Daj Się Poznać 2017: teraz Twój głos się liczy!

49

Emocje w zenicie. Czas na Wielkie Rozstrzygnięcie!

Do Konkursu zgłosiło się prawie tysiąc osób. Prawie dwieście z nich dotrwało do końca. A co potem?

Głosowanie

Przez cały ostatni tydzień Uczestnicy konkursu sami wybierali spośród siebie Ścisłych Finalistów. Tych, którzy za pomocą Twoich głosów będą teraz walczyć o… zwycięstwo! Tę złotą listę znajdziesz na stronie Finalistów Konkursu.

A aplikacja do głosowania jest tuż obok! Klikaj w http://uczestnicy.dajsiepoznac.pl/ankieta i do dzieła! Wybierz swoich faworytów. Zasady są banalnie proste

  • każdy głosuje tylko JEDEN RAZ (jednorazowe skrzynki czy aliasy na gmail będą usuwane)
  • głos będzie ważny po kliknięciu w link potwierdzający wysłany na podany adres e-mail
  • głosujesz na 2 lub 3 blogi, przyznając im od 3 do 1 punktu

Bez zbędnego przedłużania: GO GO GO!

Wyniki zostaną przedstawione na Gali Finałowej (zob. niżej). A potem oczywiście wszędzie w internetach ;).

Gala Finałowa

Przypomnienie: w sobotę 17 czerwca spotykamy się w Warszawie, w biurze Microsoftu, na calutki dzień pełen wrażeń. Szczegóły znajdziesz tej stronie: http://devstyle.pl/daj-sie-poznac/gala. Jest już pełna agenda, z prelegentami i tematami!

Jest jeszcze kilka wolnych miejsc dla Obserwatorów Konkursu. Dołącz do nas, rok temu było wyśmienicie! Rejestracja: http://dajsiepoznac2017.evenea.pl . Wydarzenie na fejsie: https://www.facebook.com/events/1403873993014150.

Do zobaczenia!

P.S. Jeśli zarezerwujesz bilet a nie przyjdziesz, odbierając tym samym tę szansę komuś innemu, to będzie bardzo, BARDZO brzydko.

Share.

About Author

Programista, trener, prelegent, pasjonat, blogger. Autor podcasta programistycznego: DevTalk.pl. Jeden z liderów Białostockiej Grupy .NET i współorganizator konferencji Programistok. Od 2008 Microsoft MVP w kategorii .NET. Więcej informacji znajdziesz na stronie O autorze. Napisz do mnie ze strony Kontakt. Dodatkowo: Twitter, Facebook, YouTube.

49 Comments

  1. Jestem w taki szoku po znalezieniu się na liście TOP20, że aż nie wiem, co powiedzieć:) Na pewno jeszcze raz gratulacje dla wszystkich uczestników i powodzenia tym z TOP20! Maćku, wielkie brawa dla Ciebie za… w sumie to za całokształt:)

  2. Dziękuję serdecznie za to wyróżnienie! Jestem absolutnie zdumiony ;D

    Brawa należą się wszystkim uczestnikom, bo niejednokrotnie każdy miał coś ciekawego do przekazania innym. Każdy stanowił inspirację do dalszego rozwoju.

    @PAWEŁ BULWAN
    Zdecydowanie nie poprzestanę! Taka nobilitacja to bardziej obowiązek i motywuje do jeszcze usilniejszej pracy nad blogiem. Jest też najlepszym potwierdzeniem, że warto o to dalej dbać i pomagać innym ;)

  3. Gratuluję wszystkim finalistom! Jestem ciekaw ile głosów dostał mój blog. Czy jest możliwe podglądnięcie wyników głosowania na swój blog?

  4. Przyznam szczerze, że nie spodziewałem się pozycji w czołówce. Przeglądałem niektóre projekty oraz blogi z konkursu i naprawdę jestem pod wrażeniem tego, co niektórzy potworzyli. Fajny prezent akurat na urodziny. Dzięki za wyróżnienie i pozdrawiam! :-)

  5. Gratulacje dla:
    – Macieja,
    – TOP25,
    – pozostałych finalistów,
    – ogólnie uczestników.

    Jestem bardzo zadowolony z uczestnictwa w konkursie. Czuję się jak taki robal co to wylazł z pod kamienia, i nie ma zamiaru wracać.
    Od wrzucenia wymaganej ilości postów, dopisuję kolejne już na własnych zasadach. Nie mniej jednak mam w głowie taki głos: napisz coś. Systematyczność postów spowodowała, że przyzwyczaiłem się do pisania.
    Tak że blog żyje, i zamierza żyć!

