fbpx
devstyle.pl - Blog dla każdego programisty
devstyle.pl - Blog dla każdego programisty
5 minut

blitz-startup


09.09.2014

Żaliłem się ostatnio jak to mnie melankolija dopadła i ze wszech sił oraz dev-zamiarów wycisnęła. Powodem takiego stanu rzeczy było zmęczenie materiału mięsno-kostnego, który to – do granic wytrzymałości eksploatowany – odmówił posłuszeństwa i na spojrzenia w stronę komputera konwulsjami reagować zaczął w geście samo-obrony.

Tata bloguje

Jakoś na wiosnę postanowiłem zobaczyć co dzieje się w blogosferach innych niż programistyczna. Nigdy mnie to jakoś specjalnie nie interesowało, aż w końcu zaczęło. Po półtora roku “bycia tatą” w mojej głowie nazbierało się tyle myśli, spostrzeżeń i refleksji na temat dzieci właśnie, że narodziło się moje drugie blogowe wcielenie:

clip_image001

Nieźle, nie? :) Zapraszam tam, baj de łej, chociaż ten kawałek internetu dość mocno podupadł i prawdopodobnie stanu świetności nigdy nie osiągnie. Okazało się bowiem, że podobnych blogów są dziesiątki. Ba – setki nawet! I ciężko jest zrobić coś, co będzie… oryginalne, wyróżniające się, zauważone.

A ja lubię być oryginalny, wyróżniający się, zauważony, taka już jestem: nieco ekscentryczna i nieprzewidywalna ;).

Pojawił się więc pomysł: zmienię ten parentingowy światek w inny sposób, a co mi tam!

Blitz startup

Pomysłów na projekty miałem w ciągu ostatnich lat dziesiątki. Wy raczej też, prawda? Pewnie każdy dokładnie zna cykl życia pomysłu na projekt, czyż nie? Najpierw pomysł rodzi się w głowie, a głowa mówi: fajne! Potem pomysł w głowie siedzi i się przetwarza, tworząc coraz to nowe odnogi, możliwości i potencjalne generatory dev-satysfakcji. Etap przedostatni to uporządkowanie całej idei, spisanie jej gdzieś (u mnie: w OneNote) i zadowolenie z siebie: “ale fajnie wymyśliłem”! Etap ostatni to mocne postanowienie: “kiedyś to zrealizuję!”. I koniec bajki.

Tym razem jednak było inaczej. Zauważyłem, że takich blogów jest naprawdę dużo. I nie sposób jest je wszystkie znaleźć, zobaczyć co oferują, być na bieżąco (gdyby ktoś chciał). Przypomniało mi się, że kiedyś Gutek stworzył dotnetblogs, które nieustannie kieruje do mnie jakiś tam percentaż Czytelników. Wymyśliłem jak można podobną stronę poczynić w kontekście blogów parentingowych, optymalizując ją pod większą liczbę subskrypcji, z przetwarzaniem server-side i… spisałem wszystko w OneNote:). Jednak zamiast postanowić że “kiedyś to zrobię”, po prostu… to zrobiłem! Tego samego DNIA miałem gotowy, działający prototyp. Przez kolejne dwa dni wymyślałem co można dodać i konsultowałem ideę z najfajniejszymi blogerami z tej dziedziny (tymi, którzy zechcieli ze mną pogadać, bo część – nie chciała:) ). Dnia czwartego przepisałem od zera to co miałem i wypuściłem betę na zdalny serwer. Kolejne dwa dni to poszukiwanie logo oraz szablonu, aby strona fajnie wyglądała, i dostosowywanie tego do moich potrzeb. Siódmego Dnia odpoczął, bo nastąpił oficjalny start tego tworu:

clip_image002

Tydzień od pierwszego zalążka pomysłu do produkcyjnego wdrożenia! I to bez żadnego urlopu, po prostu ślęcząc wieczorami i nocami. I dodatkowo oglądając mecze, bo Mundial akurat był. A mogłem po prostu rzucić wszystko w cholerę i nawet nie próbować…

Satysfakcja była nieziemska. Startowałem z ok 30 blogami dodanymi do systemu, a teraz jest ich tam ponad 300. W ciągu dosłownie paru dni wzmianka o moim portalu pojawiła się na większości polskich blogów parentingowych: czy to w postaci posta czy też wiadomości na fanpage. Prawie wszyscy chcieli tam być, prawie wszyscy są i ciągle dochodzą nowi. Od tygodni nie jestem już tak aktywny w tym temacie jak byłem na początku, ale całość nadal się kręci, działa i notuje ileś-tam odwiedzin.

