Słowo na niedzielę, o problemach i kwalifikacjach

3

Pod ostatnim SNN pojawiły się komentarze o “Sekrecie” i Koeljo, więc dziś mniej… egzaltowanie :).

Akcja: BLOGvember! Post nr 21.
W listopadzie w każdy roboczy poranek na devstyle.pl znajdziesz nowy, świeżutki tekst. W sam raz do porannej kawy na dobry początek dnia.
Miłej lektury i do przeczytania jutro! :)

O stanie edukacji w naszej branży, nastawieniu “młodzieży” do świata i chwiejnej pozycji golema na kałecznych nogach, będącego Cywilizacją XXI Wieku Naiwnie Opartą Na IT, można by pisać wiele. I piszę, i pisać będę, póki rency nie uschną.

Dużo się słyszy, że “nie jest dobrze“. I wiele argumentów jest niezwykle trafnych. Narzekać można bez końca, a nawet próbować diagnozy stawiać i propozycje rozwiązań niestrudzenie wysiadywać.

Bywa jednak, że w dzikim zapędzie “seniorzy” przedwcześnie i bez dostatecznej refleksji leją młodszych kolegów po łapach. “Zostaw, nie umiesz!“. “Zepsujesz, gówniarzu!“. “CRUDy dla ciebie klepać, a nie kody prawdziwe pisać!“.

Podczas, gdy:

Every great developer you know got there
by solving problems they were unqualified to solve
until they actually did it.
Patrick McKenzie (znalezione u niezastąpionego @CodeWisdom)

Rajt?

Share.

About Author

Programista, trener, prelegent, pasjonat, blogger. Autor podcasta programistycznego: DevTalk.pl. Jeden z liderów Białostockiej Grupy .NET i współorganizator konferencji Programistok. Od 2008 Microsoft MVP w kategorii .NET.Więcej informacji znajdziesz na stronie O autorze.Napisz do mnie ze strony Kontakt. Dodatkowo: Twitter, Facebook, YouTube.

3 Comments

  1. To jest właśnie dla mnie problem – zdefiniowanie pojęcia “senior developer”. Najczęściej określany jako developer z 4+ lat doświadczenia w programowaniu, podczas gdy poziom wiedzy/doświadczeń przyswojony przez różne osoby może się różnić diametralnie. Później widać takich “seniorów”, którzy z 10 latami na karku potrafią tak na prawdę niewiele plus są kompletnie zamknięci na nowe technologie i rozwiązania, które przez ten czas dojrzały w branży. Konsekwencją takiej “bańki zajebistości” jest potem lincz na młodszych, którzy mimo, że mają świeże pomysły nie mają szansy na ich realizacje bo taki “senior” odbiera to za dziwne komplikowanie sobie życia nowinkami, które i tak kiedyś umrą. Co kto lubi, wszak całe życie można klepać procedury składowane w SQL-u…

    • tomaszk-poz on

      ” odbiera to za dziwne komplikowanie sobie życia nowinkami, które i tak kiedyś umrą.” może dlatego tak jest, bo seniorzy wiedzą, że część tych nowości to chwilowa moda i są odpowiedzialni za stabilność i przyszłość kodu? Doskonale to widać w JavaScript, gdzie jedna biblioteka drugą pogania.