    Do zobaczenia na gali:D

  6. To ja dodam łyżkę dziegciu do tego miodu;)

    Idea konkursu fajna, wspomaganie blogosfery o kolejnych blogerów programistycznych na plus, ale mam wrażenie, że jakość przeszła w ilość.

    Kwestia filtrowania zgłoszonych blogów, to naprawdę ułatwiłoby wybranie blogów do śledzenia. Osobiście poświęciłem swój czas, na przejrzenie listy uczestników i dodanie wybranych 10 blogów do swojego czytnika RSS. Efekt z tego taki, że tylko 2 wybrane pisały z wg. założeń regulaminu, jedna osoba otwarcie napisała, że się wycofuje, reszta z tej 10 nie opublikowała, żadnego posta.

    Selekcji blogów do czytania robiłem po miesiącu od trwania konkursu i już wtedy część blogów była przeze mnie odrzucona bo nie miała treści konkursowej.

    Jestem wstanie zrozumieć, ze ktoś się zapisał w przypływie chwili i brakło mu motywacji do poprowadzenia bloga, ale może zrobić III etapy konkursu:
    I. czas trwania 1 miesiac, rejestracja w konkursie, blogowanie
    II. czas trwania 2 miesiace przechodzą Ci którzy wypełnili regulamin i sumiennie postowali
    III. Finalowe głosowanie

    Niech ten konkurs ma w sobie coś z elitarności, nie tylko zgłoszenie i oczekiwanie na galę finałową, niech będzie jakiś etap na odsianie “tych ze słomianym zapałem”, bo to oszczędzi czasu śledzącym zmagania, jeżeli pierwszy zaproponowany etap to będzie precasting, gdzie będzie można podejrzeć listę zgłoszonych do konkursu, to “prawdziwym” uczestnikiem powinien być ten z 2 etapu…

    Fajnie jest pochwalić się prawie 8000 postów, ale to statystyka, tysiąc odpada na post powitalny, większa część na tych co dodali >1. Tego mi brakuje, aby uczestnicy też czuli “presje”, a nie na zasadzie zgłaszam się i zobaczę co z tego wyjdzie…

    Piszę to z perspektywy śledzącego zmagania, dla mnie efekt tego jest taki, że po ogłoszeniu finałowego głosowania, tylko jeden bloger opublikował post o wystąpieniu na gali, reszta “milczy”, a chyba nie o taki efekt chodzi w tych zmaganiach….

    • Michał,
      Różnym osobom o coś innego może “chodzić w zmaganiach”. Dla mnie najważniejsze, żeby jak najwięcej korzyści odnieśli Uczestnicy konkursu. Dla jednego będzie to opublikowanie 30 technicznych postów, dla innego: założenie bloga i przekonanie się że “to nie dla mnie”.
      Nad formułą ewentualnych kolejnych edycji będę myślał jak przyjdzie na to czas. Taki “pośredni” etap chodził mi po głowie, ale nic sensownego nie wydumałem.
      Dzięki za cenny feedback. Brakuje mi perspektywy “widza” konkursu.

      • To może i ja dołożę moje przemyślenia. Na początku tego konkursu trochę zwątpiłem i niejako przewidziałem wynik. Jednak dałem z siebie wszystko, aby dotrwać do końca zarówno w prowadzeniu bloga, jak i projektu. Takie konkursy mnie niesamowicie motywują.
        Dlaczego zwątpiłem? – Zobaczyłem listę uczestników.
        Nazwa konkursu jest “Daj się poznać”.
        Czy mam jakieś szanse prowadzić lepszego bloga od ludzi, którzy prowadzą blogi od 2013 roku? Od ludzi, którzy mają dziesiątki tutoriali na YouTube? Mam, ale małe.
        Czy mogę być bardziej znany od Comandeera? Tu już nie widzę szans.
        Na domiar złego, pod koniec konkursu wystartowała świetna platforma do agregowania serwisów fron-endu, w którym znalazło się parę blogów z konkursu. Czy można mieć lepszą reklamę?
        Nie wiem, czy założeniem konkursu było promowanie już znanych blogerów i zachęcenie totalnych amatorów do pisania, ale poziom jest zbyt zróżnicowany.
        Dlatego wielkie brawa dla prawdziwych nowicjuszy, którzy zakwalifikowali się do finału. Chociaż na wygraną w ich przypadku nie liczyłbym.

