devstyle.pl - Blog dla każdego programisty
devstyle.pl - Blog dla każdego programisty
4 minut

O tym, żeby ważyć słowa. Historia z morałem.


05.05.2016

Kilka miesięcy temu postanowiłem być tutaj bardziej “sobą”. Przez lata słyszałem, że autor tego bloga to takie moje ugrzecznione alter ego. I że kontrast z rzeczywistością jest bardzo… zauważalny. “Dosyć tego” – postanowiłem. Mój blog, moje miejsce, a więc JA.

Preludium

Skutkuje to bardziej dosadnie formułowanymi wnioskami, czasami jakimś wulgaryzmem. Mniej cenzury i hamowania się. Mi jest z tym dobrze, a po komentarzach i statystykach widzę, że Czytelnikom również to nie przeszkadza. Może nawet – wręcz przeciwnie? Jest mniej sterylnie, a bardziej ludzko i naturalnie.

ALE! Chyba po raz pierwszy w ciągu ponad 8 lat blogowania muszę niestety oświadczyć: ostatnio przesadziłem. Zagalopowałem się. Prywatnie już to przyznałem zainteresowanej osobie, a teraz przyznaję publicznie, coby ten fakt bardziej wzmocnić. I temperaturę popiołu lecącego na mój łeb – podwyższyć. Dzięki temu może lepiej całą sytuację zapamiętam? A może i ktoś inny wnioski na przyszłość wyciągnie?

OCOCHO?

A co się stało?

Otóż w jednym z niedawnych postów zastosowałem taką konwencję:

  • przytocz cytat, z którym się nie zgadzasz
  • skrytykuj ten cytat – znajdź wroga wspólnego dla siebie i Czytelnika

I to jest jak najbardziej OK. Dodaje do tekstu emocji, uwydatnia poglądy.
Ale tym razem poszedłem o krok dalej i dorzuciłem jeszcze jeden punkt:

  • zrób wycieczkę osobistą, nazywając autora cytatu debilem, i to do kwadratu

Szczerze mówiąc: “samo mi się napisało”, nawet się specjalnie nad tym nie zastanawiałem.
Nie wiedziałem kto i kiedy cytowane słowa wypowiedział, ot, rzuciły mi się na Twitterze w oczy z półtora roku wcześniej i zapisałem je sobie w OneNote na potrzeby tego posta.

Alert! Alert!

I teraz najlepsze… Dwa dni po publikacji posta widzę wiadomość:

clip_image001

O co chodzi? Raczej nie robię takich rzeczy! Zaszedłem w głowę i… olśnienie. “Aaa, no tak, na blogu…“.

Pierwsza reakcja była: no dobra, może przesadziłem, ale zdarza się – prawo internetu, więc wszystko jest OK. Jednak za chwilę okazało się, że autora tych słów poznałem osobiście na konferencji raptem 2 tygodnie wcześniej. Nawet browara razem piliśmy. I nie jest to bynajmniej debil.

Ale w tej historii taki się jednak znajdzie – i się niniejszym kajam. Przeprosiłem, posta złagodziłem, peace & love & kisses. A nauczkę na przyszłość zapamiętuję.

Morał

Ze słowami nadal się bardzo nie zgadzam, ale skrytykować powinienem wypowiedź, a nie jej autora. Dziwne w sumie, że taki wniosek po tylu latach muszę oficjalnie, publicznie pisać. No ale cóż, człowiek uczy się całe życie, a i tak nie umiera najmądrzejszy.

Niedługo puszczę posta o “hejcie” w internecie: jak sobie z nim radzić, jak z nim walczyć i skąd się on bierze. Utraciłbym prawo do jego publikacji, gdybym nie napisał wcześniej niniejszego tekstu.

Krytykować opinie i wypowiedzi, a nie konkretne osoby.

Przyznaję: wstyd i hańba. Ale jest z tego i nauczka. Od tej pory jeszcze bardziej będę zwracał uwagę na krytykę kierowaną pod adresem konkretnych osób, a nie opinii i wypowiedzi.

Ale Ty, Czytelniku, także możesz wyciągnąć z tego coś dla siebie. Podobne teksty obserwujemy nie tylko na blogach, ale również w komentarzach na fejsie, wykopie, twitterze i wszystkich innych soszal medjach. Zagajenie konwersacji otwarciem “ale z ciebie kretyn” to rzadko dobre rozwiązanie.

I tyle ze mnie dzisiaj. Więcej grzechów nie pamiętam. Była pauza na refleksję, niedługo jedziemy dalej.

Do przeczytania kolejnym razem!

