DevTalk Trio S01E01 – Programowanie Forever

16

Dzień dobry, bardzo! Zaczynamy wspaniałą przygodę!

Przed Tobą pierwszy z 11 odcinków wyjątkowego cyklu podcasta: DevTalk Trio. Do realizacji tego przedsięwzięcia zaprosiłem dwóch świetnych Gości: Andrzeja Krzywdę i Sławka Sobótkę.

Bez przedłużania:

Pełną listę wszystkich odcinków znajdziesz na stronie http://devtalk.pl/trio.

A teraz… PLAY! Miłego słuchania!

Będę wdzięczny za kilka gwiazdek na iTunes ;).


Montaż odcinka: Krzysztof Śmigiel.
Ważne adresy:


Muzyka wykorzystana w intro:
“Misuse” Kevin MacLeod (incompetech.com)
Licensed under Creative Commons: By Attribution 3.0
http://creativecommons.org/licenses/by/3.0/
Share.

About Author

Programista, trener, prelegent, pasjonat, blogger. Autor podcasta programistycznego: DevTalk.pl. Jeden z liderów Białostockiej Grupy .NET i współorganizator konferencji Programistok. Od 2008 Microsoft MVP w kategorii .NET. Więcej informacji znajdziesz na stronie O autorze. Napisz do mnie ze strony Kontakt. Dodatkowo: Twitter, Facebook, YouTube.

16 Comments

    • To by było OK bo moglibyśmy przestać :). Akurat tego dnia był remont.
      W następnych odcinkach powinno być lepiej, jak robotnicy robotę skończyli.

  1. Miałem nadzieję, że odcinki będą trochę dłuższe, np. jak DevTalk (40-60 minut) bo jednak po niecałych 20 minutach przy takim składzie zostaje niedosyt :) Czekam z niecierpliwością na kontynuacje. Świetna robota Macieju :)

  2. A ja właśnie mam 20 lat pracy w wojsku i postanowiłem w najbliższej odejść o spróbować sił jak programista we front-endzie + ruby/RoR. Nie jest to taka decyzja wzięta z d….. Studia mgr inż i 2 podyplomówki mam związane z IT (3 x sieci + 1 x programowanie JEE) ale nie udało mi się tego w armii wykorzystać. Tak naprawdę to najtrudniej mi przekonać żonę do zmiany. 41 lat na karku, dziecko – całkiem niezła emerytura by była, więc pewnie podstawowe zarobki by wystarczyły abym już miał więcej robił ciekawsze rzeczy niż teraz….

  3. No nie wiem ;).

    Mam 58 lat i wracam do programowania po 19 latach przerwy. Wracam… ale czuję się tak jakbym zaczynał od nowa.

    Niestety na razie nie spotkałem, żadnego równolatka, który by programował i do końca tego nie rozumiem.

    Jednak wydaje mi się, że gdybym kiedyś nie był programistą to bym nie wrócił. Chyba nie dałbym rady opanować wszystkich potrzebnych ‘skili’. Ale również gdybym nie biegał ultra to to może bym nie pokonał przeszkód, bo powrót był trudny formalnie i emocjonalnie.

    Teraz pozycjonuję się jako regular/middle developer, siedzę w openspace w niewielkiej korpo. Jest fajnie. W każdym razie nie czuję niezręczności czy napięć. Szczególnie mnie ujmuje jak bardziej doświadczeni koledzy z zespołu przychodzą i z własnej woli pytają czy wszystko OK i czy mogą pomóc.

    Jednym słowem DA SIĘ. Plan mam taki, żeby pracować w zawodzie jeszcze 10 lat.

    • Robert,
      Już Ty wiesz co ja myślę :). Wielkie brawa! Szacun i w ogóle.
      Wszystko to jest kwestią: jak bardzo zalezy,jak dużo ma się czasu i jak wiele jest się w stanie poświęcić. Bo to WYMAGA poświęcenia, o czym doskonale wiesz.
      Im więcej takich przykładów tym lepiej!