      • Nie wpuszczać kogoś, bo już ma bloga? No nie, bez przesady :).
        Nie chodzi o to żeby prowadzić LEPSZEGO bloga. I nie jest powiedziane, że jeśli ktoś prowadzi bloga od 2013r to jest to blog DOBRY (dlaczego miałby być?).
        Nie chodzi też o szanse, rankingi, miejsca i nagrody. Tylko zrobienie tego DLA SIEBIE. Od nagród i wygranych i lansu są hackatony gdzie wszystko jest pozamiatane w 24 godziny. Tutaj mamy do czynienia z 3 miesiącami ciężkiej pracy.
        Wygrał każdy.

      • Wygrał każdy, ale nagrodę zgarnął ten kto był już znany przez konkursem :)
        Dla mnie, to trochę wygląda tak, jak ostatnia olimpiada w biegach na 800m kobiet…

      • Nagrody nikt nie zgarnął bo trwa jeszcze głosowanie.
        Poza tym: nawet jeśli, to co z tego? Jeśli ktoś startował dla nagród to gratuluję :). Chyba nie jestem w stanie wymyślić mniej wydajnego sposobu na zdobycie xboxa niż 3 miesiące pracy.

      • No dobra – zgarnie* ;)
        Ale żeby nie było – ideę konkursu popieram i trzymam kciuki za wszystkich nowicjuszy, bo to oni są tutaj największymi zwycięzcami.

      • To może przedstawię to z mojego punktu widzenia. Trzy miesiące pracy, dotarcie do finału. Powinienem się cieszyć? A może moja praca jest beznadziejna? Może nie było warto? Pierwszy finalista ma 64 głosy, ja mam 4. Czy ten wynik odzwierciedla wartość mojej pracy, czy słabej promocji?

      • Dobra uwaga. To trochę psuje zabawę, jak się ma za przeciwników zawodowych graczy. Jak każdy jest wygranym, to lepiej już nagrody losować ze szklanej kuli, albo zrobić dwie kategorie amatorzy i ludzie już blogujący.

      • Ja rozumiem, że ktoś się przekona, “że to nie dla niego”, z mojej perspektywy “widza” nic ten konkurs nie zmienił, miałem pecha bo dodałem nie te blogi co trzeba ;)

        Zwracam tylko uwagę że poważnie zastanawiam, się czy śledzić zmagania kolejnej edycji, (w poprzedniej było u mnie podobnie) ponieważ czas, który na to poświęciłem nijak ma się do efektów, które osiągnąłem.

        Liczba zgłoszeń świadczy o sukcesie DSP, ale to tylko liczba, na finalistów edycji 2016 (wg. tej listy: http://devstyle.pl/daj-sie-poznac-2016/daj-sie-poznac-finalisci-2016/) z 70 blogów 31 nie istnieje lub nie opublikowało żadnego postu w 2017 roku, część zgłosiła się 2 raz do DSP.

        Nie krytykuje (wiem, ze nie masz wpływu na to co kto robi ze swoim blogiem), ale dla mnie powoli się to robi… nijakie. Ot, kolejny konkurs, który zainteresuje… zainteresowanych tworzeniem/promocją bloga.

        Reasumując to tylko feedback, nie trzeba się z nim zgadzać ;)

      • Dlatego pogrupowanie blogerów na zawodowych i amatorów, będzie pomocne dla ciebie przy wyborze blogów do obserwacji.
        Widzę, że jedna z osób, które wygrały w poprzedniej edycji, już jest w finale. Jeżeli nie zmieni się formuła konkursu to co roku, będziemy oglądać tych samych finalistów.
        Idea konkursu bardzo mi się podoba , ale uważam, że jeżeli zmienisz zasady to w przyszłym roku konkurs może być nawet lepszy.

      • Nie zgodzę się z tym, w kryteriach wyboru nie patrzyłem na to kto ile prowadzi bloga, ale jaką tematykę opisuje. Dla mnie jako widza nie ma to znaczenia, w warunkach konkurowania pewnie jest inaczej.
        Mnie chodzi o to, żeby sam konkurs był wyznacznikiem tego, że warto się zainteresować startującymi, na chwilę obecną nie wiem czy to ma sens.

      • Ale gdy będziesz widział, że ktoś pisze na interesujące cię tematy od dwóch lat, to masz większą pewność, że nie przestanie po pierwszym wpisie lub 3 miesiącach.