Nie przegap kolejnych postów!

Dołącz do ponad 9000 programistów w devstyle newsletter!

Tym samym wyrażasz zgodę na otrzymanie informacji marketingowych z devstyle.pl (doh...). Powered by ConvertKit
Notify of
Marcin
Marcin

Nie pochwalam wycieczek osobistych, ale jestem za publicznym przyznaniem się do błędu. Na tym polega dobra wolność słowa – niby można powiedzieć, co się chce, ale powinno się liczyć z konsekwencjami.

Polecam też artykuł + linki:
https://en.wikipedia.org/wiki/Ad_hominem

Bartek
Bartek

Kilka lat temu dość nerwowo i pośpiesznie szukając błędu w kodzie, zapytałem retorycznie “co za tępy ch*j to napisał?”. Cytowałem tym samy Kapitana Bombę, którego to poznałem na yt dzień czy dwa wcześniej. Byłem pewien, że przecież każdy zna Kapitana Bombę i wie, że Kapitan mówi tak na okrągło.. I że sposób w jaki to mówiłem był szalenie śmieszny. No nie był. Szczególnie dla autora kodu, który siedział przy biurku obok :)

Mund
Mund

Szczęście (a może nie), że to nie twój kod…
Chociaż ja tak czasem mówię jak widzę swój wcześniejszy kod…

Ps. walidacja formularza na forum wymaga poprawy, musiałem ponownie pisac koment.
Mimo, ze krótki to jednak nie chce się pisać dwa razy :)

Mund
Mund

Problem w tym, że pokazał błąd (i nic więcej) na nowej stronie i żeby poprawić to musiałem zrobić Back w FF i wtedy już komentarza nie było.
Nie podałem maila.

Kajetan Duszyński

Oj Bartek to imo albo trafiłeś na sztywniaka, albo ogólnie zespół nie był zgrany. U mnie tego typu wiązki lecą co jakiś czas (a nie wielu z nas ogląda Kapitana Bombę) i wszyscy zazwyczaj się z tego po prostu śmieją, bo znamy siebie, cenimy i wiemy, że wszystkim zdarzają się błędy z dupy. @Maciek propsy dla Ciebie za przyznanie się do błędu. Często widać hejt w social mediach, ale rzadko ktoś przyznaje się, że przesadził. Prawdziwy szacun, tym bardziej, że sprawa została pociągnięta z tego co widzę na fb, a nie tutaj publicznie. Wielu na pewno olałoby sprawę i ew.… Read more »

Dawid K

“Krytykować opinie i wypowiedzi, a nie konkretne osoby.” – to niewiele nie daje, przerabiałem to niejednokrotnie. Wielu ludzi na krytykę swoich czynów albo wskazanie błędu, (nawet w całkowicie neutralny sposób, bez wytykania czy wyśmiewania się, po prostu stwierdzenie faktu) reaguje obrazą majestatu, a niekiedy nawet agresją słowną.

Marcin
Marcin

Oj, niestety się zdarza, że nawet na drobną krytykę rozwiązania, autor reaguje bardzo agresywnie. Masz jakiś sprawdzony sposób na radzenie sobie z tym? U mnie mniej więcej sprawdzał się schemat: 1. Upewnić się, że napisała to agresywna osoba 2. Znaleźć coś fajnego niedawno wrzucone od tej samej osoby 3. Pokazać / pochwalić za to fajne coś 4. Wskazać możliwości ulepszenia / rozwoju rozwiązania (że to jest źle, ale nie można tak powiedzieć, tylko że czy osobnik planował w kolejnym commicie zrobić to tak i tak) 5. Znów coś pozytywnego Z moich obserwacji wynika, że agresywno-defensywna postawa często wynika z poczucia… Read more »

Ozzie
Ozzie

Uważam, że słowa Marcina są wyjątkowo trafne. Człowiek jest istotą bardzo wrażliwą na krytykę i odpowiada wrogością, bądź przynajmniej niechęcią do kogoś, kto podważa prawdziwość jej słów i sądów. W tym momencie uruchamiamy postawę obronną a to całkowicie nie sprzyja duchowi wspólnej pracy. Krytyka jest niebezpieczna i może prowadzić do urazy bądź konfliktu. Warto o tym pamiętać i zamiast wytknąć komuś błąd wprost. spróbować spojrzeć na sytuację oczami rozmówcy- z jej perspektywy i z jej bagażem doświadczeń.

PaSkol

Bad word nieopatrznie zaserwował światu.
World mu za to wystawił the bill do kwadratu
;)

Moja książka

Facebook

Zobacz również