Wnioski

W kilka wieczorów naprawdę zmieniłem ten kawałek polskiego internetu. I poczucie takiej władzy jest świetne: jako programista mogę wpłynąć na to, jak setki/tysiące ludzi korzystają z internetu na co dzień! Może to zabrzmieć nieco patetycznie i zbyt górnolotnie, ale otrzymałem dziesiątki wiadomości potwierdzające to stwierdzenie. Na części polskich komputerów wykopałem Pudelka z pozycji strony startowej;).

Ważne jest, aby po prostu coś ROBIĆ zamiast tylko myśleć o tym. Skorzystać z tego, że my… możemy.

Aha, i: zadbać o wygląd tworzonego tworu.

Mam nadzieję, że przy następnym pomyśle uda mi się zastosować tą samą taktykę, czyli po prostu go zrealizować. Licząc po cichu na to, że w końcu trafi się taki, który spłaci nasz kredyt mieszkaniowy ;).

Nie przegap kolejnych postów!

Dołącz do ponad 9000 programistów w devstyle newsletter!

Tym samym wyrażasz zgodę na otrzymanie informacji marketingowych z devstyle.pl (doh...). Powered by ConvertKit
Notify of
Marcin
Marcin

Cześć! Przede wszystkim gratuluję inicjatywy. Lepiej pójść na żywił i nie odkładać projektów do szuflady cały czas. Tak trzymać. Nawet niewielkie własne projekty pomagają spojrzeć z nowej perspektywy na wiele tematów. Ze szczegółów, to brak mi fotek. Wiele blogerów i blogerek przywiązuje do nich dużą wagę, nie powinno ich zabraknąć na Twojej stronie. Trochę bym popracował nad czytelnością, bo opisy pod tytułami moim zdaniem są nieczytelne. Najbardziej rzucają się w oczy nie tytuły artykułów, a nazwy blogów (mniej ważne moim zdaniem). Elementów na stronie jest mało, ale mogłoby być jeszcze mniej, a im mniej tym lepiej (np bez nazw blogów,… Read more »

Lech
Lech

Świetnie, że udało Ci się przejść z fazy pomysłu do skutecznego wdrożenia :)
Czy możesz uchylić rąbka tajemnicy, co siedzi w środku? Nancy, Entity Framework, MS SQL?

Krzysztof Król
Krzysztof Król

No fajnie to wygląda… Super sprawa no i podziwiam twój zapał, że po godzinach Ci się chciało … Jedna sprawa – wiem że jest google itd … ale może dodałbyś opcję szukania – bo chciałem zobaczyć czy ktoś dodał swojego bloga i nie wiedziałem jak .

Lech
Lech

Z niecierpliwością czekam na część techniczną :) Jak sprawdza się baza sqlite w przypadku jednoczesnych requestów od wielu userów?

P.S. Jeśli chodzi o sugestie, to dodałbym datę postu po najechaniu na kafelek. Gwiazdki bez przeczytania FAQ niewiele mówią :)

emmetsa

Nic tylko pogratulować pomysłu i szybkości :-) Z mojej strony uwaga jest taka, że w zakładce kontakt przydałby się jakiś formularz chociaż. Wejście tam i przeczytanie, żeby odezwać sie na fejsie mnie zdziwiło. A po za tym może ktoś nie mieć konta na fb i fanpejcza nie prowadzić :-)

emmetsa

A to powiem Ci ciekawy zabieg. Nie spodziewałbym się, że taka akcja przyniesie oczekiwany skutek. Nic tylko zapamiętać i przy najbliższej okazji wykorzystać :)

Marcin

Nasłałem na Ciebie żonę wczoraj ze swoim blogiem. Bardzo fajny pomysł i inspirujące że można zrobić coś fajnego, w krótkim czasie :)

Szkolenie z testów

Facebook

Książka

Zobacz również