      • Nie, dodając kogoś do RSS’a nie kieruje się zasadą, że ktoś ma publikować przez min. rok. Liczy się treść którą dostarcza. To jest konkurs liczę się z tym, że ktoś może zrezygnować, chodzi o to, że te osoby na które trafiłem zrezygnowały w trakcie trwania…

      • Nagrody nie zgarnął nikt znany, więc cofam moje słowa :)
        Jestem mile zaskoczony wynikami i gratuluję każdemu zajętego przez niego miejsca.

      • Laureatem została tylko jedna osoba z siedmiu, która publikuje od dłuższego czasu. W takim razie cofam moje opinie i jestem zaskoczony z takiego wyniku. Jeszcze większe brawa dla wygranych! A Tobie Macieju, dziękuję za super konkurs.

    • Jeszcze jedna myśl… Piszemy o osobach rezygnujących. I że słabo, że rezygnują.
      A ilu obserwatorów dodało motywacji i sił choćby przez zwykły komentarz czy maila: “super pomysł, będe czytać”? To naprawdę dużo daje.

      • Problemem nie jest to że ludzie rezygnują, problemem jest to że właściwie przez 3 miesiące trwania konkursu nie jest to weryfikowane, wszyscy są uczestnikami i widnieją na stronie konkursowej jako uczestnicy. Przy tej ilości to właściwie tylko czytający widzą co się dzieje.

        Nie ma właściwie na stronie konkursowej możliwości sprawdzenia:
        1. czy blog jest aktywny
        2. Filtrowania

        Ja przeszukałem listę używając ctrl+F w przegladarce…

        Może to też brak zachęty od organizatora? Przy tej ilości można spokojnie zginąć w masie innych blogów, samo szukanie nie jest łatwe bo na przykład javascript w opisie raz jest: JS a raz JavaScript itd. Piszący w konkursie poza brandem nie dostaje nic, jakby nie pracował nie wpływa to na jego “pozycje”, skoro to rywalizacja to niech to nie będzie klepanie się po plecach i gadanie, próbowałeś nie dałeś rady/nie podobało Ci się/nie umiesz pisać, nie martw się ważne, że sprubowałeś”, tylko rywalizacja od początku do końca, kto nie daje rady odpada. Myśle, ze jak ktoś rzetelnie pracuje i widzi, ze po miesiącu odpadła połowa, a on jest nadal w konkursie, dostaje motywacji. Publika widzi na kim skupić uwagę.

        Maciej mam wrażenie, że skupiłeś się na piszących, a zapomniałeś o tych co tą treść maja konsumować… Czytelnicy nie mają, żadnego narzędzia, aby dotrzeć do interesujących ich blogów. Wiem, że to twórcy maja pierwszeństwo w tym konkursie, ale ktoś to powinien przeczytać.

        Powtórzę jeszcze raz, sukces jest, ale formuła przyjęta sprawia, że można się zapisać do konkursu i nie napisać, ani jednego posta, bez żadnych konsekwencji. Piszę to jako były uczestnik poprzedniej edycji, który nie spełnił wymagań konkursowych (napisałem kilka postów).

        Przecież wystarczyłoby chociażby listę ułożyć wg. ilości opublikowanych postów, to automatycznie by promowało pracowitych autorów w konkursie. Ja nie neguje dobrych chęci uczestników, ale życie weryfikuje zapał i chęć i mam szacunek do tej osoby, która postanowiła poinformować czytelników, że rezygnuje bo nie dała rady.

        Zresztą zrób sobie test: wybierz technologie o której chciałbyś poczytać i bazując na SAMEJ liście uczestników znajdź bloga którego chciałbyś śledzić i opisz wrażenia…

        Dlatego zastanawiam się nad śledzeniem ewentualnej następnej edycji, bo przejaskrawiając: Organizator zbiera do kupy piszących/zaczynających pisać, publikuje listę i po 3 miesiącach sprawdza komu się udało spełnić wymagania. Głosowanie, gala finałowa. Kurtyna…

        Publika niech sobie patrzy na co chce, bo autorzy są najważniejsi!

        I to mam na myśli, że jakość przechodzi w ilość.

      • Że aplikacja prezentująca uczestników jest niedokończona i można ją usprawnić: to doskonale wiem. Plany były inne, ale się nie udało.

        Najważniejsze: czyli dodanie do “ulubionych” – zaimplementowałem. Dzięki temu można było śledzić wybrane blogi o jednej “iteracji początkowej” przeklikania się przez wszystkich.

