DevTalk#42 – O sprzedaży w IT z Michałem Wójcikiem

5

Michał WójcikPogadaliśmy sobie w tym sezonie kilka razy technicznie. Czas na chwilę oddechu i luźniejszą – aczkolwiek wcale przez to nie mniej ciekawą – pogadankę.

Do 42. odcinka zaprosiłem Michała Wójcika. Z Michałem poznałem się bardzo dawno temu, bo aż w 2005 roku (gdy wychodziłem z cienia) i nadszedł czas, by tę znajomość jakoś sformalizować na taśmie. Michał jest programistą i architektem, a dodatkowo zdobywał też doświadczenie w dziale… sprzedaży! Na Twitterze: @michal_wojcik.

I właśnie o sprzedaży w branży IT dzisiaj rozmawiamy. ALE! Nie wyłączaj odbiornika. Bo właśnie dzięki tej rozmowie być może zmienisz swoje postrzeganie tak zwanego “biznesu”. Najwyższy czas. Dowiesz się na czym polega rola sprzedawcy (zarówno tego mniej- jak i bardziej-technicznego). Poruszamy też kwestię szacowania zadań, wyceny pracy, freelancingu… Ocieramy się również o prowadzenie szkoleń i przygotowywanie prezentacji. Jest różnorodnie.

Odcinek jest znowu dłuższy niż 45 minut, traktowane przeze mnie przez dwa lata jako maximum. Widzę, że takie podejście się sprawdza, zatem tak już zostanie.

Wciskamy PLAY, cieszymy się, a potem klikamy gwiazdki na iTunes – i to tyle na dziś! Miłego słuchania.


Montaż odcinka: Krzysztof Śmigiel.
Ważne adresy:


Muzyka wykorzystana w intro:
“Misuse” Kevin MacLeod (incompetech.com)
Licensed under Creative Commons: By Attribution 3.0
http://creativecommons.org/licenses/by/3.0/
Share.

About Author

Programista, trener, prelegent, pasjonat, blogger. Autor podcasta programistycznego: DevTalk.pl. Jeden z liderów Białostockiej Grupy .NET i współorganizator konferencji Programistok. Od 2008 Microsoft MVP w kategorii .NET. Więcej informacji znajdziesz na stronie O autorze. Napisz do mnie ze strony Kontakt. Dodatkowo: Twitter, Facebook, YouTube.

5 Comments

  1. Czy jeżeli tematy przez Was omówione (ustalenia z klientem, szacowania, proponowanie rozwiązań, wczucie się w to co klient chce) są dla mnie jako programisty zupełnie naturalne i oczywiste oraz nie mam problemu ze swobodnym rozmawianiem z klientem “w biznesowy sposób” to na ile dobrym kierunkiem jest zmiana stanowiska programisty na takiego “eksperta/konsultanta/guru technicznego”, gdzie prawie całkowicie odcina się od klepania kodu? Czy potem jest w ogóle szansa na powrót do “kodzenia” i bycia z technologiami na bieżąco? :)

    • GW,
      Bardzo często takie czynności nie są naturalne dla programistów :).
      A powót jest jak najbardziej możliwy, Michał już wrócił na ścieżkę dev/arch.

  2. Całkiem fajny pomysł, żeby pokazać to z drugiej strony i wielu ciekawych rzeczy się dowiedziałem. Ale jedna rzecz mnie mocno zaskoczyła (a nawet ztriggerowała):

    Pracowałem przy kilku(nastu?) projektach wewnątrzfirmowych i wszystkie one były o co najmniej jedną klasę jakości lepsze niż wszystkie projekty na zamówienie. Brak biznesowej presji, stały kierunek rozwoju, a przede wszystkim brak zmieniania wymagań na trzy tygodnie przed deadline’em robi cuda. Bugi oczywiście były, ale nie sądzę by było ich więcej niż w innych projektach (ale tego zmierzyć się nie da).

    Nie wiem skąd tak skrajnie odmienne doświadczenia u Michała, aczkolwiek u ludzi pracujących wyłącznie na zasadach projektów dla klienta występuje pewne zjawisko całkowitej negacji istnienia tej drugiej części rynku – gdzie firmy rozwijają własny produkt. Swoją drogą to też rozwiązuje w dużej mierze sytuację braku odpowiedzialności – w tego typu projektach programiści bardzo często biorą “ownership” produktu, zaczynają być z nim związani i z własnej inicjatywy się przyczyniać do jego rozwoju.