  4. Mieszczę się w podanym przedziale wiekowym tzw. eksperta, ale się za takowego nie uważam. Właściwie coraz bardziej czuję się oderwany od obecnego świata programistycznego, wręcz ortogonalny. Kiedy przyglądam się problemom, które powstały w wyniku próby rozwiązania problemów wcześniejszych pokoleń programistów, stwierdzam, że wolałbym jednak tamte problemy, bo borykanie się z nimi wymagało mniej zachodu niż borykanie się z problemami, które je zastąpiły. Takim przykładem może być np. coś do czego sam doszedłeś czyli ORM vs bezpośrednie pisanie SQL-a i używanie np. Dappera wyłącznie do wygodnego przemapowywania na model obiektowy (to było chyba na jakiejś Twojej prezentacji).

    Pomijam już w całej tej kwestii mnogość rozwiązań, podejść, paradygmatów (w tym czasami subtelne różnice sprawiające, że właściwie wszystko jedno które podejście się wybierze), które trzeba poznać, ogarnąć, wybrać i żyć tak z nimi, jak ze świadomością, że ich żywot i tak jest krótki, bo machina marketingowa wkrótce podrzuci kolejne bombastyczne rozwiązanie i zmusi brakiem wstecznej kompatybilności do jego wdrożenia.

    Przy takim podejściu to chyba powinienem założyć nowy blog pod nazwą “Z dziennika tetryka” :)
    Ale to jest po części prawda, to jak z tym (wiecznie mnie bawiącym) dowcipem czyli:

    Do pracy zdążają obok siebie pracownik już wiekowy już i taki niedawno zatrudniony, młody. Młody taszczy ze sobą manuale, książki, ksera artykułów – wszystko związane z pracą. Starszy ma jedynie reklamówkę z kanapką i jabłkiem. Młodszy nie kryjąc podziwu zwraca się do starszego.
    – Po tylu latach pracy, to pan to wszystko musi mieć już w głowie.
    – W dupie mój drogi, w dupie.
    ;)

    • Akurat nie Dapper a Simple.Data,ale jeden pies. Zgadzam się z tym co piszesz :).
      Dlatego zawsze rekomenduję świadomość i umiar.
      A z tą dupą to albo pisałeś albo mi kiedyś mówiłeś :).

  5. Też dobijam do wieku “eksperta” :) Przez ponad 10 lat to byłem trochę jak lekarz co go zrobili szefem szpitala, ale ogarnąłem się i wróciłem :). Ale bardzo mi się podoba w “tych” czasach, niż poprzednio. Jest łatwiejszy dostęp do wiedzy.
    Np. w latach ’90-tych przypominam sobie że stosowaliśmy takie rzeczy jak np. Dependency Injection ale bardziej przypadkowo, bez rozgłosu, i bez jakiejś większej syntezy. Podoba mi się że teraz dzięki Internetowi powstała społeczność która te zagadnienia rozwija, opisuje, dzieli się i pcha do przodu. Do implementacji to nie przywiązuje wagi, bo to faktycznie bywa kwestia mody. Mam też wrażenie że np. 20 lat wstecz w IT było więcej tzw “nerdów”, skoncentrowanych na technice dla samej techniki. Mnie to odstraszało, bo lubię rozwiązywać problemy a język czy biblioteka to dla mnie sprawa drugorzędna. Teraz duży nacisk jest na automatyzację i ciągłość procesu dostarczania oprogramowania. Też to lubię. Programowanie forever ? Forever ! Staram się żeby każdego dnia czuć to jak wtedy pierwszy raz napisałem program i zadziałał.

    • Andrzej,
      Zazdroszczę pielęgnowania tego uczucia, które opisałeś w ostatnim zdaniu :).
      A nowe czasy mają swoje i plusy i minusy. Fajnie jest się skupiać na plusach.