        A co do mojego zaangażowania: jest jakie jest, było jakie było. To nie konkurs organizowany przez korpo, które rzuca na to cały zespół.

      • Zresztą, jeszcze dopowiadając: tutaj http://uczestnicy.dajsiepoznac.pl/posty JEST informacja o tym kto jest jak bardzo aktywny. Przeciez nieaktywne blogi pojawiały się na końcu listy albo całkiem znikały. Oznaczenia postów kwiatkami też dawały ogląd na to co się na blogu dzieje. To w połączeniu z kolekcją ulubionych (http://uczestnicy.dajsiepoznac.pl/posty/ulubione) dało możliwość całkiem niezłego zarządzania we własnym zakresie. Na pewno można było zrobić dużo więcej i dużo lepiej, ale zawsze można zrobić dużo więcej i dużo lepiej.

      • Maćku, z ciekawości: miałeś podpięte statystyki ile osób korzystało z dodawania do ulubionych?

        Ja dodałem sobie po Bożemu kanał z postami uczestników DSP2017 do RSSa, dzięki czemu miałem je wsyzstkie w feedly.
        Co mnie interesowało, to klikałem. Co nie, to pomijałem po tytule i wypisie.
        I jak dla mnie, to taka forma sprawdzania aktywności u kolegów i koleżanek sprawdziła się najlepiej.

        P.S. Mam nadzieję, że nie wyłączysz kanału po konkursie, bo fajnie byłoby mieć nadal dostęp do wpisów z wielu blogów :)

      • Z mojej perspektywy iteracje początkową zrobiłem na podstawie listy uczestników. Mam wrażenie, że rozmijamy się w tym co chce przekazać, a jak jestem rozumiany.

        Żeby było jasne, ja Tobie nic nie zarzucam, piszę swoja opinię i przedstawiam swoje zdanie.

        Tak więc przy tej ilości blogów, każdy widz musi dokonać wyboru tego co obserwuje. Oczywiście można dodać do RSS wszystkie posty, ale to jest ilość nie do przetrawienia, dodatkowo nie każda tematyka mnie interesuje. Ja podchodziłem do tego z załozeniem, że mój czytnik wzbogaci się o wartościowe kanały, które będe czytał już po zakończeniu zmagań.

        Gdy z wybranych 10 blogów tylko 2 okazały się aktywne nie miałem siły, ani ochoty przeglądać listy jeszcze raz, aby znaleźć inne.

        I teraz to o co mi chodzi, nie mam pretensji do osób, ze nie spełniły wymagań konkursowych i zrezygnowały. Nie mam po prostu możliwości zobaczenia listy blogów, które nadal blogują, posty na tym etapie mnie nie interesują.

        Przez analogie: Wyścig, tysiąc kolarzy, start 6:00 w punkcie y, o 20 wszyscy mają się stawić w punkcie x. Po 20 Ci co dojechali mają dogrywkę.

        Chodzi cały czas o formułę i możliwości, nie zachowania uczestników czy organizacje. Trzymając się analogi sportowej, tu by pasowała formuła Wingsforlife, wiemy kto jest w czołówce, ile odpadło zawodników, ile jeszcze jest w grze itd. w przypadku DSP dowiadujemy się tego po trzech miesiącach

      • Nie traktuję tego jako zarzuty, tylko tłumaczę dlaczego tak a nie inaczej :).
        Odpadania “w trakcie” nie było i nigdy nie będzie. Skala/liczba zgłoszeń faktycznie była nie do ogarnięcia, ale tego po prostu nie przewidziałem.
        No i ten ficzer z “ulubionymi”: dodałem go chyba PO starcie konkursu, więc podczas pierwszego przeglądania listy nie można było go użyć. Więc moja wina. Ale tak jak napisałem: tej aplikacji sporo brakuje do ideału, a w połowie konkursu bez sensu było już mi ją rozwijać.
        Natomiast listę aktywnych blogów jak najbardziej możesz zobaczyć pod tym linkiem który już podałem: http://uczestnicy.dajsiepoznac.pl/posty . Są to blogi posortowane po ostatniej aktywności. O to chyba chodzi?

      • Jeśli dobrze rozumiem, to pod tym linkiem co podałeś Maćku jest lista postów, a Michałowi chodzi o opis blogów – tak, można wyszukiwać każdy link bloga (z listy postów) w liście z opisami blogów, ale to może pochłonąć dużo czasu, a jeden prosty select by ten problem rozwiązał i zaoszczędził dużo czasu czytelnikom.

