tak ma być. To trzeci z czterech planowanych “chudych” miesięcy.

W myśl zasady “kasa nie jest najważniejsza“, nadal zupełnie nie skupiam się na zarabianiu. W tym roku bardzo świadomie kontroluję domowe i firmowe finanse, więc wiem, że mogę sobie na to pozwolić.

Piszę księgę i inwestuję w rozwój swojej działalności w nadchodzących kilkunastu miesiącach. Sporo kasy poszło “w ludzi”. Sporo w “zaległe” wydatki. Sporo: w akcje związane z książką. Sporo: w narzędzia i usługi.

Niejeden by na moim miejscu zapłakał i zaczął zastanawiać się: “czy warto?“. Ale u mnie, gdy patrzę na te wydatki, pojawia się na gębie jedynie uśmiech. Bo to wszystko to moja świetlana przyszłość. Która, oczywiście, może nie nadejść, ale… na co wydawać, jeśli nie na marzenia? Jeśli nie na to, dzięki czemu na łożu śmierci będę mógł powiedzieć: “przynajmniej spróbowałem“?

Można żyć na minusie i jednocześnie mieć się dobrze.

Do następnego :). W sierpniu powinno być NIECO lepiej.

A poniżej jeszcze VLOG na ten temat:

Share.

About Author

Programista, trener, prelegent, pasjonat, blogger. Autor podcasta programistycznego: DevTalk.pl. Jeden z liderów Białostockiej Grupy .NET i współorganizator konferencji Programistok. Od 2008 Microsoft MVP w kategorii .NET. Więcej informacji znajdziesz na stronie O autorze. Napisz do mnie ze strony Kontakt. Dodatkowo: Twitter, Facebook, YouTube.

14 Comments

  1. mnie też zaciekawił “Hejtoholik”. będzie recenzja? może krótki opis każdej z książek? :)

    • Recenzja Hejtoholika na pewno nie. Jak już o kimś/czymś mówię to staram się skupiać na pozytywach.

      A pozostałe: może kiedyś, zastanawiam się nad recenzjami książek przydatnych choć nietechnicznych. Zobaczymy.

      • to byłby strzał w 10 :)
        a wymieniłbyś kilka takich książek?

  2. Totalnie popieram i zgadzam się, iż… warto. Obecnie też jestem na minusie od kilku miesięcy i jakbym miał odpuścić to już bym dawno poszedł do korpo na etat. Walczę jednak, bo mam sporo ciekawych tematów na głowie i również piszę książkę, więc takie poświęcenie powinno przynieść rezultaty w przyszłości :)

  3. Powiedzcie mi jak można być na minusie od kilku miesięcy i żyć? No chyba że to Wy jesteście na minusie a żona to rekompensuje. Ew, karta kredytowa i spłacanie w przeciągu 50 dni :P

    • Niektórzy mają oszczędności :) W zarobkach jest minus, ale poduszka rezerwowa jest :)

    • Nie tyle “my” co “ja” :). A jak żyć na minusie? Albo na kredyt, albo nazarabiać i odłożyć wcześniej. Pierwszej opcji bym się nie podjął i nie polecam. Pierwszy kwartał tego roku był dla mnie bardzo dobry finansowo i mogę sobie teraz czerpać z oszczędności. Właściwie to mogę tak minimum do końca roku, choć tak długiego okresu posuchy nie przewiduję.

Leave A Reply