      • Tzn. żeby na stronie /posty byl zawarty również opis bloga – o to chodzi? Hmm można by to pewnie rozwiązać jakimś dymkiem/popupem. Ale też tych blogów na liście nie trzeba szukać, bo na tej stronie można kliknąć i przejść do profilu uczestnika. Tam już jest z kolei opis i wszystko. Chyba że to za mało.

      • Te posty nie rozwiązują sprawy, wiem że mogę kliknąc na link bloga i dowiedzieć sie o nim wiecej, ale powiedz mi jak z tego wyłuskać aktywne blogi traktujące np o Pythonie, czy JavaScript?

        Już sama lista użytkowników w formie tabeli, byłaby dużym ułatwieniem.

        Skoro nie chcesz odpadania w trakcie, to dodaj “grywalność”, w taki sposób, ze zmotywujesz blogerów do sumiennej pracy a widzom dasz feedback, kto naprawdę pracuje, a kto już zrezygnował. Np rangi uczestników w stylu: wzorowy uczestnik, rzetelny bloger, sporadyczny pisarz itd. (Tak na szybko myśląc).

        Forma prezentacji konkursu ma znaczenie, postaw się w roli widzów: na blogu masz 4 wpisy o DSP 2017 (pomijam “wasze historie”) 2 o starcie i rejestrcji, dwa o zakończeniu, przez 3 miesiące nic sie nie dzieje, brakuje czegoś co skłoniłoby mnie do zaintersowania się bardziej konkursem, ogląd sytuacji jak idzie uczestnikom, to też by był bodziec do zobaczenia innych blogów, np. tych które odrzuciłem podczas “pierwszej iteracji”. Nie mówię, ze ludzie maja odpadać, ale promowanie tych co “walczą” wydaje się być ok.

  7. No bo daje…A co! Ilu osobom ja napisałam: nie poddawaj się! Ja akurat z motywacja nie miałam problemu bo mój tester że mną mieszka, więc co pewien czas pytał: jak idzie? Ale ja się koduje całkiem samemu to wiadomo jak ciężko idzie ;)

  8. Agnieszka on

    A ja przez cały konkurs dostałam dokładnie 1 komentarz – podziękowanie za linka do innego bloga, niezwiązanego z konkursem. Zero motywacji, klepania po pleckach, viagry, gorących Rosjanek, aukcji z laptopami za 20 zł… :< W dodatku w środku maja śniło mi się, że Maciej w swoim poście zalinkował do mnie (hę?!), a pod wpisem zostałam skomentowana mniej więcej słowami "do autora kodu: zamknij repo" i ten komentarz miał jakieś 60 łapek w górę. Konkurs jednak zaliczyłam i już powoli o nim zapominam. Kto się wkręcił, to będzie robić dalej ten sam projekt lub inny, a może ktoś jak ja uznał, że blogowanie to jednak nie jego sens życia. Zawsze to jakieś doświadczenie, eksperyment. Lato idzie, chill out.

    Co do reklamy i popularności – fakt, też bym się bała jej znaczenia w publicznym głosowaniu, może nawet lepiej, że mam już spokój. Z drugiej strony należy pamiętać, że pierwsze sito było w rękach uczestników. Mnie się nie udało przejść (i nie mam do nikogo żalu oprócz siebie), ale muszę przyznać, że bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie porządne potraktowanie sprawy przez ludzi widoczne w wejściach na bloga. W okresie głosowania zarejestrowałam ogromny skok liczby unikalnych odwiedzających, czyli nawet jeśli nie śledzili cały czas, to ostatecznie wchodzili, żeby sprawdzić, kto co zrobił. Osobiście też starałam się być sprawiedliwa i spośród ok. setki blogów wybranych w marcu i następnie przejrzanych moje serce zdobyła trójka nowicjuszy blogowych i programistycznych raczej też. Nie tylko zresztą moje, bo wszyscy oni zostali wTOPieni. Nawet jakoś przeoczyłam fakt uczestnictwa znanego (również mi wcześniej) blogera.

    • Nowe doświadczenie jest? Jest. Czy się przyda w przyszłości? Na pewno, nawet jeśli nie bezpośrednio. I git :).

      Mam nadzieję, że satysfakcja także się pojawiła i pozostanie na dłużej. O żalu tutaj nie ma co mówic.

Leave A Reply